Ten pamiętnik piszę dla mojej córeczki żeby wiedziała, jak kruche i wartościowe jest życie. Wierzę, że Laura będzie żyła, że wyzdrowieje i że kiedyś będzie mogła to przeczytać...

Rozmowy o przyszłości

Rozmowy o przyszłości

Autor: Emilia, mama Laury Data: Grudzień 17, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 33

Dziś, porządkując dysk, natknęłam się na ostatnie zdjęcia z jesieni. I od razu okrutnie zatęskniłam za świeżym powietrzem, za takim przyjemnym ciepłem i wszelkimi odcieniami purpury. Jesień tego roku była naprawdę przepiękna, dzięki czemu prawie każdego dnia Laura mogła bez ograniczeń cieszyć się wolnością. Chodziłyśmy na spacery, jeździłyśmy rowerami, szalałyśmy na placach zabaw, a wieczorami...

Czytaj Dalej

Jak ryba w wodzie

Jak ryba w wodzie

Autor: Emilia, mama Laury Data: Grudzień 9, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 49

Kąpiel to wyjątkowa przyjemność dla ciała i dla ducha, która czasami potrafi zdziałać najprawdziwsze cuda. Może na przykład doprowadzić do stanu używalności makabrycznie brudne dziecko (chociaż niestety tylko na chwilę). Potrafi odprężyć ciało, zrelaksować umysł i dać człowiekowi poczucie, że oto podstępnie wykradł domownikom chwilę tylko dla siebie. Ale kąpiel, zwłaszcza w niezbyt ciepłej wodzie, potrafi...

Czytaj Dalej

Kreatywna paczka

Kreatywna paczka

Autor: Emilia, mama Laury Data: Grudzień 5, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 113

Gdy w zeszłym tygodniu byłyśmy w przedszkolu, do sali weszła jedna z mam z zamiarem obdarowania wszystkich dzieciaków czekoladkami z kalendarzy adwentowych. W pobliskim hipermarkecie była na nie promocja, więc postanowiła wykorzystać okazję i uszczęśliwić każde dziecko w grupie swojego syna. Chyba tylko ja jedna nie byłam z tego powodu szczęśliwa, gdyż zjedzenie przez Laurę takich słodyczy wywołałoby u...

Czytaj Dalej

Tajemniczy hormon zdrowia

Tajemniczy hormon zdrowia

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 28, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 34

Naukowcy już od dawna pracują nad wynalezieniem leku na Klątwę Ondyny, który umożliwi chorym na nią ludziom normalne oddychanie. Jakiś czas temu okazało się, że grupa dorastających dziewcząt cierpiących na CCHS zauważyła zmniejszenie się symptomów choroby po zażyciu pigułek antykoncepcyjnych. Przyczyną całego zamieszania był żeński hormon płciowy progesteron – to właśnie on spowodował polepszenie...

Czytaj Dalej

Empatia

Empatia

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 21, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 35

Po dwóch tygodniach ciągnącej się infekcji, Laura wreszcie wyzdrowiała, a tym samym dziś z radością w serduchu miała wrócić do przedszkola. Wczoraj, już od rana była tym faktem niesamowicie podekscytowana i zaczęła wręcz odliczać godziny do upragnionego spotkania z dziećmi. Bardzo cieszyła się na wspólną z nimi zabawę, a także na rozmowę ze znajomą panią nauczycielką. Aby mieć pewność, że nasza wizyta...

Czytaj Dalej

Brak zaufania

Brak zaufania

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 19, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 29

Podobno podstawą udanego związku jest wzajemne zaufanie. Tak przynajmniej prawią mądrzy, doświadczeni życiowo ludzie. Jednak w naszym związku jest zupełnie odwrotnie – w pewnej ważnej, właściwie to najważniejszej kwestii, podstawą naszych relacji jest kompletny brak zaufania. Kuba i ja nie wierzymy sobie nawzajem, dlatego wciąż się kontrolujemy – sprawdzamy, czy druga osoba nie zawiodła, czy...

Czytaj Dalej

Zachciało się nam przedszkola…

Zachciało się nam przedszkola…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 15, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 113

Zachciało się nam przedszkola, no to do niego poszłyśmy – a działo się to dokładnie w zeszły piątek. Już na wstępie, w trosce o bezpieczeństwo Laury panie w placówce ostrzegły mnie, że niestety regularnie rodzice przyprowadzają do przedszkola przeziębione dzieciaki i że w związku z tym Laura może się zarażać różnymi chorobami. Zapytały, czy na pewno chcę, aby Laura chodziła do przedszkola? Tak,...

Czytaj Dalej

O rzeczach ostatecznych…

O rzeczach ostatecznych…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 10, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 126

Nie pamiętam, jakie było moje wyobrażenie śmierci, gdy miałam zaledwie cztery lata. Podejrzewam, że wielce abstrakcyjne, ponieważ dziecku bardzo trudno wyobrazić sobie coś, o czym prawie nic nie wie i czego w ogóle nie rozumie. Pamiętam jedynie, że zapytałam moją matkę o konieczność umierania. A gdy mama ze stoickim spokojem uświadomiła mi, że ona też kiedyś umrze, to się wówczas histerycznie rozpłakałam....

Czytaj Dalej

Na zakupach…

Na zakupach…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 7, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 53

Na fundacyjne subkonto Laury właśnie wpłynęły pieniądze z 1 % podatku. Tak, tak, dopiero teraz, ponieważ fiskus każe nam czekać na tę pomoc ponad pół roku… No ale najważniejsze, że przyszły, a skoro już są, to śpieszę wykonać najpilniejsze zakupy. Teraz to normalnie mogę zaszaleć, więc od razu zrobię zapasy na cały miesiąc – albo i na jeszcze dużej. W końcu nie będę własnemu dziecku żałować… Listę...

Czytaj Dalej

Dwa oblicza przedszkola – cd…

Dwa oblicza przedszkola – cd…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 31, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 137

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – tym optymistycznym akcentem rozpocznę dzisiejszy post, który z racji ogromnych emocji wywołanych poprzednim wpisem, musi być jego kontynuacją. W ostatnim poście upubliczniłam złe nawyki żywieniowe panujące w przedszkolu Laury, co wywołało ogromną burzę wśród komentujących – mimo, że wpis napisany był w taki sposób, aby zagwarantować placówce...

Czytaj Dalej
  1. Strony:
  2. 1
  3. 2
  4. 3
  5. 4
  6. 5
  7. 6
  8. 7
  9. ...
  10. 36