Ten pamiętnik piszę dla mojej córeczki żeby wiedziała, jak kruche i wartościowe jest życie. Wierzę, że Laura będzie żyła, że wyzdrowieje i że kiedyś będzie mogła to przeczytać...

Co u nas?

Co u nas?

Autor: Emilia, mama Laury Data: Czerwiec 6, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 10

To uczucie bezsilności, gdy po wielu miesiącach nieustannie ciągnących się u dzieci infekcji – leków, inhalacji i innych perturbacji – postanawiasz przez 2 miesiące nie puszczać ich do szkoły i przedszkola, aby wreszcie odbudowały odporność. A następnie one idą na jeden dzień do placówek tylko po to, aby znowu wrócić chore, zamknięte w świecie nowych leków, inhalacji i innych...

Czytaj Dalej

Niech dzieci nie będą grzeczne, tylko bezpieczne!

Niech dzieci nie będą grzeczne, tylko bezpieczne!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Maj 18, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 16

Postanowiłam bezpośrednio nie odnosić się na blogu Laury do szokujących treści zawartych w najgłośniejszym filmie ostatnich dni pt. „Tylko nie mów nikomu”, bo to raczej nie miejsce do tego. Zresztą, wystarczająco już się emocjonalnie uzewnętrzniłam i wnerwiłam w swojej przestrzeni prywatnej. Ponadto, od mojego oburzenia znacznie lepsze jest realnie działanie, np. pomoc dziecięcym czy dorosłym ofiarom przemocy seksualnej, bezwzględne...

Czytaj Dalej

Never-ending story

Never-ending story

Autor: Emilia, mama Laury Data: Maj 1, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 9

Gdy rozpoczął się strajk szkół i przedszkoli, powiedziałam córkom, że na tę okoliczność będą miały dodatkowe tygodnie wakacji. Oczywiście obie się ucieszyły i zaczęły wymyślać interesujące plany zagospodarowania wolnego czasu. Jednak plany planami, a życie życiem – i gdybym wierzyła w fatum, to powiedziałabym, że od początku jesieni ciąży ono nad nami. Ale to nie żadna klątwa, tylko zupełnie...

Czytaj Dalej

Shisa kanko

Shisa kanko

Autor: Emilia, mama Laury Data: Marzec 29, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 13

Człowiek, zmuszony do długotrwałego funkcjonowania w trudnych warunkach, o ile w ogóle chce przetrwać, to musi się do nich zaadoptować. My żyjemy już ponad 8 lat w nietypowych okolicznościach, z permanentnie zaburzonym i zawsze zbyt krótkim snem nocnym, z przemęczeniem oraz gonitwą w ciągu dnia, a także z ogromnym ryzykiem. Mimo to, całkiem dobrze wychodzi nam adaptacja i ogólnie...

Czytaj Dalej

Działo się…

Działo się…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Marzec 1, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 21

Ech, co to były za ferie, mówię Wam… Takich spektakularnych atrakcji, jakie zapewniły moim córkom mikroskopijne zarazki, to już dawno w naszej rodzinie nie doświadczaliśmy. Jak żyję, nie widziałam u dzieci tak ostrej infekcji. Laura prawie całe ferie była przykuta do łóżka z silną niewydolnością oddechową, o mały włos nie wylądowała w szpitalu, a Kaja niewiele od niej odstawała....

Czytaj Dalej

Dziury w serze

Dziury w serze

Autor: Emilia, mama Laury Data: Luty 15, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 8

Pewnego wieczoru, podczas przygotowywania kolacji, Laura utknęła w kuchni na bardzo długo… Trzymając w ręku nóż rzeźbiła w miękkim, żółtym materiale. Dłubała, wycinała i skrobała, aż pot z niej spływał… W końcu zaintrygowana zapytałam: – Lauro, a co ty właściwie robisz? – Wycinam dziury w serze – odpowiedziała z pełną powagą. – Ale po co? – Ponieważ moja siostra...

Czytaj Dalej

Bajka na Dzień Babci i Dziadka

Bajka na Dzień Babci i Dziadka

Autor: Emilia, mama Laury Data: Styczeń 21, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 29

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami smutku i siedmioma morzami łez, żyła sobie pewna dziewczynka o imieniu Laura. Chorowała ona na klątwę Ondyny, a ta przypadłość była straszliwa i prawie nikt nie wróżył dziecku dobrej przyszłości. Niektórzy twierdzili nawet, że ze względu na plastikową rurkę umieszczoną w szyi, dziewczynka nie nauczy się mówić oraz będzie mocno opóźniona w rozwoju…...

Czytaj Dalej