Takie małe cuda

Autor: Emilia, mama Laury Data: Sierpień 27, 2011 Kategoria: Historia Laury | komentarze 493

Uwielbiam takie małe cuda, które od czasu do czasu zdarzają się w naszym życiu i utwierdzają mnie w przekonaniu, że niemożliwe może być możliwe. Wtedy czuję, że przede mną i przed Laurą świat stoi otworem i że nic nie jest w stanie nas zatrzymać! W takich chwilach uśmiech mimowolnie pojawia się na mojej twarzy i to w sposób całkowicie niekontrolowany. Idę wtedy ulicą, lub też szpitalnym korytarzem, z wielkim bananem na twarzy, a ludzie patrzą na mnie jak na wariatkę – no bo kto normalny idąc śmieje się sam do siebie?…

Przed wczoraj zasmuciłam się tym, że po operacji Laura jeszcze nie daje rady samodzielnie siadać i przewracać się na boki. Jakże bezsensownie się pośpieszyłam z tym swoim głupim smutkiem… Wczoraj Laurka już zupełnie samodzielnie siedziała, a nawet próbowała wstawać na nóżki! Jak widać, małe dzieci nie bawią się w żadną rekonwalescencję – jeśli są chore, to potem natychmiast zdrowieją, ot tak po prostu! Dzieci nie tracą czasu na użalanie się nad sobą czy też na na długotrwałe powracanie do formy po operacji. Kiedy zaczynają czuć się lepiej, natychmiast, bez jakichkolwiek ceregieli, wracają do swoich codziennych obowiązków, czyli zabaw, harców i psot :).

Nasz mały cud zdarzył się wczoraj około południa, kiedy to lekarz, który operował Laurę, przyszedł do niej z wizytą. Docent (chirurg) stwierdził, że jest ona w tak dobrym stanie, że nie ma potrzeby dłużej trzymać jej w szpitalu. Pierwotnie miałyśmy przebywać na oddziale chirurgicznym od trzech do pięciu tygodni. Ale Laura po raz kolejny postanowiła wszystkich totalnie zaskoczyć, więc zostałyśmy wypisane ze szpitala już w siódmej dobie po zabiegu! Nieoczekiwanie, wczoraj wieczorem, obie znalazłyśmy się we własnym domu…

Tak naprawdę jeszcze nie mogę w to wszystko uwierzyć! W głowie mi się nie mieści, że po takiej skomplikowanej operacji Laura wróciła do formy zaledwie w tydzień! Teraz, w domowym zaciszu, będziemy przywracać układ pokarmowy Laurki do normalnego funkcjonowania. Na razie córeczka może jeść tylko 80 ml pokarmu co cztery godziny, ale z każdym dniem porcje jedzenia będą zwiększane aż do normalnych ilości. Ponadto dziś córka pokazała, że niewiele robi sobie z kilkudziesięciu szwów założonych na jej brzuszku podczas operacji i jak gdyby nigdy nic zaczęła raczkować!

Szwy zostaną zdjęte już w najbliższy wtorek – w tym celu będziemy musiały na jeden dzień wrócić do szpitala. Niestety, pozostawią po sobie ślad w postaci trzech szpecących blizn: po rozcięciu powłok brzusznych, po ileostomii oraz po drenie włożonym do brzuszka podczas operacji. Jest mi bardzo trudno patrzeć na pokaleczone ciało córeczki i choć wiem, że te blizny są symbolem jej wspaniałej walki o życie, to jednak ich widok powoduje we mnie głęboki smutek. Wyobrażam sobie Laurę za kilkanaście lat, jako dorastającą dziewczynkę, pełną kompleksów, spowodowanych szpecącymi bliznami. To wyobrażenie sprawia, że łzy same napływają mi do oczu i nie mogę znaleźć sposobu, aby je powstrzymać… Wiem, wiem, przecież wygląd dla nikogo nie powinien być najważniejszy na świecie, ponieważ najbardziej liczy się to, kim jesteśmy, a nie to, jak wyglądamy. Ale nie ma się co się oszukiwać – przyszło nam żyć w brutalnych czasach, gdzie cielesność jest stawiana na piedestale ponad wszystkimi innymi wartościami. Siła mediów i reklamy dodatkowo potęguje właśnie takie postrzeganie świata, więc każda dorastająca dziewczyna pragnie być piękna, aby sprostać „oczekiwaniom”. Postanowiłam, że wbrew panującej modzie na cielesność, będę starała się wychować dziecko na tyle mądrze, aby potrafiło ono znaleźć dystans zarówno do świata jak i do samego siebie. Ale jednocześnie postanowiłam, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby córeczka w przyszłości nie musiała mieć żadnych kompleksów i aby nie czuła się gorsza od swoich rówieśniczek. Dlatego już dziś planuję, że w przyszłości, przy pomocy chirurgów plastyków i specjalistycznych zabiegów zlikwiduję Laurze blizny lub przynajmniej bardzo zmniejszę ich widoczność. Będę chciała to zrobić zaraz po tym, jak tylko uporam się z tracheotomią i znienawidzoną klątwą Ondyny… Pragnę, aby córeczka wyrosła na mądrą i piękną kobietę, by do szaleństwa rozkochała w sobie jakiegoś wspaniałego mężczyznę i żeby miała tak dobre życie, na jakie zasługuje – bez blizn, bez cierpienia i bez wspomnień o chorobie…

A tymczasem obie skupiamy się na walce z naszym aktualnym problemem, czyli odparzeniem pupy, które z każdym dniem się pogłębia. Kupki Laury są na szczęście coraz bardziej gęste, prawie tak jak u zdrowych dzieci, ale niestety, mają bardzo kwaśny odczyn. Córeczka nie posiada jelita grubego, więc jej stolce są nasączone kwasami trawiennymi z jelita cienkiego, które bardzo wyżerają skórę i powodują bolesne odparzenia. Do tej pory nie pomogły żadne maści polecane przez ludzi, ani też suszenie i wietrzenie pupy. Nawet specyfiki zapisywane przez lekarzy nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Pupa Laury była z każdym dniem coraz bardziej czerwona, a ja coraz bardziej bezsilna i przerażona. Aż wreszcie trafiłam na specjalistyczne plastry i spraye z zawartością srebra, które okazały się fenomenalne – już po pierwszym zastosowaniu zauważyłam wyraźną poprawę! Niestety, smarowanie pupy srebrem ma jedną poważną wadę – jest niezwykle kosztowne. Jedna sztuka plastra kosztuje 10 zł, a żeby był efekt, muszę zakładać nowy plasterek przy każdej zmianie pampersa. Biorąc pod uwagę fakt, że Laurka oddaje teraz od 15 do 20 kupek dziennie, to te srebrne plastry generują dość okrągłą sumkę pieniędzy… Śmieję się sama do siebie, że kupy Laury są na wagę srebra (a nawet złota) i że jak mi zabraknie środków na ich zakup, to najwyżej przetopię obrączki haha :). A tak na poważnie, to wciąż szukam środka, który okaże się o wiele tańszy od srebra, a tak samo skuteczny w zwalczaniu odparzeń. Właśnie testuję specjalną serię preparatów z aloesem, które podobno potrafią zdziałać cuda – mam nadzieję, że jest to prawda.

Wreszcie w domu, w końcu mamy za sobą to, czego się tak bardzo obawiałam! Kilka dni w szpitalu zamiast planowanych kilku tygodni to prawdziwy cud, którego nikt się nie spodziewał. Laurka wykazała ogromne samozaparcie i wielką wolę życia. Po raz kolejny pokazała, że nic nie robi sobie z pesymistycznych prognoz i surowych praw medycyny. Ale tak naprawdę, niesamowita kondycja Laury jest tylko w połowie jej zasługą. Druga połowa to wspaniała praca lekarzy, którzy mieli ją pod swoją opieką. To, co gdańscy chirurdzy zrobili z przewodem pokarmowym mojego dziecka, jest po prostu mistrzostwem świata… W osiem dni po operacji córeczka znów zajada się zupkami babcinej roboty, robi kupki gęste jak plastelina, bawi się, śmieje, raczkuje i dokazuje na wszystkie strony. Gdyby nie zaangażowanie i doświadczenie paru wspaniałych lekarzy, z pewnością Laura i ja nie byłybyśmy dziś tak bardzo szczęśliwe! Ręce chirurgów z Gdańska są magiczne, a my obie jesteśmy przepełnione wdzięcznością za to, co dla nas zrobili. Dziękujemy…

Laura w sierpniowym wydaniu gazety „Chwila dla ciebie”

komentarze 493

  1. LINOMAG………..tylko to pomagało moim dzieciom

  2. Ja dawno (o 23 lata) temu poznałam dzięki starej położnej rewelacyjny sposób na odparzenia. Prosty i tani i działający natychmiastowo na skórkę nawet noworodka – papka z kremu Nivea (tego zwykłego, bez żadnych dodatków) wymieszana z mąką ziemniaczaną do konsystencji ciasta jak na kluski. To nakładałam na odparzenia mojego dzidziusia i działało natychmiast ( a nie było to zwykłe zaczerwienienie, odparzenie powodowało pęknięcia skóry i rany – po pobycie mojego maluszka w szpitalu). Sposób może wydaje się trywialnie prosty, ale działał natychmiast! Pozdrawiam Was serdecznie i całuję Laurkę w stópki 🙂

    • Zapomniałam dodać, że papkę taką nakładałam grubą warstwą na całą pupkę, co nie tylko goiło rany, ale jeszcze chroniło przed nowymi odparzeniami.

      • Kurcze, przepraszam… Nie czytałam wszystkich wcześniejszych komentarzy i dlatego napisałam o tym kremie i mące ziemniaczanej. Ale chciałam podzielić się swoim doświadczeniem. Buziaczki w nóżeczki Laurki kochanej i baaardzo dzielnej (zreszta, jak nie ma być dzielna, skoro ma taką dzielną mamę) 🙂

  3. Polecam coś bardzo taniego a wypraktykowanego przez nasze dzieci, a też zaliczyły szpitale – eucemini – tą maść wykonują na zlecenie ustne w aptece … jak Pani poprosi to to zrobią – koszt około 12 zł …

  4. odswiezam odswiezam i nic,brak nowych wiadomosci o Was,mam nadzieje ze wszystko w porzadku,pozdrawiamy

    • Wystąpiły jakieś problemy techniczne – część czytelników bloga nie może zobaczyć nowych wpisów. Proszę, wpisz w wyszukiwarkę adres http://www.kochamylaure.pl/?abc

      Po wpisaniu tego adresu aktualne wpisy powinny się wyświetlić. Przepraszam za utrudnienia.

  5. Emilko, najpierw chcę życzyć Twojej ślicznej córeczce szybkiego powrotu do zdrówka.
    Czy słyszałaś o kosmetykach zdrowotnych Dr Nona. Jest taki balsam regenerujący do ciała Solaris dr Nona (tani nie jest), który goi wszystkie blizny, że śladu nie widać. Dzieci po oparzeniach dostają ten balsam na rany i śladu nie ma na skórze. Trzeba stosować regularnie. Mogłabyś po kąpieli Laurze brzuszek smarować tym specyfikiem – jest on z mineralami z Morza Martwego, zawiera inne b. zdrowe składniki i naturalne. Smarowanie regularnie brzuszka pomoże tym bliznom zniknąć bez śladu.
    Poczytaj o tych kosmetykach – dr NONA.
    Co do odparzeń, próbowałaś zwykłej mąki ziemniaczanej? to stary ale dobry przeciwzapalny środek na pupcię – trzeba jej dużo nasypać. Nie wiem czy upora się z tak kwaśnymi kupkami Laury, ale może chociaż złagodzić ból pieczenia – to na pewno…
    Plastry ze srebrem to naprawdę rewelacja – sama słyszałam. Jak tylko się dowiem o jakimś specyfiku na te odparzenia, dam znać. Myślę, że linomag/sudocrem są za słabe dla Laury. Proponuję poczytać o dr nona – tam na pewno coś jest.

  6. Emilko, jest ktoś kto sprowadza Ilex z USA, tu masz linka, można zakupić

    http://www.sabsimplex.net.pl/page5375090524d32e611cb9a9.html

    • Bardzo, bardzo dziękuję za tą niezwykle przydatną informację! 🙂

    • Emilko weszlam na link. gosc chce dwa razy tyle co ta tubka kosztuje w usa. jak chcesz moge ci je kupic tutaj i podeslac. daj znac.

      • Wiem, że chce drożej, no i jeszcze trzeba zapłacić za przesyłkę. Ale kupując w USA trzeba zapłacić za przesyłkę do Polski. Czy aby przypadkiem nie wyjdzie to jeszcze drożej?

