Prawie uczennica

Autor: Emilia, mama Laury Data: Czerwiec 22, 2017 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 28

Po wielu bojach, protestach i artykułach w prasie, czyli po rodzicielskiej akcji wspartej przez media, powstrzymano niekorzystne zmiany przepisów dotyczące edukacji niepełnosprawnych dzieci. A raczej udało się je okresowo zablokować. W międzyczasie politycy pracują nad nowym, podobno ulepszonym rozwiązaniem, które umożliwi dysfunkcyjnym dzieciom efektywną edukację szkolną. Jaki będzie tego finał, tego oczywiście nie wiem. Nauczona doświadczeniem nie wierzę absolutnie w żadne polityczne obietnice, póki się one nie zmaterializują. Tymczasem, skoro nowe przepisy jeszcze nie powstały, to wciąż obowiązują stare. I właśnie dzięki temu udało nam się uzyskać z Poradni Psychologoiczno-Pedagogicznej wszystkie potrzebne papiery, aby od września połączyć Laurze naukę domową z częściowym chodzeniem do szkoły. Laura otrzymała orzeczenie zarówno o potrzebie kształcenia specjalnego, jak i o indywidualnym nauczaniu, z czego przeogromnie się cieszę!

Wczoraj zawiozłam te dokumenty do szkoły, do której próbuję zapisać Laurę. To placówka, na której bardzo mi zależy – szkoła otwarta na dzieci niepełnosprawne, mająca doświadczenie z uczniami wymagającymi odmiennego podejścia, odpowiednio przystosowana i zatrudniająca nauczycielkę, która już dobrze zna Laurę. Ta wspaniała nauczycielka od długiego czasu uczy córkę w naszym domu na zajęciach indywidualnych, zdążyła już doskonale poznać symptomy choroby Laury i wie, jak reagować w sytuacji zagrożenia. Deklaruje chęć nauki córy przez kolejne lata, co daje nam poczucie bezpieczeństwa – nie ukrywam, że był to jeden z powodów wyboru akurat tej szkoły. Istnieje tylko mały problem – szkoła znajduje się w innej gminie, a to rodzi pewne komplikacje…

Placówka chce przyjąć Laurę do grona uczniów, a mnie przepisy umożliwiają zapisanie tam córki – przynajmniej teoretycznie. Jednak w praktyce bywa z tym różnie. Nie będę się tu rozpisywać o polityczno-gminno-finansowych perturbacjach w naszym lokalnym wymiarze, a jedynie krótko podsumuję: obecnie nie mam pewności, czy Laura zostanie przyjęta do swojej wymarzonej szkoły. Być może będę musiała toczyć o to zacięty bój w gminie przy pomocy pism, wniosków i uzasadnień, ale nie uprzedzajmy faktów. Jestem dobrej myśli i wierzę, że Laura zostanie przyjęta bez niepotrzebnych przeszkód.

Tymczasem, przymierzamy się do generalnego remontu pokoju Laury tak, by przystosować go do edukacji szkolnej – musimy odmalować obdrapane ściany, zorganizować biurko i krzesło „pilnujące” kręgosłupa córki, łóżko do spania z półką na respirator i ssak (niskie, nie może być piętrowe), miejsce siedzące dla nauczycielki (większość nauki przecież będzie się odbywać w domu), półki na książki, szafki na puzzle i planszówki, a także mnóstwo zamkniętych szafek na sprzęty i akcesoria medyczne.

Od czasu narodzin Laury, jej pokój jest niemal w niezmienionej formie – generalnie jest bardzo zagracony głównie sprzętami medycznymi i higienicznymi, które zawsze muszą być pod ręką. Trzeba w końcu je wszystkie posegregować, gdzieś zamknąć, pochować i przystosować pomieszczenie dla chłonnej wiedzy uczennicy. Pokój niestety jest mały i w dodatku ze skosami (na poddaszu), co utrudnia jego efektywne urządzenie. No i musimy spełnić jeszcze jeden warunek… być może najtrudniejszy. Otóż pokój musi zostać urządzony w kosmicznym stylu!!!

Z tej okazji mam do Was, moich niezastąpionych Czytelników, ogromną prośbę! Otóż potrzebuję od Was jak najlepszych INSPIRACJI!!! Jeśli więc, Moi Drodzy, dysponujecie dobrym pomysłem z kategorii:

  • jak urządzić kosmiczny pokój dla fanki podróży międzygalaktycznych oraz Gwiezdnych Wojen?
  • i przy okazji jak zmieścić w tym małym pomieszczeniu mnóstwo akcesoriów, sprzętów i mebli tak, aby go mimo wszystko nie zagracić?

