I po Świętach…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Styczeń 6, 2017 Kategoria: Historia Laury | komentarze 42

Jak zwykle jestem niewybaczalnie spóźniona. Taka niemodna, nie na czasie i nie wpisująca się w internetowe trendy. Większość blogerów już dawno opowiedziała, jak spędziła świąteczny czas, zrelacjonowała sylwestrowe szaleństwa, pokazała zdjęcia spod choinki tudzież wykonała obowiązkowe noworoczne postanowienia. Ale nie ja.

Nic to, myślę sobie – zaraz stworzę Czytelnikom jakieś sensowne wytłumaczenie. Właśnie po raz pierwszy tej zimy spadł u nas śnieg, więc zawszę mogę powiedzieć, że czekałam z publikacją postu na pojawienie się prawdziwie świątecznej aury. A że nadeszła dopiero dzisiaj, to już nie moja wina przecież. 😉

Poza tym, co tu dużo pisać o świętach, skoro się je niemal w całości przeleżało z mężem i dziećmi na kanapie, oglądając filmy, budując z klocków Lego czy zajadając krokiety. Chcielibyście zostać uraczeni tak pasjonującą lekturą? Nie sądzę.

Natomiast jeśli chodzi o noworoczne postanowienia, to ich nie wykonałam, ponieważ zapomniałam. A nawet, gdybym nie zapomniała i je zrobiła, to po tygodniu i tak bym zapomniała, co postanowiłam. Sami więc widzicie, że mija się to z celem.

A tak na poważnie, to w zimowe przesilenie weszliśmy najleniwiej jak się dało i to bez wyrzutów sumienia. W wigilię odwiedziliśmy pradziadków dziewczynek, a przez dwa kolejne dni nie wystawiliśmy nosa z domu, do czego zachęcała nas wyjątkowo paskudna pogoda. Laura oszalała na punkcie wymarzonego prezentu, więc pod okiem taty konstruowała i programowała roboty. Kaja dzielnie walczyła ze złośliwą grawitacją, stawiając swoje pierwsze kroki. Zmagała się także (niestety bezskutecznie) z ekspresyjną frustracją, która póki co jest jej głównym środkiem wyrazu. Ja natomiast próbowałam wyciszyć myśli, odnaleźć spokój ducha i przekonać mój mózg, że naprawdę nic się nie stanie, jeśli między 2 a 5 rano zrobi sobie przerwę od myślenia. W końcu byłoby miło, gdyby w Nowym Roku udało mi się wreszcie uporać z nękającą mnie od miesięcy bezsennością…

To będzie dobry rok, tak sobie myślę. I nie chcę myśleć inaczej.

PS.

Zgodnie z kilkuletnią już tradycją, proszę Was nieśmiało o 1% podatku dla Laury. Jeśli nie macie w swoim otoczeniu nikogo, kogo chcielibyście wspomóc lub też nie macie pomysłu na spożytkowanie podatku, to będziemy wdzięczni, jeśli przekażecie go naszej Laurze. Osoby chętne do pomocy znajdą wszelkie wskazówki na tej stronie. Lub też przekażcie podatek na jakikolwiek inny cel charytatywny, byle tylko go nie zmarnować! Jest wokół naprawdę wiele do zrobienia, mnóstwo ludzi potrzebujących Waszego wsparcia – dla nich wszystkich każda złotówka ma ogromne znaczenie. Pomagajmy!

Sesja świąteczna 1 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 2 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 3 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 4 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 5 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 6 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 7 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 8 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 9 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 10 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 11 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 12 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 13 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 14 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 15 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 16 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 17 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 18 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 19 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 20 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 21 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 22 - Grudzień 2016


A na koniec jeszcze selfie matki zrobione telefonem, która jako osoba trzymająca aparat jak zwykle nie załapała się na żadne świąteczne zdjęcie.
Sesja świąteczna 23 - Grudzień 2016

Sesja świąteczna 24 - Grudzień 2016

komentarze 42

  1. Emilko, wyglądasz szałowo 🙂

    • Ojej, bardzo dziękuję za miłe słowa 🙂

  2. Witam i pozdrawiam serdecznie, czytałam blog kiedy sama byłam w ciąży (mój syn ma prawie 6 lat) 😊 kibicowałam Wam i nadal to robię, chociaż już tak często nie zaglądam, dlatego zaskoczeniem była dla mnie druga córeczka 😃 moje najserdeczniejsze gratulacje, podziwiam Was, Mamę i Laurkę, jesteście wspaniałe Kobietki! Trzymam kciuki i życzę powodzenia Rodzino 😃❤

