Ten pamiętnik piszę dla mojej córeczki żeby wiedziała, jak kruche i wartościowe jest życie. Wierzę, że Laura będzie żyła, że wyzdrowieje i że kiedyś będzie mogła to przeczytać...

Ano miłość

Ano miłość

Autor: Emilia, mama Laury Data: Maj 20, 2016 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 44

Pewnej słonecznej soboty postanowiłam poćwiczyć nową dla mnie formę fotografowania dzieci – fotografię studyjną. Nie mam studia, żadnego profesjonalnego tła, ani też potrzebnych do tego celu lamp, co znacznie utrudniło wykonanie zadania. Ale za to mam w salonie duże jasne okno oraz dwie przeurocze modelki, których niejeden fotograf mógłby mi szczerze pozazdrościć. Zrobienie spójnej sesji małym dzieciom to spore...

Czytaj Dalej

Dziewczyńskość

Dziewczyńskość

Autor: Emilia, mama Laury Data: Maj 13, 2016 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 40

Pewnego słonecznego popołudnia naszła mnie ochota wykonania Laurze subtelnego, dziewczęcego portretu – takiego z przymkniętymi oczyma oraz błogim wyrazem twarzy. Słońce akurat zaczęło zachodzić dając piękne, malownicze światło oraz pożądaną przeze mnie ciepłą barwę. Laura bez wahania zgodziła się pozować, co zresztą zawsze chętnie czyni. Wyszłyśmy na podwórze, owinęłam ją brązowym szalem, aby ubiór pasował do otoczenia, dałam ostatnie...

Czytaj Dalej

Dziecko, rusz się!

Dziecko, rusz się!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Maj 6, 2016 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 20

W długi majowy weekend pogoda była tak kusząca, że nie byliśmy w stanie się jej oprzeć. Spakowaliśmy Kaję w wózek, sprzęty medyczne Laury w plecak i ruszyliśmy z dziećmi wspinać się na najwyższy szczyt w okolicy. Postanowiliśmy także pobiegać, młodszą córkę popychając w wózku, a starszą motywując, by przez cały czas jechała obok nas na swoim nowym rowerze. W...

Czytaj Dalej

Miłość matki

Miłość matki

Autor: Emilia, mama Laury Data: Kwiecień 15, 2016 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 72

Nie mogę się nadziwić, z jaką łatwością wszystko jej przychodzi. Każdy sukces osiągany jest niby od niechcenia, bez jakiegokolwiek wysiłku. Tak, jakby kolejne zdobycze rozwojowe wpisane były w naturalny rytm jej życia. Kaja, bo o niej mowa, od urodzenia ma raczej niewiele powodów do zmartwień. Jej jestestwo kręci się wokół mleka mamy i dotyku, przytulania oraz odgłosów najbliższych –...

Czytaj Dalej

Błogo…

Błogo…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Kwiecień 8, 2016 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 78

To trwa już kilka tygodni, właściwie od ostatniego powrotu Laury ze szpitala. Nie rozumiem, jak to możliwe i lekarze też nie potrafią sprawy racjonalnie wytłumaczyć. Boję się nazywać tego cudem, gdyż w każdej chwili wszystko może się odwrócić na naszą niekorzyść – nie raz już przecież tak bywało. Jeszcze zbyt głośno się nie cieszę, aby odgłosami radości nie sprowokować...

Czytaj Dalej

Czekając na termin

Czekając na termin

Autor: Emilia, mama Laury Data: Marzec 18, 2016 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 23

Jeszcze nie znamy dokładnego terminu przeprowadzenia zabiegu – wiemy tylko, że odbędzie się on gdzieś na przełomie kwietnia i maja. Operacja jest z gatunku tych poważnych, jest konieczna i ma decydujące znaczenie dla przyszłego funkcjonowania Laury. Zmieni ona życie córki albo w sposób, którego pragniemy, albo w taki, jakiego nie chcemy… Szansę na sukces mamy połowiczną, a cała prawda...

Czytaj Dalej

Skalpel

Skalpel

Autor: Emilia, mama Laury Data: Marzec 11, 2016 Kategoria: Historia Laury | Komentarze: 74

Właśnie wróciłam ze szpitala kompletnie zdruzgotana i żadne zaklęcia typu „nie martw się, będzie dobrze” tego nie zmienią. Za mniej więcej miesiąc Laura musi przejść kolejną w swoim życiu operację jelit, a ze względu na umiejscowienie problemu, niestety nie da się jej przeprowadzić laparoskopowo… Nie istnieje jakakolwiek alternatywa, ponieważ wszelkie wykonane badania potwierdzają, że operacja naprawdę jest konieczna. Nie...

Czytaj Dalej