        • tym to sie nie przejmuj bo to bierzemy na siebie:-) moge ci zakupic pare tubek, mam dostep do rekawiczek tylko podaj rozmiar i wysylam pake:-)

          • Wspaniale! Ale się cieszę, dziękuję 🙂 A rękawiczki są potrzebne w rozmiarze M. Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję!

        • za wczesnie wyslalam. zreszta jesli ta masc pomaga Laurce, a my chcemy pomoc Wam to wyslemy wszystko oczywiscie na wlasny koszt. Tylko to troszke bedzie szlo, bo musimy wyslac paczuszke jak chce kupic wieksze ilosci i masci i rekawic a i pieluch mam tyle, ze moge sie podzielic;-) jesli potrzebujesz tej masci tu i teraz to moglabym mniejsze wyslac poczta a te wieksze puszki 8 oz. w paczce, zebys miala zapas.

          • Wiosenka mamy bardzo poważny problem ze skórą Laury, z dnia na dzień jest coraz gorzej, dlatego maść jest potrzebna pilnie. Słyszałam, że z USA przesyłka może iść nawet do 8 tygodni…

    • Wiem, że mój znajomy miał sie do Ciebie odezwać w sprawie Ilexu On jest teraz na wyjeździe, ale ma wrócić jutro, więc myślę, że Ci odpisze Emilio i sprawa się rozwiąże i wyśle Ci ten słoik specyfiku. I mam nadzieję, że poczta polska nie nawali i dostaniesz przesyłkę szybko…

      • Przepraszam, pojutrze ma wrócić. Pomyliły mi się dni.

    • Emilio – drogą morską być może i 8 tygodni ale priorytet drogą lotniczą idzie nawet tydzień.

      • dokladnie. poza tym moge ci to wyslac zwykla poczta w tydzien, a wiekszy zapasik paczka lotnicza 2-3 tyg, wiec mialabys na teraz i na zapas.

        • Wspaniale! Wiosenka, nie wiem jak Ci dziękować!

        • wlasnie zamowilam 3 tubki po 2 oz i 3 po 8 oz. te po 2 wysle ci poczta jak tylko dojda (o ile nie wyladuje na porodowce, wtedy zlece to komus innemu;-) ) a te 8oz. pojda w paczce razem z rekawiczkami i pieluchami. cos jeszcze stad potrzebujesz??mow smialo zanim pake skompletuje i wysle;-)

          • Wiosenka, to co nam dajesz wystarczy w zupełności! Właśnie tej maści LAura teraz potrzebuje najbardziej. Dziękuję Ci za wszystko!

  7. Emilio dzisiaj wchodzac na strone ,zatrzymałam sie na poscie z 16.09.2010 ,wpadło mi w oko pierwsze zdanie”Wreszcie mnie dopadło: załamanie nerwowe. Bowiem zdałam sobie sprawę, że moja dziewczynka być może nigdy nie nauczy się mówić.”No wlasnie napisz jak mozesz czy Laura cos mowi ,czy jest nadal po opieka logopedy?strasznie jestem ciekawa…Buziaczki dla was…i pamietaj o buziaku dla Laury;)!!!

  8. Witaj Emilio,
    Mam male pytanie , czy ten krem Ilex wyglada tak jak na tym linku
    http://www.ebay.co.uk/itm/ILEX-SKIN-PROTECTANT-CREAM-2OZ-/180668555869?pt=US_Skin_Care&hash=item2a10af625d jezeli tak to moge kupic ci 2 tubki i podeslac, jezeli to pomozwe. Daj prosze znac

    • Marti cudownie! To jest właśnie ten krem, którego szukam. Dziękuję!

  9. Pisze do wszystkich osób czytających bloga o Laurce…każdy z nas czeka na wieści co z Laurą, jak się czuję itp. Miałam dziecko w szpitalu, siedziałam przy łóżeczku Zosi dzień i noc i uwiezcie człowiek w takich chwilach mysli tylko o tym aby jego maluszek poczuł się lepiej, bezpieczniej. Pani Emilia zapewne ma duzo na głowie, walczy ze zmiana pieluszek Laurki i pewnie z jej odparzeniami. Musimy to zrozumiec i uzbroic sie w cierpliwośc a pani Emilia w wolnej chwili zapewne napisze co u nich słychać. Buziaki dla Laurki i uściski dla jej dzielnej mamy!

  10. Droga EMILIO odnosnie maści ILEX,sprawdziłem wszyskie mozliwe zródła począwszy od aptek po internet i jadnak ta maść nie jest dostępna w niemczech.Bardzo jestem z tego niezadowolony bo chciałem pomóc.

    • Dziękuję Ci Piotr za informację, będę w takim razie szukać w innych źródłach. Za pośrednictwem Twojego komentarza chcę przekazać wiadomość wszystkim pozostałym czytelnikom: dziś w nocy, jeśli tylko uda mi się wygospodarować trochę czasu, postaram się umieścić nowy wpis na blogu. Pozdrawiam serdecznie.

  11. Coś się porobiło, albo mi, albo na blogu… w pracy jak loguję się na stronę to wyświetlają mi się wszystkie aktualne komentarze ( z tego co pamiętam na chwile obecna jest ich ponad 400), w domu jak wchodzę na bloga komentarze kończą mi się na dniu 29.08… pierwszy raz mam coś takiego i nie wiem co robić – jeśli ktoś może pomóc dajcie znać na mojego meila bo się martwię 🙁 Pani Emilo dołączam się do próśb innych i proszę o najmniejszą choćby informację , co słychać u Laury i u Pani. Pozdrawiam,

    • ja też tak mam, ale u mnie wystarczy odświeżyć stronę i już jest ok 🙂

  12. Bardzo, bardzo się cieszę, że operacja przebiegła pomyślnie, cewnik Broviaca został naprawiony, a Laura tak szybko wraca do formy! W dniu operacji i przez kilka dni po niej nieustannie zaglądałam na bloga, trzymając mocno kciuki za Laurę i modląc się za nią, o co poprosiłam też swoich przyjaciół. Pani Emilio, wierzę, że pupa Laury również zostanie opanowana i zapomnicie o chorobie Hirszprunga.

    Tak sobie myślę, kiedy czytam po kilkadziesiąt komentarzy pod każdym postem na temat różnych maści i innych specyfików… może dobrym rozwiązaniem byłoby nawiązanie kontaktu z innymi ludźmi, które (lub też ich dzieci) nie mają jelita grubego? Wszyscy chcą pomóc i chętnie dzielą się swoim doświadczeniem, ale jeśli większość zwykłych maści nie pomaga Laurze z powodu braku jelita grubego właśnie, to takie osoby na pewno bardziej orientują się w temacie. Można by zapytać je o leczenie odparzeń w praktyce. Na pewno istnieją fora lub inne strony ludzi, którzy mają doświadczenia podobne do Laury i znają się na rzeczy. 🙂

    Mam też drobne pytanie – czy wiadomo już, kiedy newsletter będzie znowu działał? Jako jedna z osób „uzależnionych” od czytania bloga, bardzo go sobie chwalę. 😉

  13. Emilio trzymam za Was kciuki. Oby tak dalej. Jeśli chodzi o odparzenia – nie wiem czy próbowałaś zwykłego TORMENTIOLU. Dostępny bez recepty. Poleciła mi go położna gdy mój mały synek w czasie karmienia piersią cały czas miał odparzoną pupę. Kazała odparzone miejsca grupo przykryć maścią. Kosztuje ona ok 3-7 zł za tubkę. Pozdrawiamy

    • zapomniałam dodać że w naszym przypadku było to naprawdę skuteczne, po kilku smarowaniach zaczerwienienia znikały, a niekiedy bywały na prawdę brzydkie, bo mały miał kupkę w każdej pieluszce

  14. Czy cos sie zacielo czy tez ostatni wpis jest z 27 sierpnia? Napisz Emilko czy wszystko w porzadku!

  15. A ja znam chłopaka, który ożenił się z dziewczyną na wózku. Chłopak przystojny, całkowicie zdrowy, wykształcony, dziewczyna wykształcona, bardzo ładna (została miss foto), ale jeździ na wózku. Jakoś mu to nie przeszkodziło.
    Znam drugą parę znajomych, gdzie dziewczyna już na studiach miała raka jajnika, wycięli jej oba jajniki. Chłopak ożenił się z nią wiedząc, że nie będą mieli dzieci, a nowotwór może wrócić. Teraz są szczęśliwą rodziną z dwójką adoptowanych brzdąców.
    Nie wszyscy ludzie patrzą tylko na urodę i zdrowie. Jest jeszcze coś takiego jak miłość, silniejsza, niż śmierć, dla niej blizny to pikuś.

  16. Jak tam Nasza Gwiazdeczka????? jak pupcia???

  17. Proszę napisać czy są jakieś wpisy po 27 sierpnia, bo chyba mam problem ze stroną bloga i nie wiem jak go rozwiązać a jestem wierną czytelniczką bloga o dzielnej Laurce i jej wspaniałej mamie. Dziękuję za wszelkie info. 🙂 Pozdrawiam

  18. Emilko nie daj się tyle prosić i napisz co tam u Was słychać .Bardzo lubię czytać jak to jest z Laurką coraz lepiej 🙂

    Pozdrawiam

  19. Hej brak wiadomości czy jest jakiś problem z siecią

  20. witam Panią 🙂
    jestem pod ogromnym wrażeniem tego bloga, tego, co Pani przeżywa…. wyrazy uznania dla Pani, całuski dla chorej Laurki. My z synkiem codziennie pamiętamy o Laurze i o Pani w modlitwie. Pozdrawiam serdecznie i życzę Pani dalszej wytrwałości w walce o zdrowie dla Laurki i godne życie

  21. My się jeszcze nie znamy ale mam doświadczenie w leczeniu odparzeń u małych dzieci u mnie najlepszy skutek przynosiło posmarowanie pupy piochtaniną na wodzie i dokładnym wysuszeniu tego a na to bardzo gruba warstwa tormentiolu, no i jeszcze maść linomag plus z pantenolem też gruba warstwa a tak poza tym to żadne sudokremy bepantheny a nawet mąka ziemniaczana nie dawały rezultatu. Pozdrawiam

  22. Pani Emilio przeczytałem Waszą historię w kilka godzin niejednokrotnie z otwartą ze zdziwienia buzią, a z drugiej strony ze łzami w oczach. OGROMNY SZACUNEK DLA CIEBIE. Wjednych ze swoich przemyśleń piszesz o bliznach któymi w przyszłości może krępować się Laura. W okolicach mojego zamieszkania jest lekarz który uznawany jest za códotwórcę w leczeniu oparzeń i pozbywania się blizn. Sam przekonałem się na własnej skórze a raczej skórze córki która poparzyła się wrzącym gorącym kubkiem. NIe będę tutaj opisywał całej historii ale ten lekarz zdziałał ogromnie. W komentarzach innych osób polecjących Ci różne maści padła nazwa SCALDEX ten człowiek o którym CI piszę jest właśnie wynalzacą tej maści, jednak w swojej domowej apteczce posiada różne inne specyfiki na blizny. Podaję Ci link do strony tego lekarza http://www.owocointment.net/poland.htm JAK BĘDZIESZ CHCIAŁA SPRÓBOWAĆ POLECAM SIĘ POMÓC PRZY EWENTUALNYCH KONTAKTACH OSOBISTYCH Z LEKARZEM LUB GDYBY COŚ TRZEB BY CI POMÓC W OKOLICACH BIESZCZAD

  23. Mam nadzieję, ze z Laurka wszystko w porzadku. Strasznie dzielna z niej dziewczynka!! Usmiech ma rozbrajajacy pewnie niejedno serce złamie 🙂

    A tak z innej beczki (będę trochę wścipska) jak rozwiązaliście sprawę zgody na operacje Czy Ojciec Laurki musiał za kazdym razem sie zgadzać czy jakoś to ominęliście

    Pozdrawiam

  24. Pozdrawiam dziewczyny i z niecierpliwością oczekuję wiadomości jak czuje się nasza kochana Laurka

  25. Emilio kup dobrą oliwę z oliwek i po każdej „kupce” smaruj nie żałując na to nałóż trochę kremu na odparzenia. Mój syn kiedy wprowadzaliśmy nowe rzeczy do jadłospisu też miał bardzo kwaśne kupki z czego nabawił się poważnych odparzeń już nie wiedziałam co robić z tym aż babcia mi powiedziała że oliwa z oliwek ale taka oryginalna po 3 dniach nie było śladu. Pozdrawiam was serdecznie życzę zdrowia

  26. Jeszcze jeden cytat:
    „Wiem, że kilka osób z forum wypróbowało cynamon na psie rany, nawet poważne – weterynarzom wychodziły oczy z niedowierzania, że tak szybko goi rany.”