… to koniecznie podajcie odnośniki w swoich komentarzach! Trzeba nam połączyć kosmiczną pasję dziecka z koniecznością upchania mnóstwa rzeczy na niewielkiej powierzchni. Jeśli macie jakieś ciekawe pomysły, to piszcie śmiało – niech to będą linki do zdjęć, artykułów o projektowaniu wnętrz czy inspiracji, które pomogą nam uporać się z wyzwaniem. Sama oczywiście już szperałam w sieci, ale do tej pory jakoś nie udało mi się znaleźć przekonującej koncepcji. A przecież wiem, że można całkiem niewielkim kosztem zrobić fajny pokój dla ucznia, o ile ma się na to dobre pomysły! To jak, pomożecie? 😉

Ps.

Dziś publikuję emocjonalne zdjęcia moich ancymonek. Obowiązkowo w wersji czarno-białej, ponieważ gdy w fotografii eksponujemy emocje, to właśnie czerń i biel zazwyczaj są najdoskonalszym wyborem. Za to w następnym poście na pewno będzie kolor. 🙂

Fajnie mieć rodzeństwo! - Emilia Wilgosz_Peter fotografie

Dzieci w deszczu - fotografia dziecięca

Wygłupy - fotografia rodzinna

Ojcostwo - fotografia rodzinna

Emocje - fotografowanie dzieci

Ojciec i córka - fotografia dziecięca

Portrety dzieci - Emilia Wilgosz-Peter fotografia

Zabawa - baby photography

Zabawy - children photography

Rodzinka - family photography

Ojciec, córki i badyl - childhood

Radość dzieciństwa - children photos

komentarzy 28

  1. A ja czekam na efekty, mam nadzieję, ze zechce się pani podzielić 🙂

  2. Jeśli bedzie potrzebna pomoc ( oczywiście nie odpłatnie)w zmalowaniu czegoś na ścianie, to proszę dać znać🙂Grafik plastyk się poleca🙂
    Wszystkiego dobrego dla przyszłej pierwszoklasistki!🙂

    • Dziękujemy 🙂

  3. Cudowne dzieciaki

  4. Pani Emilio,ma Pani wlasciwe podejscie do obietnic rządzących. Jestem nauczycielka i mam troje ucxniow na nauczaniu indywidualnym w szkole. Jeszcze niedawno pani minister w mediach twierdziła, że z nowego projektu sie wycofała a tymczasem nadal byl on publikowany na stronie MENu. Dopóki nie zobaczę nowego rozporządzenia to w nic nie uwierzę. Pozdrawiam i mocno trzymam kciuki za mądrą pierwszoklasistkę.

  5. Myślę, że możesz coś znaleźć na pinterest. Tylko uważaj, bo można tam stracić poczucie czasu 😉

  6. Emilka, jak szukaliśmy farb do pokoju naszego dziecka, znaleźliśmy taki artykuł. Może to będzie dla Was inspiracja jak zrobić pokój małego astronauty 😉

    https://www.dulux.pl/pl/artykuly/pokoj-malego-astronauty

    pozdrawiamy serdecznie 🙂

  7. przemeldować Laurę do kogoś z tamtej gminy – faktycznie, to daje gwarancję, ze dostanie się tam, gdzie trzeba.
    a co do pokoju – łóżko z szufladą pod spodem – można upchnąć środki czystości, ubranka i co tam jeszcze trzeba. do tego zabudować skosy na dole szafkami, będzie też powierzchnia do zabawy. stolik do nauki może być blatem na zawiasach, są takie w IKEA, część kuchenna.

  8. Ja wiem że to dziwny pomysł ale może zadziała. Moi znajomi mieszkają w Gdańsku na granicy z gminą Borkowo. Ich dziecko chodziło do szkoły w Borkowie, bo tam było dużo bliżej i szkoła była super. Gdy okazało się ze chodzić do szkoły mogą tylko dzieci z gminy znajomi przemeldowali czasowo synka do znajomych za ich akceptacją oczywiście i dzięki temu młody chodzi tam nadal do szkoły. Może takie rozwiązanie?

  9. Oj, to dostaliscie zadanie od Laury! Ja akurat tez wlasnie lada moment bede remontowac pokoj syna, ale mam o niebo latwiej: syn zyczy sobie biale sciany i meble; komputer + fotel od kompa i dywan sa czarne/ciemnobrazowe, Plus ciemnoniebieskie dodatki (zaslony, poduszka, koc, jakies ozdoby). Bo wlasnie mnie uswiadomiono, ze najlepiej i najladniej wygladaja 3 kolory. Przy czym dwa kolory to nazwijmy „nieruchomosci” czyli sciany i meble, a trzeci kolor to kolor wymienny czyli wlasnie poduchy i inne.
    Powodzenia!

