Ten pamiętnik piszę dla mojej córeczki żeby wiedziała, jak kruche i wartościowe jest życie. Wierzę, że Laura będzie żyła, że wyzdrowieje i że kiedyś będzie mogła to przeczytać...

Dwa oblicza przedszkola…

Dwa oblicza przedszkola…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 27, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 211

Mogę sobie jedynie wyobrazić, jakim niesamowitym przeżyciem emocjonalnym był dla Laury pierwszy dzień spędzony w przedszkolu. Po powrocie do domu padła na łóżko, przykryła się kocem i poprosiła, aby podłączyć ją do respiratora, ponieważ jest zmęczona i musi odpocząć. Laura nigdy wcześniej nie zachowywała się w ten sposób – jej zmęczenie musiało więc wynikać z ogromnych emocji związanych z nową...

Czytaj Dalej

TO!!!

TO!!!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 23, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 43

Wreszcie nadeszło TO, czego Laura tak bardzo pragnęła. TO, o czym skrycie marzyła i o co nieustannie się upominała. W życiu córki jest wiele wartościowych rzeczy, ale nic nie ma takiego znaczenia jak TO. Nawet spacer z mamą nie jest aż tak fajny, ani udawanie modelki przed maminym obiektywem, ani nawet bliskie spotkanie ze ślimakiem. Każdy z tych momentów ma swój urok, ale tylko TEGO brakuje Laurze do...

Czytaj Dalej

Matka idealna

Matka idealna

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 21, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 69

Jest taka pani psycholog dziecięca, której nazwiska ani miejsca zamieszkania oczywiście nie wymienię. Chociaż może podążając za obowiązującą modą na ministrę czy premierę, powinnam tu raczej napisać psycholożka. Ale mniejsza o to, jak ją tytułować, bo ważniejsze wydaje mi się coś zgoła innego. A mianowicie fakt, że nawet najlepsza teoria psychologiczna, potwierdzona licznymi badaniami naukowymi, może być...

Czytaj Dalej

Niepełnosprawny jedynak – oto jest wyzwanie

Niepełnosprawny jedynak – oto jest wyzwanie

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 17, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 54

Wychowując jedynaczkę, w dodatku ciężko chorą, wokół której skupia się całe nasze życie, nie sposób uniknąć pewnych błędów. Właściwie, to chyba nie powinnam nazywać tego błędami, a raczej naturalną konsekwencją faktu, iż cały nasz świat niezmiennie kręci się wokół Laury. Każdy krok jest stawiany dla niej lub z myślą o niej, wszelkie nasze małe i duże decyzje podejmowane dla dobra córki. Nie powinny więc...

Czytaj Dalej

Bajka na dobranoc

Bajka na dobranoc

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 13, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 14

Każdy, kto ma dziecko, wie, że najlepsza nauka jest poprzez zabawę, że wszelką teorię najlepiej przełożyć na praktykę, a najgorsze strachy najdoskonalej oswaja się przy pomocy bajek. W naszym życiu jest wiele takich strachów – czają się pod łóżkiem, za szafą, w samochodzie i na spacerze. Właściwie są w każdym miejscu, w którym przebywamy i tylko wyczekują okazji, aby się na nas rzucić… A...

Czytaj Dalej

Gadżetomaniak, czyli rodzic dziecka z CCHS

Gadżetomaniak, czyli rodzic dziecka z CCHS

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 11, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 34

Mniej więcej półtora roku temu ogłosiłam publicznie potrzebę stworzenia dla Laury wyjątkowego pulsoksymetru – no wiecie, takiego szytego na miarę, co to będzie spełniał jej specyficzne potrzeby. Miał być malutki, tak, aby mógł się zmieścić w kieszeni lub pod ubraniem, a dla postronnych ludzi być całkowicie niewidzialny. Ale przede wszystkim miał poprawnie czytać dane nawet wtedy, gdy dziecko jest w...

Czytaj Dalej

Sezon pod znakiem ruchu

Sezon pod znakiem ruchu

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 6, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 28

Wykorzystując ostatnie tchnienie lata, postanowiliśmy udowodnić, że wraz z nadejściem października sezon rowerowy wcale się nie zakończył! Zaopatrzeni w medyczną torbę oraz imponującą flagę piracką sprawiliśmy, że slogan „pirat drogowy” nabrał zupełnie nowego znaczenia. Gdy przejeżdżaliśmy drogą, napotkani ludzie oglądali się za nami albo z uśmiechem, albo z niemałym zdziwieniem myśląc sobie zapewne, że...

Czytaj Dalej

Ach, co to był za ślub!

Ach, co to był za ślub!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Październik 2, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 30

W miniony weekend zarwaliśmy wszystkie noce i pokonaliśmy samochodem aż 1600 km, a wszystko po to, by świętować miłość! Znów wylądowaliśmy u podnóża gór, gdyż właśnie tam mój młodszy brat Mikołaj postanowił poszukać sobie żony. Ach, co to był za ślub! Wspaniały, bajkowy po prostu! Ale jeszcze wspanialszy był widok tych dwojga zakochanych ludzi, pełnych miłości, ufności i nadziei… W mszy brało udział aż...

Czytaj Dalej

Trzeba być lisem i lwem

Trzeba być lisem i lwem

Autor: Emilia, mama Laury Data: Wrzesień 26, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 59

Nie, nie jest w Polsce aż tak dobrze, jakby się to mogło patrzącym na Laurę wydawać. Nie, pomoc dla niepełnosprawnych dzieci nie spada z nieba wprost na leżących do góry brzuchem rodziców, jak to mi ktoś niedawno z przekąsem zasugerował. Nie, nie przychodzi na całą noc pielęgniarka, tak jak się to odbywa w Szwecji czy w Niemczech. Aby w Polsce uzyskać profesjonalną terapię dla przewlekle chorego dziecka,...

Czytaj Dalej

Wojna

Wojna

Autor: Emilia, mama Laury Data: Wrzesień 20, 2014 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 138

Podczas naszego wakacyjnego pobytu w Krakowie, zabraliśmy Laurę do muzeum, wybudowanego na cześć Oskara Schindlera oraz milionów żydowskich ofiar Holocaustu. Córeczka oczywiście niewiele z tej wyprawy rozumiała, bo wojna jeszcze wtedy była dla niej czymś abstrakcyjnym i kompletnie niezrozumiałym. Natomiast my, dorośli, wyszliśmy z muzeum pełni specyficznych emocji, gdyż wobec bestialskiego mordu milionów...

Czytaj Dalej
  1. Strony:
  2. 1
  3. 2
  4. 3
  5. 4
  6. 5
  7. 6
  8. 7
  9. ...
  10. 35