  27. Cytuję za „Zuzą” z forum chartów: „Ja gorąco polecam jako zasypkę na rany zwykły sproszkowany cynamon. Działa antyseptycznie, przeciwbólowo, pięknie goi. Lepiej niż chemiczne zasypki.”
    Szukam dalej opinii ( o chili ). Ja stosowałam jedno i drugie.
    Pani Emilio, jeśli Pani zechce napiszę do zielarki i dam kontakt.

  28. Pani Emilio, nie mogę zasnąć, wciąż myślę o Was. Teraz mnie „oświeciło”, że przecież wspaniale sprawdza się cynamon i chili na rany. Wypróbowałam to nie ja jedna na swoich psach i kocie ( przepraszam za porównanie ). Może spróbóje Pani, plus srebro.
    Naprawdę polecam.

  29. Brakuje mi czasu na czytanie komentarzy, ale dzisiaj część z nich przeczytałam.
    Pani 🙁 :
    Nie mnie oceniać, ale widocznie priorytetem dla mamy Laury są o wiele bardziej poważne sprawy niż to, żeby poinformować ile dzisiaj ząbków ma Laura itp. Laura jest POWAŻNIE chora i ważny jest jej powrót do zdrowia. Fotelik przez Panią „wałkowany” jest wg mnie bardzo ważny, chodzi o bezpieczństwo w razie gdyby… Cena jest jaka jest, nie wnikam, bo się nie znam, ale widocznie taką zażyczył sobie sprzedający. Niestety mieszkając w Polsce mamy czasami ceny „europejskie”, niby normalne, tylko nasze zarobki są frustrujące. Może dlatego jest Pani zdegustowana?
    Ja, zarabiając niewiele więcej od ceny fotelika, kupiłabym go. Za jakość się płaci droga pani.
    Uważam, że lepiej jest mieć mało, ale super jakości. Pani Emilia nie pisze o fanaberiach, tylko o tym co jest niezbędne i w tej chwili najważniejsze dla jej córki.
    Na niektórych rzeczach nie można oszczędzać. Ich produkcja sporo kosztuje. Nie produkują tego dzieci w Chinach, czy też innych krajach azjatyckich pracujące po 20 godzin na dobę za marne wynagrodzenie.
    Zdziwiona jestem, że interesuje Panią ilość ząbków u Laury itp., przecież teraz Laura przez tak ważne życiowe chwile przechodzi…

  30. Pani Emilio, ma nadzieję, że Laura czuje się coraz lepiej. Nie potrafię nie myśleć o Was.

  31. http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071216/WEEKEND/71213029 przeczytaj to Emilio w wolnej chwili, dużo mogłabym Ci na ten temat opowiedzieć gdybyś była zainteresowana. Widziałam, jak działa maść Scaldex, to naprawdę niesamowite. Buziakuję Ciebie i Laurę 🙂
    powodzenia w walce z codziennością :*

  32. o kurczę i znowu brak informacji o Naszej Księżniczce ?
    rady dobrego Dobromira?
    Emilio ,zajmij się naszą Laurką, a nie wpisami co pomaga na pupcię .
    a o usuwaniu teraz blizn chyba nie myślisz na poważnie ?
    następna narkoza ?
    Trzymam kciuki i jeśli potrzebujesz pomocy ,to jestem do usług 🙂

  33. farmazony i tyle. Piękne oczy, piękna dusza, piękny umysł- jasne, że to ważne i tak powinno być 🙂 Ale która z nas, będąc nastolatką nie myślała, że: inne nogi, inne uszy, inne pośladki? 😉 Nie wszystko da się naprostować, ale jeżeli jest szansa, że Laurze można zniwelować blizny- to jestem ja najbardziej na tak, pod warunkiem, ze młoda się zgodzi na ewentualne zabiegi, zapewne bolesne. Ale też ufam, że za kilkanaście lat medycyna będzie mogła zdziałać cuda za pomocą choćby rewolucyjnej maści 🙂 na którą też czekam, bo po ciąży zostały mi rozstępy, które niby nie przeszkadzają, ale mam dyskomfort całkiem spory:|

  34. nie udzielałam się wcześniej, nie wiem też czy zostało wspomniane siemię lniane na odparzenia, udzielałam się kiedyś na innym forum i tam dziewczyna pisała, że używała na rane i odparzenia właśnie ten specyfik,pozwolę sobie zacytować:

    „siemię wsypujesz do letniej wody i gotujesz prze 10 minut na małym ogniu, aż zrobi się galareta ja trzymałam w termosie i miałam gotowe, letnie do mycia. A do kapieli po prostu wlewałam do wody, potem już nie spłukiwałam. Robiłam to w zasadzie non stop – jak tylko pamiętałam ale nastąpiło cudowne wyleczenie 🙂 Bałam się, ze dostanie zakazenia ale wszystko było ok. Wanienkę odkazałam przed kąpielą.

    Sypiesz tego więcej niż w przepisie, ale nie moze Ci się zrobić taki całkowity ‚glut’ -przepraszam za wyrażenie ;p musi byc galaretka ale tak, zebyś mogła przetrzeć mu tym skórę. JAk wyjdzie glut podczas gotowania – dolej wodę :)”

  35. Moje blizny nie przeszkadzają mi w byciu szczęśliwą, spełnioną, pożądaną kobietą. 2 lata temu byłam też świadkiem na ślubie mojego przyjaciela – jego żona od wielu lat ma na całej długości nogi, do biodra, rozległe blizny, też nie rzutuje to na jej życie i samopoczucie.
    Wierzę, że Laura odkryje swoją prawdziwą wartość i trafi na człowieka, który tak pokocha jej oczy i uśmiech, że reszta nie będzie istotna 🙂
    A ileż pięknych i „nieskazitelnych” kobiet cierpi, porzuconych, bitych, wykorzystanych…

    • oczywiście ze blizny nie przeszkadzają w byciu szczęśliwym,sama mam takie, ale zdrowe dążenie do bycia coraz piękniejszym popieram

  36. Emilko czekamy na bieżące informacje z życia Laurki.

    • Przepraszam za ciekawość, ale zastanawia mnie, skąd nick „Osoba, do której skierowany jest blog”. O ile dobrze rozumiem, blog jest skierowany do wszystkich, który chcą pomóc Laurze, a także do niej samej, gdy dorośnie…

  37. Znów się chyba coś zacięło, bo dziś jest 1 września, a ja widzę komentarze do 29 sierpnia tylko… : (

    • Ja też mam ten sam problem, tylko na 1 komputerze w pracy strona działa bez zarzutu, a na pozostałych i na domowych kończy się na 334 komentarzu pod wpisem z 27.08.2011r. 🙁

      Buziaczki dla Laurki 🙂

  38. ja troszke z innej strony,martwiłaś się Emilio o blizny na brzuszku,moja mama po operacji tarczycy dostała od lekarza maść (cepan) właśnie na blizny i ja tą maścią przy okazji smarowałam swoje dziurki na twarzy po przebytej w dzieciństwie ospie.I z doświadczenia wiem ze pomaga na stare i świerze bliznyefekty daje naprawde znakomite,trzeba być tylko cierpliwym i dokładnym.zarówno mamy duża blizna jak i moje dziurki są teraz ledwo widoczne. A z taką Mamą jak Ty Emilio Laurka wyrośnie na śliczną i mądrą kobiete.Pozdrawiam was gorąco

    • Mi po operacji tarczycy cepan nie pomógł w ogóle, na contractubex miałam ogromne uczulenie, niczym w końcu nie smarowałam a blizna cieniutka jak niteczka i w kolorze skóry po 4 latach – to chyba zależy od tego, jak na kim się goi i jaką kto ma tendencję do blizn 🙂

      • tez jestem po operacji tarczycy, i tez mnie contractubex uczulił, dlatego stosuje veraderm i z każdym miesiącem blizna maleje, a był piękny bliznowiec, wiec jest szansa na pozbycie się blizny, jak nie to chirurdzy się z tym rozprawią :), ale wierzę że u naszej księżniczki nie będą potrzebni

  39. Co u Laury? Uzależniłam się od wchodzenia na blog. Czekam na nowy post: choćby najkrótszy.

    • ja też się uzależniłam he he.Co siadam do komputera ,pierwsze co to sprawdzam co nowego u Laury he he.

      • tez jestem uzależniona od tego blogu, wstaje 4.50 i pierwsze co robię to uruchamiam kompa i ładuje bloga 🙂 to już choroba 😉 hihihi
        ale jak nie kochać Laurki?

  40. I jeszcze dodam, że teraz dopiero zobaczyłam,że zamieszania narobiłam, rzeczywiście mój wpis jest, przepraszam najmocniej. Przeczytałam właśnie, że aloes odpada, więc może ten puder gojący i granuflex się sprawdzi. Na odleżyny np. działa b. dobrze.
    Myślę, że śmiało może Pani napisać na podany wcześniej adres do osoby, która odpowiedziała, ja też to uczynię, ale Pani zna problem najlepiej. Ważne, że jest firma, która oferuje pomoc.
    Ściskam Panią i Laurkę i niezmiennie trzymam kciuki za Was ( teraz również za piękną pupkę Laury ).
    Jola

    • Pani Jolu przeczytałam wszystkie Pani komentarze, ale zgodnie z Pani prośbą, nie publikuję ich na blogu. Dziękuję za informacje, które mi Pani przekazała. Na razie zostanę przy specyfikach, które przyniosły Laurze ogromną poprawę, czyli maści, sprejów i plastrów z zawartością srebra oraz przy balsamie Szostakowskiego. Zaczyna działać, więc wstrzymam się teraz z kupowaniem kosmetyków innych firm.

      A jeśli chodzi o rękawiczki, to zużywamy ich dużą ilość, producent nie ma znaczenia, mogą być zarówno winylowe jak i lateksowe. Pozdrawiam serdecznie

  41. Moje dziecko miało w wieku kilku tygodni jedną wielką ranę na pupci, po koktajlu antybiotykowym w szpitalu. Dostała maść robioną. Oto jej skład:
    – bismuthi subgallici 1,0
    – zinci oxydati 8,0
    – 3% Sol. Acidi barici 8,0
    – lanolini 5,0
    – vaselini albi ad 100,0
    m.f.ung
    zewnętrznie
    Pomogło bardzo, a w momentach bardzo ciężkich stosować miałyśmy mieszając pół na pół z clotrimazolum.

    • Maść działa ściągająco, wysuszająco i słabo antyseptycznie. Ze względu na dobrą tolerancję miejscową i brak działania drażniącego kwas borowy jest uważany za środek nietoksyczny. Trzeba jednak podkreślić, że kwas borowy (acidi borici) ulega łatwo wchłonięciu z uszkodzonego naskórka oraz błony śluzowej, natomiast wydala się z organizmu bardzo trudno, co oznacza ryzyko gromadzenia się preparatu w organizmie w razie długotrwałego stosowania.
      Z pewnością zatem maść ta nie może być stosowana inaczej niż doraźnie – a tu „kroi się” wielomiesięczna kuracja.

    • Dodam: nie należy stosować maści u noworodków oraz na otwarte rany ciała ze względu na znikome wydalanie się kwasu borowego z organizmu. Substancja ta gromadzi się w centralnym systemie nerwowym oraz w wątrobie oraz uszkadza nerki.
      Ja osobiście nie pozwoliłam na wypisanie recepty na takową maść, zdania lekarzy na ten temat są podzielone ale wyniki badań są jednoznaczne.

  42. Emilko a jeszcze zapomniałam ci napisać, jkak moj synek miał miesiac bys strasznie odparzony, i nam stara lekarka poleciła fiolet w płynie, fakt wygląda to strasznie ale u nas bardzo to pomogło, mały miał az straszne ranki na pupie..;/ fiolet wysusza , także moze akurat;)

  43. Trochę martwię sie tym 2 dniowym milczeniem – to się nazywa uzależnienie .
    Mam nadizeję, żę wszytsko u Was dobrze.
    Czy szwy już zdjęte ? Jak się czuje Laura ?
    Jak pupka – czy polubiła któryś krem ?

    Czekam na choć krótkiego posta …Pozdrawiam Was spod Skrzycznego z Beskidu Śląskiego a mamy tu piękne babie lato 🙂

    • również czekam na nowe wieści co tam u was? jak tam Laura się czuje ? Mam nadzieje że wszystko dobrze i że dajecie radę z odparzeniami.
      Serdecznie pozdrawiam
      No i zaciskam kciuki, nieustannie, i modlę się za was.