  10. Widziałaś tę lampę z IKEI? Wygląda jak gwiazda śmierci i jest ekstra 🙂
    http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10311488/#/90311494

    Też właśnie zabieramy się za remont pokoju przyszłej uczennicy i ścianę z biurkiem malujemy kilkoma warstwami farby magnetycznej, a potem farbą tablicową. Myślę, że to fajny patent, bo jednocześnie mamy przestrzeń do „naściennych” notatek i rysunków i do przyczepiania magnesów, no a czerń tablicówki jest dość kosmiczna, a zastosowana tylko na jednej ścianie, albo tylko na jej fragmencie nie „przytłoczy” za bardzo pokoju dziecięcego.

    • Dziękuję!!!

  11. Polecam całym sercem forum „Wnętrza” oraz sąsiednie „Plany i wizualizacje”. Udzielają się tam między innymi zawodowi architekci, a nawet jeśli nie zawodowi, mają mnóstwo dobrych pomysłów. Są też linki – zbiorówki, grupujące wątki na określone tematy. Pomogli mi zaplanować urządzenie całkowicie nowego mieszkania. Trafność niektórych rad doceniam dopiero po pewnym czasie (oczywiście niektórych od razu).
    Tylko mała uwaga (proszę, nie pogniewaj się): gdy już będziesz robić zdjęcia do wstawienia tam, koniecznie przedtem posprzątaj. Forum jest na to niezwykle czułe, mnie już nieraz się oberwało.

  12. Tytuł tej fotograficznej sesji powinien brzmieć:Laura rozesmiana bo Laura szczęśliwa. Pomysłów nie mam bo wiek u mnie już trochę ;kosmiczny;ale sercem jestem z Wami.

  13. Podczytuję od dawna i wspieram z całych sił. Jednak uważam, że nie wszystkie proponowane zmiany są złe. Spróbuj na to spojrzeć z drugiej strony. Jeśli cokolwiek złego stanie się Twojej córeczce w wyniku braku umiejętności nauczycielki – nigdy jej tego nie wybaczysz i nagle wszystko okaże się bardzo skomplikowane. Jestem nauczycielką w dużej szkole, do której też chodzi dziecko poważnie chore i wymagające ciągłej czujności. Jest dobrze, jak jest dobrze, ale gdy stanie się cokolwiek – jest od razu dramat. Nauczyciele – choć przeszkoleni – naprawdę nie zawsze są w stanie zareagować tak, jak trzeba. Nie są przecież profesjonalistami i brak im doświadczenia. To tak, jakby w zwykłym biurze w pracy miałabyś w obowiązku opiekować się cały czas podczas pracy kolegą, a jakikolwiek Twój błąd może grozić mu strasznymi konsekwencjami zdrowotnymi. Oczywiście wykonujesz przy okazji jeszcze swoją podstawową pracę, np cały dzień zajmujesz się księgowością. A równocześnie pracujesz w niespokojnym, ciągle aktywnym tłumie np tysiąca osób (jak u mnie). To ogromne ryzyko.
    Oczywiście wiem, że Wy inaczej próbujecie to załatwić i mam nadzieję, że wszystko ułoży się dobrze.

    • Ależ w naszym przypadku nauczycielka nie będzie odpowiadać za bezpieczeństwo Laury, tylko je wspomagać. To ja będę odpowiadać za zdrowie dziecka i ja będę na terenie szkoły, aby tego pilnować.

      • Wszystkie klasy,a zwłaszcza z dziećmi wymagającymi szczególnej uwagi powinny być małe.
        Żaden nauczyciel nie jest w stanie ogarnąć 30 uczniów.
        Z jednej strony rząd daje 500+, z drugiej oszczędza na innych istotnych rzeczach – np. edukacji dzieci.

        Pani życzę powodzenia. Mechanizm biurokracji poznałam, gdy szłam do Urzędu Miasta w sprawie podatku za psa. Brr…
        A to pewnie jest pikuś w porównaniu z organizowaniem edukacji dla Laury.

  14. „Dorota Was urzadzi ” 😉

  15. polecam stronke hauzz.com mnostwo switetnych inspiracji

    • Dzięki!

      • a ja polecam..www.dekorator.amator. ta Pani jest chyba z Gdańska ☺

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.