    • Dziękuję! 🙂

  3. Pani EMILKO super dzieciaki wspaniałe zdjęcia ,ogólnie wspaniała rodzina .
    Jest pani dzielna i bardzo silna.
    Po takiej walce o każdy kolejny dzień nie dziwie się że nie może pani spać.
    Stres zrobił swoje.
    Wielki szacunek.Moje życie nie jest różowe,ale super popatrzeć na pani szczęście.

  4. Emilio. Pzepraszam ze piszę tu ale potrzebuję pilnej pomocy a nie wiem w jaki sposób inaczej się skontaktować.
    Potrzebuję pomocy w sprawie zakupu maści ILEX, pamiętam że używałaś do pielęgnacji Laury.
    Proszę Cię podpowiedz mi, gdzie mogę ją kupić?
    Ja potrzebuję dla mamy….
    Z góry dziękuję za jakąkolwiek informację.

    Ewa

  5. A ja chciałam spytać o prezent Laurki. Co to za roboty? Mój synek zażyczył sobie robota na urodzinki i szukam czegoś sensownego

  6. Witam, jak czytam, co Pani Emilia robi, ile zadań w ciągu doby wykonuje, to przecież logiczne, że doba jest za krótka, kiedyś trzeba przemyśleć, co za chwilę będzie się robić albo co jutro będzie się robić. Więc może to nie jest żadna bezsenność tylko ogrom zadań.

    Gdyby była to bezsenność to można by spróbować posłuchać muzyki relaksacyjnej, pójść na spacer, zająć się sportem, i wtedy zobaczyć, czy udaje się zasnąć czy nie

    Pamiętam, że jak miałam małe dzieci to mogłam zapomnieć co to jest sen… Co zbierałam się, żeby zasnąć to dziecko się budziło. A jak akurat dziecko spało to ja dygotałam ze stresu, czy jak akurat teraz się położę to zasnę. I nie mogłam zasnąć.
    Z perspektywy czasu widzę, że czas, kiedy dzieci są małe, płynie bardzo szybko. I po pewnym czasie przychodzi dzień/przychodzi noc, kiedy rodzic może się wyspać…

  7. A mama wygląda jak nastolatka!wszystkie 3 dziewczyny śliczne!

  8. Wow, jestem pod wrażeniem kolorystyki i tego, że dopasowaliście kolor sukienki Laury, poszetki męża i opakowania prezentów do koloru zasłon, garnka, ściereczki do naczyń i ozdób choinkowych pradziadków. To się dopiero nazywa organizacja 😉

  9. Jesteście naprawdę piękną rodziną. Uwielbiam tu wracać i czytać kolejne posty, mam nadzieję, że będzie to trwało jeszcze LATAMI!

  10. Bardzo miło było zobaczyć Laurę dzisiaj w Centrum Nauki Kopernik 🙂

    • Faktycznie byliśmy dziś w CNK 😊

  11. Pani Emilko bezsenność to mój odwieczny problem ,ale teraz znalazłam dobry sposób:podwijam język ,dotykam podniebienia,oddycham nosem i tak wytrzymuje ponad minute ,robie to kilka razy i oczywiście łącze to z drugim sposobem wciągam powietrze nosem licząc do czterech,następnie wstrzymuje to powietrze w płucach licząc do siedmiu i wypuszczam powietrze pomału licząc do ośmiu też powtarzam kilka razy ale po trzecim już śpię a córusie są śliczne tak jak ich mamusia.Wszystkiego najlepszego dla Waszej wspaniałej rodzinki 2017 roku

    • Znam tę metodę, próbowałam, ale niestety nie działa 😕

      • To zawsze jeszcze pozostaje tradycyjne liczenie owieczek w stadzie przed zaśnieciem 😉 Tudzież ukierunkowanie mysli na totalne nie myślenie. Takie przestawienie swojego umysłu na potrzeganie tylko dobrych wibracji, w takim miękkich, przyjaznych kolorach. I przyglądanie się tym obrazom, tak, żeby wygenerowały dobry i spokojny sen. Takie swoiste, szyte na własną indywidualną miarę, świadome programowanie dobrego nocnego odpoczynku 🙂

  12. Po odpoczywać,poleżeć sobie swobodnie też czasami należy 🙂
    Fotografie fantastyczne!
    Pozdrawiam i życzę Wam cudownego roku!

