Nie mam zgody lekarzy, ale mam intuicję!

Autor: Emilia, mama Laury Data: wrzesień 18, 2010 Kategoria: Historia Laury | komentarze 2

Spędziłam długie godziny w internecie szukając informacji na temat choroby mojej córeczki. Przeczytałam, skąd wzięła się jej nazwa „klątwa Ondyny”: otóż bogini Ondyna została porzucona przez swojego kochanka. W zemście za to rzuciła na niego klątwę, która brzmiała: „aby oddychać, musisz o mnie pamiętać”. Młodzieniec cały dzień pamiętał o Ondynie, ale kiedy zapadł w sen, to przestał o niej...

Czytaj Dalej

Tajny eksperyment

Tajny eksperyment

Autor: Emilia, mama Laury Data: wrzesień 19, 2010 Kategoria: Historia Laury | komentarze 3

Postanowiłam przeprowadzić eksperyment, aby stwierdzić, czy moja córka potrafi oddychać na jawie. Po dwóch miesiącach spędzonych w szpitalu umiałam już bez problemu rozszyfrować działanie całej aparatury podtrzymującej życie, więc potrafiłam w szybki sposób zarówno odłączyć, jak i podłączyć dziecko do sprzętu. Poczekałam, aż Laura się obudzi i odłączyłam ją od maszyny pilnując jednocześnie, aby nie przyłapał mnie na tym...

Czytaj Dalej

Cenne chwile bez respiratora

Cenne chwile bez respiratora

Autor: Emilia, mama Laury Data: wrzesień 20, 2010 Kategoria: Historia Laury | komentarze 2

Poinformowałam lekarkę prowadzącą o wynikach swoich „tajnych eksperymentów” – na szczęście pani doktor nie wezwała policji, a jedynie doceniła moje zaangażowanie w obserwację dziecka. Lekarka zgodziła się, aby odłączać Laurę od respiratora na czas karmienia – dzięki temu córeczka miała bez problemów zajadać się ciepłym mleczkiem z butelki! Powoli szykowałam się już na powrót do Gdańska – jeśli Laura...

Czytaj Dalej

Boże… znowu ten sam koszmar

Autor: Emilia, mama Laury Data: wrzesień 23, 2010 Kategoria: Historia Laury | 0 Komentarzy

Laura nie chciała jeść z butelki, mimo że była odłączona od respiratora – przy przełykaniu krztusiła się i miała odruchy wymiotne. Lekarze zasugerowali, że przyczyną może być stwierdzona wcześniej wada serca (pierścień naczyniowy) lub też, że dziecko po wielu tygodniach intubacji przez gardło nabawiło się psychicznego jadłowstrętu. Poinformowano mnie, że nie wrócimy do Gdańska, dopóki nie zostanie uregulowana sprawa...

Czytaj Dalej

Mleko matki

Mleko matki

Autor: Emilia, mama Laury Data: wrzesień 26, 2010 Kategoria: Historia Laury | 0 Komentarzy

Zauważyłam, że Laura ma dziwnie powiększony brzuch, więc zaalarmowałam lekarzy. Początkowo nie widzieli w jej wyglądzie żadnych anomalii, ale brzuch rósł z każdym dniem bardziej i bardziej. Lekarze uznali, że jelita są rozdęte z powodu infekcji i włączyli dziecku antybiotykoterapię. Ta infekcja miała obciążać układ pokarmowy dziecka, dlatego zapadła decyzja o przerwaniu prób karmienia drogą doustną i przejściu na...

Czytaj Dalej

Dlaczego???

Autor: Emilia, mama Laury Data: wrzesień 29, 2010 Kategoria: Historia Laury | 0 Komentarzy

Infekcja w organizmie Laury została wyleczona, ale mimo to jej brzuszek nadal był coraz większy. Było już dla wszystkich jasne, że z moim dzieckiem dzieje się coś bardzo złego. Zaczęto na cito robić badania: USG, rentgeny, wymazy z odbytu… No i wreszcie zostałam uświadomiona, że być może moja córeczka cierpi na kolejną rzadką chorobę genetyczną (chorobę Hirschsprunga), która uniemożliwia...

Czytaj Dalej

Chciałabym wymazać ten dzień z pamięci

Chciałabym wymazać ten dzień z pamięci

Autor: Emilia, mama Laury Data: październik 2, 2010 Kategoria: Historia Laury | komentarze 3

Brzuch Laury urósł do tak gigantycznych rozmiarów, że groziło to pęknięciem jelit albo wdaniem się zakażenia sepsą. Życie dziecka zostało poważnie zagrożone, więc konieczna była natychmiastowa operacja. Zostałam wezwana do pokoju lekarskiego w celu podpisania zgody na zabieg – wszystko działo się tak szybko, że nawet nie zdążyłam się pożegnać z córeczką. W trybie pilnym przewieziono Laurę na blok...

Czytaj Dalej