      • Ja również czekam , chociażby na najkrótszą wiadomość o KRUSZYNCE .

  44. Najlepiej Emilko jak sama wypróbujesz co bedzie dla twojego dziecka najlepsze, bo co matka to opinia, co innego polecają bo akurat dziecku pomogło, a kazde dziecko jest inne i na kazde co innego działa..;)na pewno nie powinnaś myc pupy chusteczkami nawilzającymi bo one tylko podrażniają skóre..;/najlepsza woda z dodtakiem mydła na ktore Laurka nie jest uczulona..;) albo sama woda też wystraczy i watka.. najtansze i najbezpieczniejsze;)
    Takze moze najpier Emila wypróbuje co na Laurke działa a pozniej nam napisze co jest najlepsze i wtedy mozna by było zrobić jakąś zbiórke i kupić Laurce to co jest dla niej dobre;)

    Super że juz jestescie w domku, bardzo cię ciesze , i życze kolejnych sukcesów.;) jestem z Wami;)

  45. Trafiłam na Pani bloga przez przypadek. I od dzisiaj zostaję jego wierną czytelniczką. Nigdy nie miałam w zwyczaju wczytywać się w czyjeś blogi, bo po prostu nie przemawiała do mnie ta forma, można powiedzieć, ekshibicjonizmu. W Pani przypadku jest inaczej – jestem oszołomiona tym, jaką dzielną i silną jest Pani kobietą. Tak dużo spadło na Pani barki, a tak wspaniale sobie Pani ze wszystkim radzi. Moje problemy wydają mi się teraz niczym w porównaniu z tym, co przeszła Pani w ostatnim czasie. Wiele razy zastanawiałam się, co by było gdybym urodziła chore dziecko (a niebawem planuję zajść w ciążę). Pani pokazała mi, że wszystko pomaga zwalczyć miłość, miłość i jeszcze raz miłość. Nie mogę wyjść z podziwu i z mojej strony wielkie chapeau bas! Laurka jest prześlicznym dzieckiem, a jej uśmiech jest po prostu rozbrajający. Życzę dużo szczęścia i przychylności losu!

    • Gosiu, jakże trafnie napisałaś!
      A wiesz, że ja wczoraj to samo powiedziałam swojej koleżance, która bardzo narzeka na trudy opieki nad dzieckiem – że my to mamy luzik, bo nasze dzieciaczki są (dzięki Bogu!) zdrowe.
      Czasem też mam serdecznie dość Krnąbrnego Skarbka (szczególnie tych nocnych pobudek), ale w chwilach załamania zawsze myślę o Emilce i o tym, jak dzielnie znosi wszystkie przeciwności losu.
      No i oczywiście przesyłam dużo ciepłych myśli Laurce i, jak wszyscy, czekam z niecierpliwością na dalsze wieści.

  46. I jak się czuje Srebrna Laurka? 🙂 pomaga jakos to srebro w sprayu?

    • „Srebrna Laurka” – jakie to ładne… 🙂
      Kojarzy mi się z „O zielony Konstanty, o srebrna Natalio / cała wasza wieczerza dzbanuszek z konwalią…” – a to jeden z moich ulubionych wierszy 🙂

      Pozdrawiam serdecznie!

  47. Emilio, gdybyś kiedyś potrzebowała lampę Bioptron, to mogę pożyczyć na czas nieokreślony;-)

    Nawiasem mówiąc, wręcz zabawnie się tu zrobiło. Nikogo nie musiałaś nawet demaskować, styl wypowiedzi sam zdemaskował tę panią i zarazem zdyskredytował niestety.

    buziaki dla skrzacika, mamy nadzieję, że coraz lepiej u maludy!

  48. Emi, czy wszystko poszło zgodnie z planem i LAURA ma już usunięte szewki ????
    Pozdrowienia i buziaki dla KRUSZYNKI : )

  49. Emilko jak ja sie ciesze ze juz w domku jesteście….zawsze jest tak ,ze cudów sie nie spodziewasz a tu masz………Kochane teraz juz napewno raz dwa i Laurka dojdzie do siebie i…będzie biegała:)pozdrowienia z Gdyni

  50. Witaj.
    Podczytuję blog już od jakiegoś czasu. Maleńka kruszyna jest niesamowita i trzymam za nią kciuki. Moja córeczka jest o dwa miesiące starsza od Twojej. Noszą ten sam rozmiar pieluch 😉

    Apropo pieluszek, testowałaś inne pampersy czy tylko oryginalne? Biedronkowe pieluszki Dada produkuje Pampers, wg mnie są podobnej jakości a są o polowe tańsze. Tak samo pampersy Babydream z Rossmana, są ciut drozsze od Dady ale też dają radę. jakbys chciala to mogę Ci przesłać parę pieluszek z rossmana (po powrocie do kraju).

    Pozdrawiam i zyczę wielu sukcesów.

    • Asiu ja często kupuję Dada, właśnie ze względu na dobrą cenę 🙂

    • te pieluchy dada nie produkuje pampers tylko ontex w czechach. wiem bo moj byly wozil je tirem. co nie zmienia faktu ze sa super

    • Ja raz kupiłam Dadę i to był ostatni raz. One nie wchłaniają siku. Przy każdej zmianie pielucha była mokra przy pampersach tego nie ma. Jeden pampers na jedną noc Dady to chyba ze 3,4 więc koszt ten sam 🙁

      • Wchłaniają, wchłaniają tylko nie w tak „kosmicznym” tempie jak Pampresy. Ale i tak używa je mój synek a ja jestem zadowolona.

      • niestety ale muszę się zgodzić. Ja nie rozumiem dlaczego wszyscy tak sie zachwycają tymi pieluchami. ja kupiłam raz żeby sprawdzić, dwa dni później kupiłam orginalne pampersy a dady stosowałam tylko w dzień jak wiedziałam, że kupa będzie. W nocy masakra. Jak się dotknie ręka to czuć mokre, w pampersach tego nie ma.

        Emilio jak Laura się ma??

      • A kiedy Ty kupiłaś te Dady? Bo ja kupiłam raz jak moja młoda miała jakieś 3-4 miesiące, czyli rok temu prawie i faktycznie bez rewelacji, a teraz kupiłam znów bo te z Rossmanna się popsuły i są genialne! Są jak Premium Cary z Pampersa, tylko bez tej siatki beznadziejnej:) Ja uważam że nie ma teraz lepszych pieluch a już tym bardziej w tej cenie:) Bo Baby dreamy były dobre, ale już nie są niestety:(

      • moja Jagódka druga córa wychowuje sie tylko na dadach i iest super:) hagisy ją podrażniały.

    • Ja też używałam pieluch Dada i te stare były rewelacyjne. Niestety nowe potwornie odparzały pupkę – prawdopodobnie moja malutka była uczulona na jakiś składnik, którym nasączone są te pieluszki. Po przetestowaniu innych „tanich” pieluch okazało się, że najlepsze dla nas (najbardziej chłonne, nie odparzają, nie przeciekają) są pieluchy Baby Essentials z Tesco. Byłam również zadowolona z pieluszek GaGa, także z Tesco.

    • Nie wiem jak można porównać pieluchy Dada do Pampers, szczególnie tych Active, raz tylko spróbowałam Dady i są jak dla mnie koszmarne, od początku używam Pampers i nie ma żadnego problemu z pupą, ale każdy kieruje się własnym doświadczeniem…

  51. spróbuj uzywac mąke ziemniaczana na odparzenia 🙂 wiem, ze to banalne, ale naprawde ma rewelacyjne działanie 🙂 życze zdrowia Laurze i wiele siły i wytrwałosci mamusi 🙂 Pozdrawiam 🙂

  52. Strasznie się cieszę, jak się czyta tą notkę to aż się samemu ma banana na twarzy a jednocześnie łzy wzruszenia w oczach 🙂 Życzę Laurce żeby szybko doszła do siebie i rozrabiała na całego. Niesamowite masz dziecko, na wagę złota, tak jak jego kupki 😀 Fajnie że myślisz o jej przyszłości w ten sposób i zdajesz sobie sprawę z jej potrzeb i pragnienia piękna, to nieczęsto się zdarza wśród matek. Laurka ma szczęście, że ma taką mamę. Nie martw się, założę się że Laura nie będzie zakompleksioną dziewczynką z bliznami, ale jeszcze nie raz wszystkich zaskoczy i zapomni o bliznach, a będzie myśleć o życiu. I na pewno znajdzie kogos wartościowego, kto będzie ją kochał tak, jak na to zasługuje – z bliznami czy bez. Powodzenia!

  53. Ludzie kochani ostatnio coraz czesciej wypisujecie tutaj takie rzeczy nie na temat:) to jest blog malłej ksiezniczki ktora ma dzielna mamusie:) niewazne jest to jaki ma fotelik jakie ma inne rzeczy bo takiej istitce jak ona nalezy sie nawet fotelik za 5000tys czy masc na pupke za 200zł ona sie tyle wycierpiala po szpitalach ze moim zdaniem ludzie kochani jak stac was to wplacajcie pieniqazki na ta maluska krolewne ktora poznał cały swiat jak jest dzielna i silna jej oczka okazuja spojrzeniem tyle radosci co nie jeden z nas dorosłych nie ma tego…. mama jej silna tak bardzo kobieta musi starac sie o jej dobro i bezpieczenstwo jak kazda matka…. wiec ludzie tu wyrozumiali i z miekim serduchem umieja wesprzec chociaz słowani tak dwie dzielne kobitki:)

  54. kochana emilko!co do pupci laurki,spróbuj kochana nie wycierac pupy chusteczkami mokrymi! nie wiem co prawda czy tak robisz ale wiem z doświadczenia ze to tylko pogarsza sprawe:(tak jak kiedys pisałam pracuje w domu dziecka i naprawde rozne pupy widziałam:)zawsze przychodził mi z pomoca sudocrem ale musi on być połozony na suchutka skore,ja zawsze osuszam ja chusteczka higieniczna,i oczywiscie wietrzenie,w stanach bardziej powaznych wykonywano leczenie lampa solux, kilka minut!skora lepiej sie goiła i wysychała.pozdrawiam kochana aniołki:

    • Ja polecam chusteczki do pupki pampers sensitive nie uczulaja dzieci bo sa bezzapachowe moj synus mial juz tez uczulenia na inne a te sie przyjeły,,,

      • Chusteczki pampers sensitive wcale nie są bezzapachowe i wcale nie znaczy, że nie uczulają (moją córkę uczuliły porządnie). Nie ma specyfiku, który „nie uczula” bo to zależy od predyspozycji do alergii na dany składnik. Prawdą jest, że chusteczek lepiej przy podrażnieniach nie używać. Też pracując w DD – jak agakasz80 – doszłam do tego wniosku. W tej sytuacji najlepiej sprawdza się ciepła woda z bardzo delikatnym dodatkiem środka myjącego BEZ MYDŁA które mimo, że ma właściwości bakteriobójcze, to przy silnych odparzeniach może powodować duży ból. Ja bym się tu skłoniła ku „mydle bez mydła” Oilan (tańszy odpowiednik drogiego Oilatum, na bazie parafiny ciekłej).

        • sa bezzapachowe bo uzywam je juz od ponad roku to wime>)

        • a ten blog nie jest stworzpny do klutni kto co jak kazdy tylko prponuje ze swojego doswiadczenia by pomoc tej kruszynce

        • Używam ich drugi rok przy drugim dziecku [nadal mam jeszcze kilka paczek], z pewnością nie są bezzapachowe, są mniej perfumowane niż inne ale dodatki i zapach mają. Skoro każdy proponuje ze swojego doświadczenia to powinnaś zrozumieć że ja mam inne i również się nimi dzielę.

    • U mojego dziecka przy biegunce chusteczki pogarszały sprawę .Solux polecam lub bioptron.Na oddziałach dziecięcych stosowało się też kiedyś tlen , (przynajmniej tak kiedyś uczyłam się w szkole pielęgniarskiej).Polecam też do mycia szare mydło.

      • zgadzam sie szare mydło tez cuda potrafi zdziałać! sposob naszych mam!

  55. Tak bardzo się cieszę że Laura jest już w domu.Byłam na wakacjach i nie mogłam śledzić bloga ale cały czas myślałam o Laurze i o operacji. Wydaje mi się że Cię Emilio widziałam przez moment w Gdyni jadącą w stronę Redy ulicą Morską. Nie mam oczywiście żadnej pewności , ale jasny samochód miał z tyłu pusty „wypasiony” fotelik. Od razu pomyślałam że to pewnie Laury.

