Ten pamiętnik piszę dla mojej córeczki żeby wiedziała, jak kruche i wartościowe jest życie. Wierzę, że Laura będzie żyła, że wyzdrowieje i że kiedyś będzie mogła to przeczytać...

Jest odpowiedź z NFZ w sprawie operacji Laury…

Jest odpowiedź z NFZ w sprawie operacji Laury…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Lipiec 2, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarze 73

Miałam dziś w planach napisać pozytywny, słoneczny post okraszony sielankowymi fotografiami – wiecie, takie tam wakacyjne wspaniałości. Ale gdy otworzyłam list polecony od NFZ, to cała ta radość gwałtownie wyparowała… Narodowy Fundusz Zdrowia oświadczył, że nie będzie refundować Laurze operacji wszczepienia stymulatora nerwów przepony. Nie dołoży ani złotówki do polepszenia losu Laury i nie pomoże się jej usamodzielnić. Powód?...

Czytaj Dalej

Co u nas?

Co u nas?

Autor: Emilia, mama Laury Data: Czerwiec 6, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 13

To uczucie bezsilności, gdy po wielu miesiącach nieustannie ciągnących się u dzieci infekcji – leków, inhalacji i innych perturbacji – postanawiasz przez 2 miesiące nie puszczać ich do szkoły i przedszkola, aby wreszcie odbudowały odporność. A następnie one idą na jeden dzień do placówek tylko po to, aby znowu wrócić chore, zamknięte w świecie nowych leków, inhalacji i innych...

Czytaj Dalej

Niech dzieci nie będą grzeczne, tylko bezpieczne!

Niech dzieci nie będą grzeczne, tylko bezpieczne!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Maj 18, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 16

Postanowiłam bezpośrednio nie odnosić się na blogu Laury do szokujących treści zawartych w najgłośniejszym filmie ostatnich dni pt. „Tylko nie mów nikomu”, bo to raczej nie miejsce do tego. Zresztą, wystarczająco już się emocjonalnie uzewnętrzniłam i wnerwiłam w swojej przestrzeni prywatnej. Ponadto, od mojego oburzenia znacznie lepsze jest realnie działanie, np. pomoc dziecięcym czy dorosłym ofiarom przemocy seksualnej, bezwzględne...

Czytaj Dalej

Never-ending story

Never-ending story

Autor: Emilia, mama Laury Data: Maj 1, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 9

Gdy rozpoczął się strajk szkół i przedszkoli, powiedziałam córkom, że na tę okoliczność będą miały dodatkowe tygodnie wakacji. Oczywiście obie się ucieszyły i zaczęły wymyślać interesujące plany zagospodarowania wolnego czasu. Jednak plany planami, a życie życiem – i gdybym wierzyła w fatum, to powiedziałabym, że od początku jesieni ciąży ono nad nami. Ale to nie żadna klątwa, tylko zupełnie...

Czytaj Dalej

Shisa kanko

Shisa kanko

Autor: Emilia, mama Laury Data: Marzec 29, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 13

Człowiek, zmuszony do długotrwałego funkcjonowania w trudnych warunkach, o ile w ogóle chce przetrwać, to musi się do nich zaadoptować. My żyjemy już ponad 8 lat w nietypowych okolicznościach, z permanentnie zaburzonym i zawsze zbyt krótkim snem nocnym, z przemęczeniem oraz gonitwą w ciągu dnia, a także z ogromnym ryzykiem. Mimo to, całkiem dobrze wychodzi nam adaptacja i ogólnie...

Czytaj Dalej

Działo się…

Działo się…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Marzec 1, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 21

Ech, co to były za ferie, mówię Wam… Takich spektakularnych atrakcji, jakie zapewniły moim córkom mikroskopijne zarazki, to już dawno w naszej rodzinie nie doświadczaliśmy. Jak żyję, nie widziałam u dzieci tak ostrej infekcji. Laura prawie całe ferie była przykuta do łóżka z silną niewydolnością oddechową, o mały włos nie wylądowała w szpitalu, a Kaja niewiele od niej odstawała....

Czytaj Dalej

Dziury w serze

Dziury w serze

Autor: Emilia, mama Laury Data: Luty 15, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 8

Pewnego wieczoru, podczas przygotowywania kolacji, Laura utknęła w kuchni na bardzo długo… Trzymając w ręku nóż rzeźbiła w miękkim, żółtym materiale. Dłubała, wycinała i skrobała, aż pot z niej spływał… W końcu zaintrygowana zapytałam: – Lauro, a co ty właściwie robisz? – Wycinam dziury w serze – odpowiedziała z pełną powagą. – Ale po co? – Ponieważ moja siostra...

Czytaj Dalej