Ten pamiętnik piszę dla mojej córeczki żeby wiedziała, jak kruche i wartościowe jest życie. Wierzę, że Laura będzie żyła, że wyzdrowieje i że kiedyś będzie mogła to przeczytać...

Laura! Oddychaj!!!

Laura! Oddychaj!!!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Marzec 10, 2017 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 15

Nie można niczego przeoczyć, ani o niczym zapomnieć, zabronione jest zaniedbywanie swych codziennych obowiązków. Nie wolno nawet zbyt głęboko zasnąć! Nie ma miejsca na błędy, ani nadziei na taryfę ulgową czy choćby jeden dzień wolny od trzymania warty. Tu trzeba czuwać non stop, zapobiegać i przewidywać swoje własne kroki. Rodzicu dziecka chorego na CCHS – tobie nie wolno się...

Czytaj Dalej

O edukacji Laury i o tym, że Newton też była kobietą :)

O edukacji Laury i o tym, że Newton też była kobietą :)

Autor: Emilia, mama Laury Data: Luty 16, 2017 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 67

Zima jeszcze się nie skończyła, mimo to ja już przeskakuję kolejne pory roku, sięgając wzrokiem aż do jesieni. To czas rozpoczęcia przez Laurę nauki szkolnej, a ja muszę myśleć z dużym wyprzedzeniem, jeśli chcę jej to umożliwić. Obecnie córka odbywa indywidualne nauczanie. Polega to na tym, że przechodzi zerówkę w warunkach domowych, a nauczycielka przyjeżdża do naszego domu dwa...

Czytaj Dalej

Współoddychanie

Współoddychanie

Autor: Emilia, mama Laury Data: Luty 2, 2017 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 19

Są takie dźwięki i takie sytuacje, które wyryły się nam w głowach i na które zawsze trzeba zareagować, choćby i w środku nocy. To odgłosy respiratora oraz pulsoksymetru, które jeśli alarmują, to tylko po to, by obwieścić nam coś złego. Respirator potrafi w nocy postawić nas na równe nogi, ale w ciągu dnia pałeczkę przejmuje pulsoksymetr – to on...

Czytaj Dalej

Kto pyta, nie błądzi

Kto pyta, nie błądzi

Autor: Emilia, mama Laury Data: Styczeń 30, 2017 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 16

Przyłapałam się na tym, że czasami irytują mnie jej pytania. Jest ich zbyt dużo, nie należą do prostych, a niektóre notorycznie się powtarzają – mimo, że już wielokrotnie udzielałam na nie odpowiedzi. Każde moje zdanie twierdzące generuje lawinę kolejnych konstrukcji pytających – Laura nie odpuszcza, ponieważ nie potrafi nasycić pragnienia odkrywania świata. Jest niezmordowana. Któregoś wieczoru oglądaliśmy program dokumentalny...

Czytaj Dalej

I po Świętach…

I po Świętach…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Styczeń 6, 2017 Kategoria: Historia Laury | komentarze 42

Jak zwykle jestem niewybaczalnie spóźniona. Taka niemodna, nie na czasie i nie wpisująca się w internetowe trendy. Większość blogerów już dawno opowiedziała, jak spędziła świąteczny czas, zrelacjonowała sylwestrowe szaleństwa, pokazała zdjęcia spod choinki tudzież wykonała obowiązkowe noworoczne postanowienia. Ale nie ja. Nic to, myślę sobie – zaraz stworzę Czytelnikom jakieś sensowne wytłumaczenie. Właśnie po raz pierwszy tej zimy spadł...

Czytaj Dalej

Sama nie wiem, kiedy?

Sama nie wiem, kiedy?

Autor: Emilia, mama Laury Data: Grudzień 21, 2016 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 37

Sama nie wiem, kiedy znaleźć czas na to całe pisanie. Coraz gorzej na blogu z systematycznością i nie oszukujmy się – coraz rzadziej też miewam natchnienie. Od kilku miesięcy zdecydowanie bardziej żyję realnym życiem, zaś dotychczasowa wirtualna odskocznia schodzi na dalszy plan. I chociaż u nas nieustannie sporo się dzieje, a ja wciąż bardzo lubią pisać – to już...

Czytaj Dalej

Zagrajmy w szczęściarzy!

Zagrajmy w szczęściarzy!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Listopad 25, 2016 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 35

Od czasu do czasu lubimy sobie z Laurą zagrać w szczęściarzy. Wymyśliłyśmy tę zabawę podczas jednej z naszych niekończących się rozmów o wielkości oraz złożoności Wszechświata. Jakoś tak zawsze, gdy córa i ja zaczynamy patrzeć w gwiazdy, „liczyć” w wyobraźni te miliardy galaktyk, rozmyślać o czasie i przestrzeni, to prędzej czy później kończymy na dysputach o naszej małej błękitnej...

Czytaj Dalej