    • Wygląda na to, że to byłam ja 🙂 Często jeżdżę tą trasą 🙂

  56. Emilio a jak Laura przszła zdjecie szwów?Wiem sama po sobie ze to nic przyjemnego ,ale jedno mnie pociesza ze coraz mniej cierpień bedzie miała mała królewna:)pozdrawiam

  57. Jeszcze jedno Emilio. Ostatnimi czasy podczas wchodzenia na Twoją stronę wyskakuje coś takiego:
    To połączenie jest niezaufane.
    Program Firefox został poproszony o nawiązanie bezpiecznego
    połączenia z serwerem http://www.kochamylaure.pl, ale nie można potwierdzić bezpieczeństwa tego połączenia.
    Zwykle podczas nawiązywania bezpiecznych połączeń witryny
    dostarczają zaufanych informacji o tożsamości, dowodząc w ten sposób, że użytkownik łączy się z właściwym serwerem. W przypadku tej strony tożsamość nie może być jednak zweryfikowana.
    Co teraz zrobić?
    Jeśli zwykle połączenie z tą witryną przebiega bez takich problemów, błąd ten może oznaczać, że ktoś próbuje się podszyć pod tę witrynę.
    W tej sytuacji nie należy kontynuować.
    Wiem, że i inni znajomi wchodzący tutaj mają taki sam problem.
    To napisałam ja, Tamira „:(” -ona w pracy 🙂

    • Ja korzystam z tej samej przeglądarki i nigdy nie miałam takich problemów o których piszesz

      • Ja mam ten problem już coś koło miesiąca. Znajomy mówił, że też dwa razy wejść nie mógł i ten komunikat miał. Nie znam się na komputerach aż tak by wiedzieć od czego takie coś. Niestety.

      • Ja miałam ten problem kilka miesięcy temu, najpierw takie komunikaty a później zablokowało mi wszystko, komunikując że mam Trojana… Ale mój mąż coś poklikał, Trojana się pozbył (tak przypuszczam;)) i już od tamtej pory jest ok.

    • Witaj Tamiro,
      Dziękuję ci serdecznie za wskazanie problemu. Jako, że nie jestem w stanie zauważyć podobnego komunikatu, mogę tylko przypuszczać dlaczego widzisz ostrzeżenie o niebezpieczeństwie.

      Wprowadziłem zmianę na stronie i będę wdzięczny za informację czy jest już lepiej. Mam też pytanie, czy widzisz komunikat na stronie głównej, podstronach z wpisami dotyczącym życia Laury czy na każdej stronie bloga. Jeśli ten problem tyczy się nie tylko ciebie to proszę czytelników o informacje tu w odpowiedzi na mój komentarz lub na adres poczty lepperto(małpka)gmail.com

      • Kubo, komunikat pojawia się kiedy chcę wejść na konkretną datę (po prawej stronie). Dziś kliknęłam na 2011.08.27 i właśnie wyskoczył mi ten komunikat. Próbowałam 3 razy, aż w końcu zamknęłam całkowicie przeglądarkę i otworzyłam na nowo i już problemu nie było. Poprzednimi razami było tak samo. Na stronę główną mogłam wejść normalnie, dopiero klikając w daty wpisów pojawił się problem.
        Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam.
        Pozdrawiam.

        • O ile już nie widzisz komunikatu to znaczy, że moja mała poprawka poprawiła działanie i tym samym pomogłaś. Dziękuję.

        • Przed chwilą to samo miałam, skopiowałam resztę komunikatu:
          Szczegóły techniczne
          http://www.kochamylaure.pl używa nieprawidłowego certyfikatu bezpieczeństwa.
          Certyfikat nie jest zaufany, ponieważ certyfikat wystawcy jest nieznany.
          Ten certyfikat jest prawidłowym certyfikatem tylko dla następujących nazw:
          *.nazwa.pl , nazwa.pl
          (Kod błędu: sec_error_unknown_issuer)

          Rozumiem zagrożenie.
          Jeśli zagrożenie jest zrozumiałe, można
          nakazać programowi Firefox, by ufał identyfikacji tej witryny.
          Nawet jeśli witryna należy do zaufanych, błąd ten może oznaczać, że ktoś ingeruje
          w połączenie użytkownika.
          Nie należy dodawać wyjątku, o ile nie ma
          uzasadnionych przyczyn, dla których ta witryna nie używa zaufanej identyfikacji.

        • Tamiro,
          Napisz proszę na mój adres podany powyżej zamieniając (małpka) na znak @.
          Wolę nie dodawać komentarzy dotyczących spraw technicznych pod wpisem dotyczącym Laury.

      • Kuba miałam pare razy ten sam problem o jakim pisze Tamira ,ostatni raz chyba wczoraj.

        • Dziękuję Ewo. Godzinę temu wprowadziłem poprawkę i mam nadzieję, że nie będzie już widać podobnego komunikatu. W przeciwnym wypadku będę wdzięczny za kontakt na skrzynkę e-mailową.

  58. Emilko wiem, że masz mało czasu. Mam takie małe pytanko: „co nowego słychać u naszej Laurki”

    Pozdrawiam serdecznie i buziaki dla naszej małej gwiazdy

  59. DO 🙁
    DO Tamira

    Szanowna Pani, mieszkanko Bogatyni.

    To bardzo nieładnie podszywać się pod inne osoby w internecie i udawać kogoś, kim się nie jest…. Wczoraj napisała tu Pani całe mnóstwo komentarzy posługując się nickiem „:(„. Dziś napisała Pani kolejny komentarz, tym razem pod nickiem „Tamira”, udając inną osobę i stając w obronie swoich własnych poprzednich wpisów…

    Oczywiście ja, jako administrator strony, dokładnie widzę, że jest Pani tą samą osobą i pisze pani z tego samego komputera. Zdemaskował Panią adres IP Pani własnego komputera (Pani IP to 95.48.186.59). Po tym adresie można nawet sprawdzić, gdzie Pani mieszka.

    Powiem krótko: szanuję zdanie każdego czytelnika bloga, nawet jeśli się z kimś nie zgadzam. Każdy ma prawo mieć własne zdanie i to jest ok. Ale podszywanie się pod kilka różnych osób i udawanie, że jest się tłumem ludzi o podobnych poglądach, jest po prostu śmieszne. Uważam to za dziecinadę, brak taktu i brak szacunku do pozostałych czytelników tego bloga.

    Dlatego uprzejmie Panią proszę (nie wiem jakiego nicku użyć „:(” czy „Tamira”), aby więcej nie podszywała się Pani pod inne osoby i nie tworzyła sztucznych zwolenników własnych poglądów. Oczywiście każdą taką sytuację upublicznię. Pozdrawiam

    • A nie pomyślałaś, że pod jednym adresem może mieszkać i korzystać z jednego komputera kilka osób? Pewnie nie. Nic dodać, nic ująć.
      Ale mimo wszystko życzę jak najlepiej i pozdrawiam 🙂

      • Czyli poprosiłaś rodzinę o ten wpis bo niestety nikt inny Cię nie poparł!!! Żenujące.

  60. Dziewczyny , a ja wam powiem, że ten niby troll który tu sie pojawił ma troszke racji. Po jaką cholere piszecie w komentarzach na blogu ze wyslecie tyle i tyle na konto Laury, ze kupujecie to czy tamto. Chcecie pomagac pomóżcie, ale zachowajcie troche dyskrecji. Emilia ma konto na FB i na NK można wyslac wiadomośc zapytac , pochwalić sie. Po co to robic tu jeżeli juz po raz kolejny kogos w oczy razi, że dziecko dostało cos od kogos.
    Mało tego czytajcie bloga ze zrozumieniem. Odparzenie jakie ma Laura nie usunie linomag czy sudokrem. On ma wyżarte rany przez kwas żołądkowy. To prawie jakby na wasza ręke wylac kwas solny. Wasze dzieci w zyciu nie miały takich odparzen i zapewne nigdy tego nie doswiadczą. Nie piszę tego złośliwie, gdyby ktos tak pomyslał. Dzieki takiemu rozumowaniu spraw nie bedzie takich durnych komentarzy typu ” Emilia odpowiada tylko na komentarze ludzi którzy pomagaja.” itd. Pozdrawiam was wszyskie Iwona.

    • Iwono, bardzo dziękuję Ci za ten wpis jako stała czytelniczka bloga Emilki 🙂
      Polecanie po raz setny tego samego specyfiku mija się z celem. Brawo!

    • No w końcu ktoś to zrobił. Sama chciałam napisać o tym ale nie bardzo wiedziałam jak.
      Ileż razy można było czytać o sudocremie… Przecież to jest zwykły krem przeciw odparzeniom działający zapobiegawczo a nie jako leczenie prawdziwych odparzeń czy wręcz ran.
      Dzięki „też mama”.

      • Staram się zrozumieć obie strony: wszystkie mamy i nie tylko polecają coś, co pomogło im dzieciom, bliskim, albo coś co znają np. z pracy jako pielęniarka, opiekunka obłożnie chorych.
        Może jak wypróżnienia Laury się unormują to Emilia wykorzysta polecane przez Was specyfiki jako ochronę skóry, prewencyjnie. Póki co myślę że najbardziej mogłyby się przydać rady od osób, które mają dzieci/ bliskich borykających się z problemami po resekcji jelit.
        Osoba po rozległej resekcji czy po odtworzeniu ciągłości przewodu pokarmowego, po ingerencji chirurgicznej w obrębie odbytu ma problem z nietrzymaniem stolca, same stolce są bardzo żrące itd. Odparzenia które się tworzą są inne od tych, które zazwyczaj mają małe dzieci…
        W przyszłym tygodniu może zobaczę się z rodzicami takiego dziecka po resekcji jelita grubeg i zaproponuję im zajrzenie na bloga. Może odezwą się? Ich pomoc mogłaby być cenna. Od nich wiem o maści Ilex.
        Buziaki dla Was dziewczyny!

  61. Jak Laurka się czuje po wyciągnięciu szwów?

  62. Witam Pani Emilio!
    Z tego co słyszałam to na odparzenia najlepiej działa ARGOSULFAN to krem , który jest bardzo dobry na odparzenia, ale jest na receptę. Oczyszczoną ranę oparzeniową pokrywa się ,w warunkach aseptycznych,warstwą kremu o grubości 2-3mm bez opatrunku lub w opatrunku zamkniętym.Rana powinna być pokryta kremem przez cały czas leczenia.
    Krem ten zawiera sól srebrową sulfatiazolu. Krem ten kosztuje ok. 25 zł.
    Zapytałam się mamy, co działało na odparzenia mojej siostry i mama powiedziała, że pomógł CLOTRIMAZOLUM … Z tego, co wyczytałam na temat tego leku, to nie jest to krem przeznaczony konkretnie na odparzenia, ale na nie również działa. Maść ta kosztuje ok. 9 zł..

    Chociaż tak mogę pomóc 😉
    Pozdrawiam serdecznie ! 😉

  63. Cudowna jest Laurka i ogromnie silna:)
    Pani Emilio.
    Co do blizn,moja córcia tez miała szwy,stosowałam ŻEL CONTACTUBEX
    Działa rewelacyjnie,zmiękcza i bardzo rozjaśnia blizny.
    Mam kolezanke która w wypadku straciła oko,miała bardzo poszytą twarz,stosowala tez ten żel i prosze mi wierzyć,nie widać praktycznie śladów szycia.
    to tubka 20 gr żelu,jest droga,ja 2 lata temu placilam ok 30zł za tubke.

