Siedem ciał obcych w jednym maleńkim ciele

Autor: Emilia, mama Laury Data: wrzesień 10, 2010 Kategoria: Historia Laury | 1 Komentarz

Córeczka była tak nafaszerowana środkami uspokajającymi, że nie miała siły na regulowanie podstawowych funkcji fizjologicznych – Laura przestała się wypróżniać i siusiać. Córeczka wyglądała jak mała mucha zaplątana w pajęczą sieć – niemal z każdej części jej ciała wystawały jakieś przewody. W tej sytuacji nawet zwykła zmiana pieluchy stała się ekstremalnym wyzwaniem. Tego dnia Laura miała wewnątrz swojego ciała siedem ciał obcych: w głowie wejście centralne oraz wenflon, w nosie rurkę intubacyjną, także w nosie sondę do karmienia, wenflon w prawej rączce, cewnik w pęcherzu moczowym, rurkę w odbycie… Oprócz tego do ciała przymocowanych było sześć czujników: na stopie czujnik od saturacji, na łydce rękaw do mierzenia ciśnienia, na klatce piersiowej trzy czujniki do mierzenia akcji serca i ruchów przepony, a na plecach czujnik do mierzenia temperatury ciała. Patrzyłam na to wszystko i próbowałam sobie wyobrazić, jaki koszmar w tym momencie musi przeżywać moje dziecko…

10

1 Komentarz

  1. Wyobrażam sobie Pani ból , który musiała Pani przeżywać

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Publikując komentarz, jednocześnie wyrażam zgodę na przetwarzanie przez Administratora Danych Osobowych bloga www.kochamylaure.pl moich następujących danych: podpis, e-mail, adres IP, w celu i w zakresie do tego niezbędnym. Przetwarzanie danych odbędzie się zgodnie z obowiązującym prawem, a w szczególności z przepisami Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. (zw. RODO) i polityką prywatności znajdującą się pod adresem www.kochamylaure.pl/polityka-prywatnosci/