  13. Emilko, śliczne zdjęcia 🙂 Córki rosną Ci na piękne damy! Moim zdaniem Kaja to cała mama! Bardzo się cieszę, że jesteście tacy szczęśliwi, i że tych problemów, których tyle było kiedyś – teraz jest coraz mniej.
    I życzę Wam, aby tak zostało – niech kłopoty Was omijają, a zdrowie, szczęście, dobre wydarzenia i dobrzy ludzie niech będą przy Was każdego dnia w Nowym Roku.

    Emilko, widzę, że posypały się komentarze odnośnie bezsenności…Boję się, abyś nie odebrała tego źle, ale chciałam Ci też coś poradzić, bo kiedyś również na to cierpiałam. Mam nadzieję, że Cię nie urażę, ale są lekarze (to najczęściej po prostu specjaliści psychiatrzy, bo własnie ta dziedzina medycyny również zajmuje się problemami ze snem), którzy specjalizują się w leczeniu bezsenności.
    Najlepiej znaleźć dobrego lekarza, który leczy bezsenność. Ja bardzo żałuję, że nie zwróciłam się po taką pomoc wcześniej, bo męczyłam się kilka lat i odbijało się to niekorzystnie na moim funkcjonowaniu, na pracy zawodowej. To się naprawdę da wyleczyć, tylko trzeba trafić na dobrego specjalistę. I to trzeba leczyć, bo bezsenność jest czymś, co bardzo utrudnia życie, i czasem wręcz odbiera do niego siły.

    Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku Ciebie i Twoją naprawdę cudowną Rodzinkę!
    Życzę Wam, aby ten rok był bardzo szczęśliwy dla Was, pełen dobrych, szczęśliwych wydarzeń, pełen powodów do uśmiechu i radości 🙂

    • Dziękuję za dobre rady 😊 Już od jakiegoś czasu zastanawiam się nad terapią u dobrego specjalisty, ponieważ bezsenność trwa już zdecydowanie zbyt długo. Problemem jest tylko organizacja. Mieszkamy poza miastem i wyjazdy na terapię spowodowałyby, że często nie byłoby mnie w domu.

  14. Zdjęcia cudne , przepiękne urocze .Dziewczyny są śliczne ale mają po kim , przepięknie ci w czerwonym, wyglądasz jak milion dolarów . Pozdrawiam i na nowy rok życzę wam tego czego życzyłam moim najbliższym zdrowia i miłości .

    • Dziękuję ❤ I również przesyłam najlepsze noworoczne życzenia!

  15. Cudowna rodzina! Nie moge sie napatrzec na Pani zdjecia! Magiczne sa. A Kaja na przedostatnim zdjeciu wyglada jakby myslala coby tu zmalowac 😀 no i szczesliwa i zdrowa Laurka – az usmiech mam na twarzy 🙂 pozdrawiam Was serdecznie, wspanialosci w nowym roku, tego wspanialego usmiechu na twarzy, ktory ma Pani na zdjeciu, radosci, szczescia i wszystkiwgo co najlepsze. I zdrowia przede wszystkim! Cmokam z zimowego Zgorzelca!

    • Ja również życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! 😊

  16. Bezsenność… Skąd ja to znam… Przez pewien czas pomagało mi liczenie od 100 w dół, bardziej zajmuje myśli niż liczenie do przodu, bo trzeba się jednak trochę bardziej skupić. Pomagało mi się wyciszyć i zazwyczaj zasypiałam góra przy piątym cyklu liczenia 😉
    Czytanie książki- koniecznie nudnej! Bo z ciekawą zbyt łatwo doczekać świtu 😉 Ale z drugiej strony, jak jest za nudna, to niby czytam, a myślę o czymś innym i koło się zamyka.
    Jakbyś znalazła jakąś skuteczną receptę to podziel się proszę 🙂

    A zdjęcia są tak ciepłe, magiczne i rodzinne, że aż zapiera dech!