    CO DO PUPCI LAURKI,POLECALABYM ZWYKŁĄ MAŚĆ KTÓRA BARDZO NAM KOBIETĄ NIERAZ POMAGA. MOJEJ CÓRCI ROBIŁY SIE ODPARZENIA AZ DO KRWI. NIE POMAGAŁO NIC.
    ZACZEŁAM SMAROWAĆ PUPKE CLOTRIMAZOLEM,TO MAŚĆ PRZECIWGRZYBICZNA WLASCIWIE ALE PUPE WYGOIŁA MIGIEM…DO TEGO TANIA. PROSZE SPRÓBOWAĆ,CZUJE ZE POMOŻE:)
    TRZYMAJCIE SIE DZIEWCZYNY:)

    • Ja również stosowałam tę maśc u mojej córeczki,jak najbardziej polecam,działa cudownie naprawdę prosze spróbowac rewelacyjna i tania.Gorące pozdrowionka

  64. Ależ,Ty,Emilio jesteś szybka! Wczoraj po południu,po przeczytaniu opisu Twoich zmagań z
    pielęgnacją pupy Laury pomyślałam sobie o jeszcze jednym specyfiku,który wcześniej nie był
    wymieniany,a który,mam nadzieję,doprowadzi do świetności stan skóry Laurki.
    To właśnie Bionect Silverspray,który zdążyłaś już nabyć.Ja jestem farmaceutką,pracuję w aptece,niedawno byłam na szkoleniu dotyczącym pielęgnacji skóry z róznymi bardzo dużymi
    problemami i wydaje się że ten spray będzie dla Was idealny (jak zapewne wiesz to połą
    czenie kwasu hialuronowego ze srebrem koloidalnym).Po jakimś czasie będziesz pewnie mogła
    przejść na Bionect krem (bez srebra).Tak,że nic nowego nie wniosłam dziś,ale cieszę się
    że ktoś Ci podpowiedział ten preparat dzień wcześniej niż ja,więc tych kilkanaście godzin
    już stosujecie.Trzymaj się go,bo nie ma możliwości,żeby nie był skuteczny.
    Pozdrawiam dzielne dziewczyny i przyznam szczerze,że siłę do walki z DROBNYMI przeciwnościami losu czerpię od kilku miesięcy z Waszej histori

  65. Pani Emilko, bardzo się cieszę że jesteście już w domu i wszystko układa się jak najlepiej. Oby tak dalej. Niech się Pani nie zamartwia tak bliznami które ma Laurka – za 10,15 lat będą już mało widoczne. To tylko na początku tak źle wygląda. Ja mam bliznę przez całą długość pleców i naprawdę po 15 latach nie jest to żaden dyskomfort. Ale polecam krem z masy perłowej NO-SCAR powinien pomóc. Nie jest tani ale dobry.
    Proszę ucałować mocno Laurkę. Pozdrawiam.

  66. A ja proponuję stworzenie nagrody Maminego (Matczynego) Nobla 😉 skoro jest pokojowy, w dziedzinie ekonomii, medycyny to może być też taki serdeczny od serca 😉
    Zgłaszam Panią Emilię za wytrwałość, cierpliwość, uśmiech i wspaniałe wnętrze!
    A Was Dziewczyny za otwartośc na ludzkie problemy i fantastyczną chęc pomocy drugiej osobie do Nobla, na przykład życzliwego 😉

    • Słuchajcie są jakieś wieści?
      Codziennie sprawdzam, trzymam kciuki i nic 🙁
      Mam nadzieję, że u Laurki wszystko w porządku

  67. Na odparzenia polecam maść Linomag – u mojej córeczki się sprawdziła :). Lauro, Kochanie jesteś niesamowita, sprawiaj nam zawsze tyle radości 🙂

  68. Emilio chyba zadna pupa dziecieca w polsce nie wzbudza takiego zainteresowania jak Laury;)
    a tak serio to wiem ze dostalas juz tyle rad odnosnie preparatow ktore moga pomoc ze pewnie zaden farmaceuta w Polsce nie potrafilby wymienic tylu specyfikow na odparzenia mimo to dorzuce jeszcze swoje 3 grosze czy kapiesz Laure w nadmanganianie potasu tzm kalii?jesli nie to polecam…mozesz ja stosowac niezaleznie od innych masci lub kremow ktore stosujesz…ja kapalam moje dzieci jak tylko sie urodzily…i przypomnialam sobie o niej rok temu gdy moj syn przechodzil ciezka ospe z bakteryjnym zapaleniam skrory..po ospie 3 miesiace posniej nie bylo sladu krysztalki kalii lub tabletki dostepne sa w aptece kosztuja okolo 5 zl i staczakja na kilka kilkanascie kapieli..buziaki

    • Emilio,opiekuję sie osobą obloznie chorą od kilku lat.W pielegnacji podraznionej skory pupy swietnie sprawdza mi sie krem Seni ,podaję Ci linka
      http://www.doz.pl/apteka/p48294-Seni_Care_krem_ochronny_do_ciala_200_ml
      Pozdrawiam,zyczę sil

    • Ja brałam na wacik fiolet i smarowałam pupę mojej córeczki.Fiolet taki w płynie co dzieci dostają na zapalenie jamy ustnej.Trochę brudził ale pomagał super.

    • Zgadzam się, kiedy mój synek załapał rotawirusa a wiadomo z czym to się wiąże, wówczas nasza kochana Pediatra tez nam poleciła nadmanganian, nie wierzyłam, ale zadziałało super, mały miał takie odparzenia od kwasu, że aż żółta skórka robiła sie wokół odbytu nadmnaganian pomógł, szczerze polecam.

  69. polecam krem sudocream działa na wszelakie odparzenia, 30 zł dość duża tubka, naprawdę działa !!!!
    trzymam kciuki za córeczkę, za Was obie, pozdrawiam

    • zgadzam sie !sudocrem to naprawde super specyfik!polecam wszystkim mamom

      • jednak ja się nie zgadzam moje dziecko go nie tolerowalo .Każde dziecko powinno mieć dobierany krem indywidualnie bo każde dziecko ma inną skórę .Pozdrawiam

  70. Pani Emilio wiem ze padlo tu juz mnostwo nazw roznych kremow i masci zarowno na blizny jak i na odparzenia ale o jednej nikt nie wspomnial… to masc scaldex mi pomogla i to bardzo na rane po oparzeniu palacym sie olejem, moze i Laurka moglaby ja stosowac zarowno na blizny jak i na odparzenia… sporo informacji na temat tej masci znajdzie Pani w internecie, naprawde zachecam do poczytania bo naprawde warto.
    Pozdrawiam goraco 🙂

  71. Witaj Emilko
    Moze pomoze kalik albo kapiele w mace ziemniaczanej ale nie wiem napewno ze wzgledu ze laura lezy to nie bradzo jest jak ja moczyc wiec moze robic oklady z roztworu kalika a maka zasypywac.

  72. Jola

    niedziela, 28 sierpnia 2011 o 2:36

    Pani Emilio codziennie zaglądam tutaj, niezmiernie cieszę się z tak pozytywnych wieści.
    Nie mam na razie możliwości pomocy konkretnej ( finansowej ), mogłabym wysłać sudocrem, ale plastry ze srebrem są o wiele lepsze. Napisałam przed chwilą w swoim imieniu oczywiście do firm Hartmann i ConvaTec, które produkują takie opatrunki, może zechcą wesprzeć Panią jakąś ilością. Mam nadzieję, że nie będzie Pani na mnie zła z tego powodu.
    Zastanawiam się jeszcze, czy Balsam Szostakowskiego był brany pod uwagę przez Panią? Podobno jest rewelacyjny. Wiem, ze opatrunki ze srebrem mają działanie antybakteryjne również, ale można by stosować zamiennie np.

    ALEŻ WIDZĘ, ŻE WPIS PANI JOLI JEST. MOŻE NIE MOGŁA GO ZNALEŹĆ W GRONIE PONAD 300 KOMENTARZY???? pozdrawiam

    • Ojej, można kupić w Polsce? Dziękuję za informację 🙂

      • I to jeszcze w Gdańsku 😉

      • Emilko – to może kup tę małą tubkę i spróbuj czy działa… a jeżeli tak, to ja przywiozę większe opakowania zimą…bo tutaj tubka 2 oz.kosztuje $10, a słoiczek 8 oz. $37.50 – czyli nawet z przesyłką wychodzi dużo dużo taniej…spróbujmy…wszystko dla Laurki 😉

  73. Tak sobie czytam te dzisiejsze posty i myślę, że jak pupka Laury już wypróbuje te wszystkie kremy i mazidła to chyba będzie najpiękniejsza na świecie ;))
    Gdyby producenci tych kremów wiedzieli , jaka gwiazdka je stosuje, to by dopiero był boom :)))

    A tak poza tym czym się teraz interesuje Laura ? Ma jakieś ulubione książeczki/zabawy/postaci z bajek/obiekty zainteresowań ?

  74. Witajcie dziewczyny jestem z was bardzo dumna ze tak sobie radzicie, a jeśli chodzi o odparzenia to gorąco polecam maść tormentiol jest super i pomaga przekonałam sie bo smarowałam pupe córki w szpitalu gdy złapała rotawirusa i miała biegunkę.Pozdrawiam Alina.

    • Dziękuję. U nas niestety tormentiol zupełnie nie podziałał – wypróbowałam go już podczas pobytu w szpitalu 🙁

  75. Zorientuje sie EMILIO czy ta masc jest dostępna może w niemczech.

    • Piotr, bardzo Ci dziękuję! Z Niemiec będzie o wiele prościej ją zdobyć.

      • Jak najszybciej postaram się dowiedziec czy jest dostępna tutaj

  76. Cieszę się Waszym szczęściem!
    Przykro mi jest jednak, że chciałam pomóc i nie doceniła Pani tego ( brak mojego posta np., nie pojmuję,cóż takiego się nie spodobało Pani? Ok, nie będę się wtrącać i narzuca. Boli mnie, że osobiście nie mogę pomóc. POWODZENIA!

    • Pani Jolu nie rozumiem? Jakiego posta brak??? Wszystkie komentarze zostały zaakceptowane, żadnego nie wyrzuciłam… Naprawdę nie rozumiem..

      • Być może przy czytaniu przeoczyłam jakiś komentarz, jeśli tak, to naprawdę przepraszam. Dziś bardzo dużo komentarzy pojawiło się na stronie i może przy ich czytaniu w pośpiechu umknęło mi coś ważnego?

        Czy może Pani jeszcze raz napisać swój post?

        • Emilio, to pewnie o ten post chodziła 😀
          Jola

          niedziela, 28 sierpnia 2011 o 2:36
          Pani Emilio codziennie zaglądam tutaj, niezmiernie cieszę się z tak pozytywnych wieści.
          Nie mam na razie możliwości pomocy konkretnej ( finansowej ), mogłabym wysłać sudocrem, ale plastry ze srebrem są o wiele lepsze. Napisałam przed chwilą w swoim imieniu oczywiście do firm Hartmann i ConvaTec, które produkują takie opatrunki, może zechcą wesprzeć Panią jakąś ilością. Mam nadzieję, że nie będzie Pani na mnie zła z tego powodu.
          Zastanawiam się jeszcze, czy Balsam Szostakowskiego był brany pod uwagę przez Panią? Podobno jest rewelacyjny. Wiem, ze opatrunki ze srebrem mają działanie antybakteryjne również, ale można by stosować zamiennie np.

          2 0

    • Pani Jolu, czy to Pani pisała o firmie hartmann i jakiejs drugiej na C? bo jeśli tak to ten post był zamieszczony

    • Jeśli chodzi Ci o ten post:
      „Jola

      niedziela, 28 sierpnia 2011 o 2:36

      Pani Emilio codziennie zaglądam tutaj, niezmiernie cieszę się z tak pozytywnych wieści.
      Nie mam na razie możliwości pomocy konkretnej ( finansowej ), mogłabym wysłać sudocrem, ale plastry ze srebrem są o wiele lepsze. Napisałam przed chwilą w swoim imieniu oczywiście do firm Hartmann i ConvaTec, które produkują takie opatrunki, może zechcą wesprzeć Panią jakąś ilością. Mam nadzieję, że nie będzie Pani na mnie zła z tego powodu.
      Zastanawiam się jeszcze, czy Balsam Szostakowskiego był brany pod uwagę przez Panią? Podobno jest rewelacyjny. Wiem, ze opatrunki ze srebrem mają działanie antybakteryjne również, ale można by stosować zamiennie np.” To jest on od dawna na stronie, zresztą bardzo dobrze oceniony…

    • Zastanawia mnie dlaczego ten wpis Pani Joli został tak nisko oceniony??? Nie rozumiem…

  77. Kochani,

    czy ktoś z Was leci może w najbliższym czasie ze wschodniego wybrzeża USA do Polski? Pytam, ponieważ mam możliwość otrzymania z USA maści na odparzenia, która nie jest niestety dostępna w Polsce. Oto link do tej maści:

    https://www.ilexpaste.com/

    Będę wdzięczna za pomoc.

    • Moja siostra, ale dopiero we wrześniu – wraca 20.IX Jakby się wcześniej nie udało, to pisz na Skype,pomożemy.

