Ten pamiętnik piszę dla mojej córeczki żeby wiedziała, jak kruche i wartościowe jest życie. Wierzę, że Laura będzie żyła, że wyzdrowieje i że kiedyś będzie mogła to przeczytać...

Empatia

Empatia

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 21, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 25

Po dwóch tygodniach ciągnącej się infekcji, Laura wreszcie wyzdrowiała, a tym samym dziś z radością w serduchu miała wrócić do przedszkola. Wczoraj, już od rana była tym faktem niesamowicie podekscytowana i zaczęła wręcz odliczać godziny do upragnionego spotkania z dziećmi. Bardzo cieszyła się na wspólną z nimi zabawę, a także na rozmowę ze znajomą panią nauczycielką. Aby mieć pewność, że nasza wizyta...

Czytaj Dalej

Brak zaufania

Brak zaufania

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 19, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 26

Podobno podstawą udanego związku jest wzajemne zaufanie. Tak przynajmniej prawią mądrzy, doświadczeni życiowo ludzie. Jednak w naszym związku jest zupełnie odwrotnie – w pewnej ważnej, właściwie to najważniejszej kwestii, podstawą naszych relacji jest kompletny brak zaufania. Kuba i ja nie wierzymy sobie nawzajem, dlatego wciąż się kontrolujemy – sprawdzamy, czy druga osoba nie zawiodła, czy...

Czytaj Dalej

Zachciało się nam przedszkola…

Zachciało się nam przedszkola…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 15, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 113

Zachciało się nam przedszkola, no to do niego poszłyśmy – a działo się to dokładnie w zeszły piątek. Już na wstępie, w trosce o bezpieczeństwo Laury panie w placówce ostrzegły mnie, że niestety regularnie rodzice przyprowadzają do przedszkola przeziębione dzieciaki i że w związku z tym Laura może się zarażać różnymi chorobami. Zapytały, czy na pewno chcę, aby Laura chodziła do przedszkola? Tak,...

Czytaj Dalej

O rzeczach ostatecznych…

O rzeczach ostatecznych…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 10, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 125

Nie pamiętam, jakie było moje wyobrażenie śmierci, gdy miałam zaledwie cztery lata. Podejrzewam, że wielce abstrakcyjne, ponieważ dziecku bardzo trudno wyobrazić sobie coś, o czym prawie nic nie wie i czego w ogóle nie rozumie. Pamiętam jedynie, że zapytałam moją matkę o konieczność umierania. A gdy mama ze stoickim spokojem uświadomiła mi, że ona też kiedyś umrze, to się wówczas histerycznie rozpłakałam....

Czytaj Dalej

Na zakupach…

Na zakupach…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 7, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 53

Na fundacyjne subkonto Laury właśnie wpłynęły pieniądze z 1 % podatku. Tak, tak, dopiero teraz, ponieważ fiskus każe nam czekać na tę pomoc ponad pół roku… No ale najważniejsze, że przyszły, a skoro już są, to śpieszę wykonać najpilniejsze zakupy. Teraz to normalnie mogę zaszaleć, więc od razu zrobię zapasy na cały miesiąc – albo i na jeszcze dużej. W końcu nie będę własnemu dziecku żałować… Listę...

Czytaj Dalej

Dwa oblicza przedszkola – cd…

Dwa oblicza przedszkola – cd…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 31, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 133

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – tym optymistycznym akcentem rozpocznę dzisiejszy post, który z racji ogromnych emocji wywołanych poprzednim wpisem, musi być jego kontynuacją. W ostatnim poście upubliczniłam złe nawyki żywieniowe panujące w przedszkolu Laury, co wywołało ogromną burzę wśród komentujących – mimo, że wpis napisany był w taki sposób, aby zagwarantować placówce...

Czytaj Dalej

Dwa oblicza przedszkola…

Dwa oblicza przedszkola…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 27, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 239

Mogę sobie jedynie wyobrazić, jakim niesamowitym przeżyciem emocjonalnym był dla Laury pierwszy dzień spędzony w przedszkolu. Po powrocie do domu padła na łóżko, przykryła się kocem i poprosiła, aby podłączyć ją do respiratora, ponieważ jest zmęczona i musi odpocząć. Laura nigdy wcześniej nie zachowywała się w ten sposób – jej zmęczenie musiało więc wynikać z ogromnych emocji związanych z nową...

Czytaj Dalej

TO!!!

TO!!!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 23, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 44

Wreszcie nadeszło TO, czego Laura tak bardzo pragnęła. TO, o czym skrycie marzyła i o co nieustannie się upominała. W życiu córki jest wiele wartościowych rzeczy, ale nic nie ma takiego znaczenia jak TO. Nawet spacer z mamą nie jest aż tak fajny, ani udawanie modelki przed maminym obiektywem, ani nawet bliskie spotkanie ze ślimakiem. Każdy z tych momentów ma swój urok, ale tylko TEGO brakuje Laurze do...

Czytaj Dalej

Matka idealna

Matka idealna

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 21, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 71

Jest taka pani psycholog dziecięca, której nazwiska ani miejsca zamieszkania oczywiście nie wymienię. Chociaż może podążając za obowiązującą modą na ministrę czy premierę, powinnam tu raczej napisać psycholożka. Ale mniejsza o to, jak ją tytułować, bo ważniejsze wydaje mi się coś zgoła innego. A mianowicie fakt, że nawet najlepsza teoria psychologiczna, potwierdzona licznymi badaniami naukowymi, może być...

Czytaj Dalej

Niepełnosprawny jedynak – oto jest wyzwanie

Niepełnosprawny jedynak – oto jest wyzwanie

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 17, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 55

Wychowując jedynaczkę, w dodatku ciężko chorą, wokół której skupia się całe nasze życie, nie sposób uniknąć pewnych błędów. Właściwie, to chyba nie powinnam nazywać tego błędami, a raczej naturalną konsekwencją faktu, iż cały nasz świat niezmiennie kręci się wokół Laury. Każdy krok jest stawiany dla niej lub z myślą o niej, wszelkie nasze małe i duże decyzje podejmowane dla dobra córki. Nie powinny więc...

Czytaj Dalej
  1. Strony:
  2. 1
  3. 2
  4. 3
  5. 4
  6. 5
  7. 6
  8. 7
  9. ...
  10. 36