    • Czasem dla dobrego snu pomaga wylaczenie ogrzewania i otworzenie okna w sypialni-to do ewy ,mamy igi-bo przy temeraturach wyzszych niz 20stopni -ciezko spac nawet zdrowym ludziom…

  17. „…skoro się je niemal w całości przeleżało z mężem i dziećmi na kanapie, oglądając filmy, budując z klocków Lego czy zajadając krokiety. Chcielibyście zostać uraczeni tak pasjonującą lekturą? Nie sądzę”

    haha uwielbiam Twoje poczucie humoru 🙂

    a co do bezsennosci, oj znam ten bol. Walcze juz od wielu lat i probowalam wszystkiego; czasami jest lepiej czasami gorzej, ale generalnie jak mysli sie kotluja w glowie- tak jak u Ciebie- to nie ma mocnych, dziala tylko farmakologia..;(

    • U mnie już nawet lżejsza farmakologia przestała działać, a silnych leków nie chcę jeszcze brać… W każdym razie bezsenność trwa już wiele miesięcy, raz jest lepiej, raz gorzej. Ale bardzo destabilizuje to życie całej rodziny 😔 To naprawdę fatalne uczucie, kiedy męczy człowieka natłok myśli – przez całą noc mózg zamiast odpoczywać, zajmuje się analizowaniem rzeczywistości 🤔 Kiedyś pomagała mi medytacja, ponieważ bardzo pozwalała się wyciszyć i odnaleźć spokój ducha. Planuję do niej wrócić. A jak to nie pomoże, to już chyba tylko jakiś dobry lekarz. Pozdrawiam.

      • O tak, taka gonitwa mysli czasami powoduje, ze mam ochote doslownie walic glowa w sciane, w nadziei, ze wreszcie sie wyciszy. I dziwne, ale zawsze najgorzej jest w nocy.

        Neurolog mi powiedzial, ze bardzo czesto taki wewnetrzny niepokoj, niemoznosc wyciszenia i wynikajaca z tego bezsennosc ma podloze hormonalne i ustepuje po wejsciu w klimakterium. Nie pociesza mnie to, bo jeszcze troche czasu mi zostalo. Probowalam na wlasna reke zglebic temat; chcialam rozgryzc jakie to hormony w okresie klimakterium powoduja wyciszenie, zeby moze cos suplementowac. Grzebalam duzo po necie, ale niestety, nie mam wyksztalcenia medycznego i zwyczajnie nie kojarze zaleznosci miedzy tymi wszystkimi neuroprzekaznikami, hormonami itp.

        Jakby Ci sie udalo kiedys znalezc jakis sposob, to prosze podziel sie 🙂

        • Dobrze, podzielę się, jak znajdę 😊

          • Dziewczyny najlepiej jest wcielić w życie zasadę Scarlet O’Harry, czyli: „Pomyślę o tym jutro”;D Ja ją stosuję z powodzeniem od lat. Jak kładę się spać, to niech się dzieje co chce, a ja niczym się już nie martwię, oczywiście od rana zaczynam martwić się z powrotem. Polecam również medytację, ale tą już znacie. Pozdrawiam!
            P.S. Szczęśliwego Nowego Roku!

      • medytacja uważności jest wybawieniem przy bezsenności, bycia tu i teraz można się nauczyć, gonitwy myśli nie zatrzymamy, tak jak rzeki ale możemy nauczyć się żyć nad tą rzeką, zaakceptować wieczny szum 🙂

        • Wychodzę z podobnego założenia 😊

      • Pan Jezus najlepszym z lekarzy:-)

  18. Hahaha, uwielbiam minki małej Kai 😀 Jest przeurocza 🙂

  19. Piękne zdjecia 🙂

  20. Jeśli chodzi o bezsenność. To polecam dwa proste i zdrowe sposoby by jej uniknąć. Po pierwsze należy zakwasić żołądek , czyli ocet jabłkowy z wodą oraz przed pójściem spać woda z szczyptą soli kłodawskiej lub himalajskiej. Mam nadzieję może pomoże i raczej unikać magicznych tabletek, które tak polecają w TV. Pozdrawiam

  21. Pani Emilka, ja zupełnie z innej beczki… Widzę na jednym ze zdjęć, że Kaja siedzi w takiej nakladce na krzesło, dobre to to bo właśnie się rozglądam za czymś takim? Jaka to firma? Oczywiście dla całej Waszej rodziny najlepsze życzenia noworoczne 😘

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.