      • Kropka,
        W razie czego mogę zamówić maść na adres Twojej siostry, gdyby chciała zabrać do PL… Wrzesien już za rogiem 😉

        • wsamrazik, ona tam nie ma adresu – leci 7.IX i wraca 20 🙂

        • Kropka,
          Z tego co wiem to mozna zamowic jakas rzecz i wyslac na adres hotelu podajac imie/nazwisko, numer rezerwacji i date od kiedy do kiedy sie tam jest plus oczywiscie adres hotelu. W wiekszosci hoteli to dziala. Warto tylko zapytac sie, czy nie pobieraja jakiejs dodatkowej oplaty w hotelu za odbior paczki (robia tak na przyklad w Las Vegas).

    • przeciez mozna to wyslac poczta lotnicza to nie jest dlugo gora piec dni

    • moja ciocia i kuzynka leca 3ego wrzesnia. moze beda mogly pomoc.

  78. Bardzo,bardzo się cieszę że jesteście już w domku dziewczyny… 🙂 Bo przecież nie ma ja w domu! To prawdziwy cud!!! Chociaż Laurka jest cudem sama w sobie,więc może nie powinnam się tak dziwić,że dziewczynka kochana tak szybko zdrowieje…. !? 😉

    Co do odparzeń,to tak jak już kilka osób wcześniej wspominało o kremie Clotrimazolum,to i mojej córeczce bardzo on pomógł. Córka mająca skazę białkową,miała skłonności do okropnych odparzeń. Nie pomagał sudocrem ani nic innego a maść Bepanthen zmieniła pupę mojego dziecka w otwartą ranę.Wtedy znajoma dermatolog poleciła mi właśnie ten krem. Powiedziała że jest to lek przeciwgrzybiczy ale jest on bezpieczny,z tym że nie można go używać w nadmiernej ilości. Jednak nie trzeba było bo po trzech dniach po odparzeniach nie było śladu. Nie wiem czy pomógłby Laurce,ale może warto spróbować? W tej chwili można go kupić bez recepty i kosztuje chyba ok 3zł.

    Pozdrawiam Ciebie Emilio cieplutko i przesyłam buziaczki dla maleńkiej… 🙂

  79. Dzięki Bogu, lekarzom i Tobie, Emilko, Laura jest coraz bliżej zdrowia!

    Jednak nie przejmowałabym się tak bardzo estetyką brzuszka. Nie do tego stopnia, żeby szykować dziecko na kolejną operację, kolejny ból. Przecież są kremy przeciwko bliznom. Minie mnóstwo czasu, blizny i tak stracą na widoczności. A Twoje dziecko nawet z bliznami na brzuszku jest prześliczne.

    Przeczytałam: „Ale nie ma się co się oszukiwać – przyszło nam żyć w brutalnych czasach, gdzie cielesność jest stawiana na piedestale ponad wszystkimi innymi wartościami.”

    Zmroziło mnie to. Uważam, że najważniejsza jest miłość. Jak w przyszłości jakiś mężczyzna pokocha Laurę, to co to za miłość, jeśli zrezygnuje z powodu blizn na brzuchu!

    Podziwiałam dotąd Twój system wartości. Świadectwo tych wartości, jakie dałaś walcząc o Laurę. Ale drzeć kopie o durne blizny ze względu na reklamy w telewizji to mnie nie przekonuje.

    Przesyłam najserdeczniejsze życzenia zdrowia dla Was. Oby nadal wszystkie zabiegi i operacje Laurki przebiegały tak szczęśliwie 🙂

    • Moje wartości ani odrobinę się nie zmieniły i zamierzam wpajać je mojej córce podczas procesu wychowania. Jednak przejęłam się bliznami, bo wiem, w jakim świecie żyjemy, wiem, jak media kreują cielesność. Niestety to się pogłębia wszędzie, w telewizji, gazetach, reklamie… Dlatego boję się tego, bo nie chcę, aby córka miała w przyszłości kompleksy i aby cierpiała z ich powodu. Ale absolutnie nie będę robić nic wbrew jej woli, na pewno poczekam z jakąkolwiek operacją do czasu dojrzewania córki, kiedy ona sama będzie mogła podejmować w tej sprawie decyzje. Na razie będę stosować na blizny specjalne maści i naświetlania, nic więcej. Chciałam podziękować Ci za ten komentarz – cieszę się, że myślisz w taki sposób, że dla Ciebie ważniejsza jest osobowość człowieka niż jego cielesność. Jeśli takich ludzi jak Ty jest więcej, to Laura ma szansę w przyszłości spotkać wspaniałego kochającego mężczyznę, nawet mimo blizn. Pozdrawiam serdecznie 🙂

      • emilio absolutnie sie z toba zgadzam.niestety wnetrze to nie wszystko (i tak bylo od zawsze) i jestesmy oceniani rowniez po wygladzie zewnetrznym.Mysle jednak ze po pierwsze kiedy laura bedzie juz nastolatka to problem blizn nie bedzie istnial (sama zobacz jak medycyna,chirurgia plastyczna itp.idzie do przodu.to co mozna osiagnac dzis bylo nie do pomyslenia jeszcze pare lat temu).
        Poza tym jestem absolutnie pewna ze Laura bedzie miala szanse znalezc sobie partnera zyciowego nawet gdyby te blizny mialy jej pozostac! Zreszta jesli to byloby powodem dla ktorego mialoby sie stac inaczej to moze nawet lepiej bo coz to by byl za facet?!!Nie bylby jej wart!
        Przypomina mi sie moja kolezanka ktora urodzila sie bez kilku palcow u jednej reki.Nigdy nie odnioslam wrazenia ze ona sama ma z tego powodu kompleksy i nigdy nie odnioslam wrazenia ze jej narzeczony nad tym ubolewa.bedzie dobrze.najpierw trzeba skupic sie na tym co najwazniejsze czyli na jelitach laury oraz na oddychaniu.pozdrawiam

      • tak samo poczułam się czytając ten komentarz i nawet się na Panią Pani Emilio wkurzyłam, że juz przejmuje się Pani bliznami na ciele małej a dopiero co wyszła spod noża 🙁 ja osobiscie mam pocięty brzuch pod pępkiem w pionie i mam to gdzieś – moje blizny są moją historią i wspomnieniem po cierpieniu ale wcale nie mam ochoty ich usuwać.Nie miałam problemu z akcptacją ani z prawdziwą miłością – mój mąż kocha moje blizny najmocniej na świecie i takiego męża życze takze Laurze! Proszę poczekać aż Laura sama się określi! To jej ciało a ona już tyle przeszła, że żal byłoby ją męczyć. Pozdrawiam was mocno

      • Emilko mozesz powiedzieć dokladnie jakie naświetlania robisz Laurce na blizny??Jak się je wykonuje i czym to naświetlasz?? Tzn. masz jakąś specjalna lampę?? Pytam gdyz mój synek jest po czterech operacjach i ma naprawdę ogromna bliznę. Ja dotej pory smaruje ją maścią Contractubex oraz wykonuje masaże tej blizny aby nie „przyrosła” i nie zrobił się bliznowiec. Powiem szczerze,że maśc jest naprawdę rewelacyjna blizna jest duzo mniej widoczna mam nadzieję ze w przyszlości zniknie całkowice:). Ja równiez martwiłam i nadal sie martwie,że synka może spotkac wiele nieprzyjemności z powodu tej blizny i braku pępka (po licznych operacjach pepka juz nie ma) ale wiem jedno, nie poddam synka operacji ich usunięcia. Uważam ,że wystarczjaco duzo wycierpiał podczas wcześniejszych zabiegów ( niemal po, każdej operacji dochodzilo do szeregu groznych powikłań, ps. na „waszym” OIOMIE miał wstrząs septyczny, więc wiem co przeżywalaś).
        Wierze i mam ogromną nadzieję,że jednak blizna nie bedzie w przyszlosci nikomu przeszkadzała,że inni ludzie nie będa na to zwracac uwagi…

        • Dyta, ja jeszcze nie robię Laurze naświetlań, gdyż jest na to zbyt wcześnie. Laura jest dopiero po operacji, więc nie można nic z tak świeżą blizną robić. Ja raczej też nie poddam Laury operacji plastycznej, gdyż to za duże ryzyko dla jej zdrowia (chyba, że jako dorastająca dziewczyna sama podejmie taką decyzję).

          Przez najbliższe 3 tygodnie będę dezynfekować blizny Octaniseptem oraz kilka razy dziennie rozmasowywać i wcierać wazelinę. Rozcieranie blizny przy pomocy wazeliny zmiękczy ją na powierzchni oraz spowoduje polepszenie krążenia wewnątrz tkanek, dzięki czemu zapobiegnę powstawaniu zrostów. Następnie przez 6 miesięcy 3x dziennie będę wcierać w bliznę maść Contractubex, a na noc będę naklejać specjalne plastry na blizny.

          Dopiero po tym czasie skontaktuję się z lekarzem dermatologiem lub kliniką medycyny estetycznej, aby podjąć decyzję co do dalszego leczenia. Słyszałam, że takie blizny leczy się laserem i naświetlaniem specjalnymi lampami. Laser potrafi niektóre blizny trwale usunąć lub też bardzo zmniejszyć ich widoczność. Leczenie jest długotrwałe i kosztowne, ale efektywne. Więcej szczegółów na razie nie mogę Ci podać, gdyż jeszcze nie zdążyłam zdobyć fachowych informacji na ten temat.

          Generalnie nasza walka z bliznami to temat na nieco później. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i synka.

      • prawdziwa milosc nie zwaza na blizny, garby, powykrecane konczyny, etc. prawdziwa milosc patrzy w oczy,patrzy w serce, patrzy w dusze i to piekno widzi i docenia. uroda mija, figura mija, a to jakim sie jest i kim sie jest pozostaje. nie martw sie na zapas a rozgladnij sie troche to zobaczysz, ze nie tylko piekni i zdrowi sie kochaja. Zobacz na Monike Kuszynska. W najciezszym momencie swego zycia odnalazla milosc. nie martw sie na przyszlosc. Laura juz w tej chwili jest kochana przez tlumy, a ten jej jedyny wyjatkowy nie bedzie zwracal uwagi na te blizny, bedzie je podziwial i kochal bo dzieki nim bedzie pamietal jaki skarb ma kolo siebie kazdego dnia.

      • Emilio, doskonale Cię rozumiem! Wartości, które wpajamy dzieciom, to jedno, a proza życia to drugie… Niestety! Moja mądra i zdolna 13 – letnia córeczka przeżyła rozpacz, wstydziła się okropnie, gdy życzliwa koleżanka powtórzyła jej opinię kolegi, ze ma „dziwny brzuch”. Choć jest szczupła, ma wystający brzuszek z powodu słabych mięśni brzucha i rozstępu kresy białej (chodzi na rehabilitację i ćwiczy). Dla rówieśników to temat do żartów, nawet ośmieszania. Niestety 🙁 I co z tego że jest najlepszą uczennicą, świetnie jeździ konno, z powodzeniem gra w przedstawieniach w ognisku teatralnym, skończyła szkołę muzyczną z 5 na dyplomie. Jedno słowo zburzyło jej poczucie własnej wartości. Myślę, jednak że Twoje obawy co do blizn na brzuszku nie muszą się potwierdzić. Laura jest malutka, jej ciałko pięknie się zregeneruje dzięki Twojej troskliwej i fachowej pielęgnacji, czego Wam życzę :)))

    • Emilka ma rację, fajnie że są ludzie którzy myślą tak jak Ty, ja również do nich należę. Mało tego, zwykle mnie nie interesują cudze opinie na temat mój bądź moich najbliższych, ale niektórzy ludzie są dużo bardziej wrażliwi, a nie brakuje i takich którzy tą wrażliwość wykorzystują. Moja młodsza siostra, wychowywana w tych samych przekonaniach i wartościach już ma inne podejście i jak była jeszcze w szkole podstawowej to moja mama miała przeboje z jej powodu. Młoda nie była lubiana przez taką „samicę alfa” w klasie, bo miała krzywe zęby, ile ona się nacierpiała z tego powodu! Przychodziła ze szkoły z płaczem i nastawieniem, że więcej tam nie pójdzie… Masakra po prostu. Dzieci niestety są okrutne, oczywiście nie wszystkie, ale nie dziwię się Emilii, że martwi się takimi rzeczami:(

      • Dodam tylko, że przyglądnęłam się mojej bliźnie sprzed 15 lat (miałam wtedy 16 😉 ) i ku mojemu zdziwieniu niewiele po niej zostało. Naprawdę! Wyblakła, zarosła – nie wiem jak to określić. Dlatego wierzyłabym opisom mam, których dzieci miały operację a po 3 latkach zero śladu po bliznach. Emi – zaskoczysz nas kolejnym wpisem, że pewnego dnia rano obudziłaś się, ubierasz Laurkę a tam żadnej blizny :D!!!

  80. Hej dziewczyny!”Jestem z Wami „już kilka miesięcy i baaardzo mocno trzymam kciuki żeby się Wam udało i żeby ta „nasza” Gwiazdeczka jak najszybciej nam wyzdrowiała.
    Odnośnie odparzeń moim dzieciaczkom smarowałam MAŚCIĄ BORNĄ- maść na receptę, niestety nie znam składu ale jeżeli jesteś zainteresowana-zdobędę na nią „przepis”:-),, działała naprawdę rewelacyjnie!!!
    Ściskam-Ania.

    • Aniu, na razie zobaczymy jak działa to srebro w sprayu. Popróbuję kilka dni, a jeśli nie będzie poprawy, to wtedy poproszę Cię o receptę. Dziękuję 🙂

    • Maść borna jest rewelacyjna.jak już pisałam wcześniej może spróbuj Emilko z tormentiolem:)Pozdrawiam

      • aha!!Może kąpiele w olejkach firmy oilatum, są drogie ale dają efekt;)
        Bardzo się cieszę, że już jesteście w domku.Całuję Was serdecznie Dziewczyny i życzę jeszcze więcej „cudów”:)

  81. Ok, czy to ze srebrem w sprayu to może być coś takiego? Jeśli tak, zaraz zamawiam i wysyłam.

      • Przeczytałam opis i myślę, że produkt jest bardzo dobry. Dziękuję raz jeszcze!

        • Poszło. Mam nadzieję, że nie pomyliłam numeru domu i literki 🙂

    • Tak może być, chyba nawet będzie to lepsze niż plastry. Ja właśnie kupiłam w aptece Bionect Silverspray ze srebrem koloidalnym. Kosztował 34,99 zł, ale chyba będzie znacznie wydajniejszy od plastrów. Przed chwilą pierwszy raz spryskałam tym pupę córeczki. Dziękuję Ci z całego serca, jak również dziękuję wszystkim innym osobom, które nam pomagają 🙂

  82. Emilio, pisałaś , że sprawdzasz mąkę. Ona jest dobra, ale nie wolno po posypaniu zakładać pampersa, bo wtedy w kontakcie z moczem robią się kluski i pupa odparza się bardziej.

    • Wiem wiem, zostawiam Laurę bez pampersa na samym prześcieradle. Dziękuję wszystkim za dobre i przydatne rady 🙂

  83. Emilko, jesteś wspaniałą, mądra matką. Jestem przekonana , że dzięki Tobie Laura wyrośnie na wartościową i mądrą dziewczynę. Zawsze gdy czytam wieści o Laurce jestem wzruszona, jak ty o nią walczysz. Wielka jest siła matczynej milości!

  84. Nie wiem, czy to podobnego rodzaju ranki, ale na odleżyny bardzo skuteczna jest maść cholesterolowa. Może warto spróbować? Pozdrawiam, Trzymam kciuki za was, dziewczyny!

  85. Bogu niech będą dzięki za szczęśliwy i tak szybko powrót Laurki do domu, za tych wspaniałych lekarzy, i za to że wysłuchał modlitwy tak wielu!
    Bardzo się cieszę że Laurka jest już w domku.

    Mam nadzieję że znajdzie Pani dobry środek na te odparzenia żeby ulżyć kochanej Laurce. Mój synek miał przez ostatni tydzień biegunkę i jego pupa wyglądała strasznie mimo używania sudokremu i przemywania wodą z mydłem. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak wygląda pupa Laury… Jestem pewna że Pani znajdzie idealny środek, pozdrawiam serdecznie.

    • u nas sudocrem bardzo pogarszał stan skóry, byc moze dlatego, ze nawet na opakowaniu jest napis, ze stosuje się go w profilaktyce odparzen, a nie na juz istniejące

  86. Emilko jesteście CUDOWNE! A Laurka NIESAMOWITA WSPANIAŁA I NIEPOWTARZALNA, wyszła w tak szybkim tempie na prostą to i z odparzeniem poradzicie sobie napewno. Nie mam żadnego pomysłu na te odparzenia bo chyba o wszystkich znanych mi metodach była mowa (sudocrem, linomag, termentiol, maść cynkowa, woda destylowana, mąka, puder, krochmal, itd. ). Ale Twoja wola walki i upór w walce o zdrowie Laurki czynią cuda, więc i spotka Was cud który pomoże z odparzeniem.
    Pozdrawiam Was serdecznie!!! wszystkiego dobrego!!!

  87. ja znowu słyszałam, że miód manuka leczy różne choroby skórne; niestety nie znam osobiście żadnej osoby, która by stosowała ten miód na sobie więc nie potrafię potwierdzić czy jest rzeczywiście tak skuteczny jak się o nim pisze.
    Strasznie się cieszę, że Laurka pożegnała się ze stomią 🙂

    • Otrzymałam w prezencie ten miód i jeśli mąka ziemniaczana nie pomoże, to on będzie następnym specyfikiem, który wypróbuję. Zobaczymy…

      • Mąka ziemniaczana sypana na skórę pomaga ale także kąpiel w krochmalu zrobionym z tej mąki.

        • już to robię, ale niestety bez większych efektów 🙁

  88. To jeszcze raz ja. Emilko pisałaś w przedostatnim poście, ze Laurka w szpitalu była wspomagana przez respirator ale to tylko chwilowe. Czy juz w porządku z oddechem u malutkiej?

    • I jeszcze jedno pytanko, które mi uciekło-kiedy pozbędziecie sie Broviaca?

      • Lekarze szacują, że cewnik Broviaca będzie Laurze potrzebny jeszcze przez około 6 miesięcy.

        • To super! Wreszcie Laurka będzie prawie wolna a Ty będziesz miała jeden problem z głowy. Obsługa broviaka też pochłania troszkę czasu, który mozna poświęcić na zabawę z Laurka. Oj coś mi się wydaje, że już wnet pokonacie Ondynę;). Życzę Ci tego z całego serca.

        • Te 6 m-cy u małej PSOTNICY miną jak mgnienie oka : ) , a na razie najważniejsze abys opanowała te odparzenia pupy KRUSZYNKI .

        • Z Laurką czas szybko płynie! Nawet się nie obejrzymy jak Laurka będzie wolna od tych wszystkich choróbsk (;

        • jak „znam” Laurkę to pozbędziecie się Broviaca za jakieś… 2 miesiące 🙂 Tego Wam życzę 🙂

    • Tak 🙂 Wszystko już w porządku z oddychaniem – pod tym względem Laura ma się już świetnie.

  89. Emilko, bardzo się cieszę, że plastry i spay ze srebrem pomagają Laurce i rozumiem, że teraz trzeba jej ulżyć, bo pupcia boli ale czy można te specyfiki długotrwale stosować? czy nie ma ryzyka srebrzycy?

    • srebrzyca jest tylko przy doustnym przyjmowaniu, obczytałam się już na ten temat 🙂

  90. Laureńko,brzdącu kochany!!Jesteś niesamowita!!!Ciebie to chyba należałoby wpisać do Księgi Rekordów Guinnessa!:-)Cóż za błyskawiczna regeneracja,to jest nieprawdopodobne po tak skomplikowanej i trudnej operacji!!!!To wspaniałe wiadomości,wszystko tak szybko się potoczyło i już jesteście w domu!Życzę Wam abyście znalazły złoty środek na pupkę i aby skóra na pupci szybko się zregenerowała.Uściski dla dzielnych dziewczyn!!!!!!! :-*
    Magdalena

  91. cześć emilio.też mam synka z chorobą hirschsprunga,i wiem co przeżywasz z odparzeniami.ja zamiast chusteczek używałam do przemywania pupy płatki kosmetyczne nasączone w wodzie.chusteczki bardzo mikołaja podrażniały.miki miał ogromne rany na pupie niestety sączące się ropa i krwią,niestety tak to wygląda po operacjii.Pupa po operacji jest bardzo podrażniona, bo nie jest przyzwyczajona do kontaktu z kupą. I do tego na początku kupa jest często. Sprawdzona przez nas jest maść ILEX, niestety dostępna tylko w USA. Super chroni pupę. W kontakcie z kałem i moczem na skórze tworzy się jakby gumowa warstwa, która mocno przylega i nie pozwala na podrażnienia. Sprawdziłam też pastę gojącą STOMAHESIVE firmy Convatec (firma produkująca sprzęt stomijny). W Polsce można ją kupić w sklepach ze sprzętem medycznym. Ta maść fajnie leczy jak już dojdzie do podrażnień, ale niestety szybko się z pupy ściera.

    • Właśnie tez słyszałam dobre opinie o tej maści. Może jacyś czytelnicy bloga z USA mogliby w tej sprawie pomóc?

      • Emilko jezeli moge pomoc, to z checia wysle ta masc Laurce, mieszkam w NJ

        • Aniu dziękuję!!! Już wysyłam do Ciebie maila w tej sprawie 🙂

        • Emilko masc juz zamowiona 🙂

      • Ja rowniez mieszkam w usa ,jak tylko potrzeba pomocy prosze tylko powiedziec co i na jaki adres wyslac.Kolezanka jest tutaj pielegniarka moze tez pomoc.Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za dzielna mame i malutka Laure.

      • ja tez z usa.mieszkam w NY

  92. CUDA, CUDOWNIE, NIESAMOWITE i niestety brakuje słów, pozostaje zachwyt i milczenie i nieustanne dziękczynienie.
    Tak jak wszyscy prosiliśmy Boga o cud tak teraz proponuje OGROMNE DZIĘKCZYNIENIE
    DZIĘKUJEMY – Dobremu Bogu, że wysłuchał naszego wołania
    DZIĘKUJEMY – Maryi, Błogosławionej Alicji Kotowskiej i całemu niebu za wstawiennictwo,
    DZIĘKUJEMY – lekarzom, że byli wspaniałymi narzędziami w rękach Boga
    DZIĘKUJEMY – Emilii dzielnej mamie Laury za jaj wiarę, nadzieję i jej miłość
    DZIĘKUJEMY – za uśmiech Laury i za radość i uśmiech mamy, dziękujemy za pierwsze KUPKI
    DZIĘKUJEMY, DZIĘKUJEMY !!!!!!!! WSZYSTKIM LUDZIOM DOBREJ WOLI ZA MSZE ŚWIĘTE, MODLITWY I UMARTWIENIA ZA LAURĘ – DOWÓD ŻE DLA BOGA NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH
    DZIĘKUJEMY – wszystkim za wszystko.
    BARDZO GORĄCO PROSZĘ WSZYSTKICH CZYTELNIKÓW BLOGA NIE KOMENTUJMY ZŁYCH WPISÓW i dajmy satysfakcji złym ludziom, nie potrzeba marketingu zła ono samo głośno krzyczy. Nie obrażajmy się na innych co myślą inaczej niż my, każdy mam prawo do własnych sądów na tym polega wolność i demokracja. JAKA SMUTNA BYŁABY ŁĄKA JAK BY NA NIEJ ROSŁY TYLKO SAME FIOŁKI, dobrze że są jeszcze pokrzywy chociaż parzą też są pożyteczne, jak piękne są osty, więc i różni są ludzie, po prostu nie trzeba wchodzić w jeżyny aby się nie pokaleczyć.
    Za drogą Laurę jej mamusie i również jej tatusia i uratowanie ich małżeństwa ( dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba ciągle walczyć się nie poddawać ) DALEJ NIEUSTANNIE TRWAJĄ MODLITWY DZIĘKCZYNNE I BŁAGALNE.
    Radość wprost mnie rozpiera i brakuje mi słów więc nucę moją ulubioną piosenkę:
    „………NIE UMIEM DZIĘKOWAĆ CI PANIE BO MAŁE SĄ MOJE SŁOWA ZECHCIEJ PRZYJĄĆ MOJE MILCZENIE I NAUCZ MNIE ŻYCIEM DZIĘKOWAĆ.
    NAUCZ MILCZEĆ W POKORZE, GDY DAJESZ
    NAUCZ KOCHAĆ GORĘCEJ, GDY BIERZESZ
    NAUCZ UFAĆ MIŁOŚCI TWEJ PANIE
    CHOĆBY WSZYSCY PRZESTALI CI WIERZYĆ………”

    • nie chce byc zlosliwa ale juz drugi raz rzuca mi sie w oczy ze prosisz o modly w celu „uratowania malzenstwa Emilii”.Skad wiesz ze ona chce je ratowac i na nowo zwiazac sie z tata Laury? Moze pozostanmy przy modlach (o ile ktos jest wierzacy) o Laure a reszte zostawmy w spokoju?

  93. Emilko już kiedyś o tym pisała