20 mitów zdrowego odżywiania

Autor: Emilia, mama Laury Data: Kwiecień 24, 2015 Kategoria: Dieta i zdrowie | komentarzy 25

Przez dziesięciolecia fałszywej propagandy żywieniowej, wpojono nam skutecznie do głów tak zwane „zasady zdrowego żywienia”, które ze zdrowym żywieniem mają tyle wspólnego, co ja z ojcem Rydzykiem. Wmawiano nam na przykład, że margaryna jest zdrowsza od masła, że jajka podwyższają cholesterol prowadzący do chorób serca, czy też że najzdrowszą dietą jest dieta niskotłuszczowa i wysokowęglowodanowa, bogata w produkty pełnoziarniste. Wszystko to bzdury, a tych niebezpiecznych, wciąż żywych mitów jest w naszej świadomości znacznie więcej. Do tej pory zbyt wielu z nas w nie wierzy – i to pomimo, że naukowcy już dawno zdołali je obalić. Nawet wciąż funkcjonuje tak zwana piramida żywieniowa, która moim zdaniem już dawno powinna przejść do lamusa, a przynajmniej powinna zostać gruntownie zmodernizowana…

Na jednym z moich ulubionych portali ciekawe.org natknęłam się ostatnio na ciekawy artykuł, który w jednym miejscu, krótko i konkretnie, zebrał 20 najpopularniejszych mitów zdrowego odżywiania. Większość z nich wciąż jest żywych w naszej świadomości, dlatego tym bardziej polecam zapoznanie się z tym jakże przydatnym tekstem. Niektóre z tych mitów są dla naszego zdrowia mniej istotne, a inne bardziej – ale o wszystkich warto wiedzieć!

Mity zdrowego odżywiania

Mit 1. Najzdrowsza dieta to dieta niskotłuszczowa – wysokowęglowodanowa (bogata w produkty pełnoziarniste).

Mit 2. Ograniczenie soli wpływa na obniżenie ciśnienia krwi oraz zmniejsza ryzyko zawału serca i udaru mózgu.

Mit 3. Powinno się jeść mało, lecz często, aby zachować odpowiedni metabolizm.

Mit 4. Żółtka jajek powodują podwyższenie cholesterolu, który prowadzi z kolei do chorób serca.

Mit 5. Pszenica jest podstawą zdrowej i zbilansowanej diety.

Mit 6. Tłuszcze nasycone zwiększają poziom złego cholesterolu (LDL) we krwi oraz tym samym ryzyko zawału serca.

Mit 7. Kawa jest niezdrowa.

Mit 8. Jedzenie tłuszczów sprawia, że tyjemy.

Mit 9. Dieta wysokobiałkowa prowadzi do obciążenia nerek oraz zwiększa ryzyko jej chorób.

Mit 10. Pełnotłusty nabiał jest kaloryczny i bogaty w tłuszcze nasycone przez co prowadzi do otyłości oraz chorób serca.

Mit 11. Wszystkie kalorie są sobie równe niezależnie od źródła ich pochodzenia.

Mit 12. Produkty niskotłuszczowe są zdrowe, ponieważ mają mniej kalorii oraz tłuszczy nasyconych.

Mit 13. Konsumpcja czerwonego mięsa zwiększa zagrożenie wystąpienia wielu chorób, w tym chorób serca, cukrzycy typu 2 oraz raka.

Mit 14. Tylko ludzie chorzy na celiakię powinni stosować dietę bezglutenową.

Mit 15. Utrata zbędnych kilogramów opiera się tylko na silnej woli, ograniczeniu jedzenia i wysiłku fizycznym.

Mit 16. Tłuszcze nasycone należą do grupy złych tłuszczy.

Mit 17. Białko wypłukuje wapń z kości prowadząc do osteoporozy.

Mit 18. Dieta niskowęglowodanowa jest niezdrowa.

Mit 19. Cukier jest niezdrowy głównie dlatego, że dostarcza wielu pustych kalorii.

Mit 20. Rafinowane oleje roślinne, takie jak sojowy czy kukurydziany obniżają poziom cholesterolu i są bardzo zdrowe.

Każdy z powyższych punktów oczywiście jest nieprawdziwy. Jeśli chcecie poznać ich dokładne omówienie, a tym samym wzbogacić swoją wiedzę, zapraszam do przeczytania całego artykułu o tutaj: http://ciekawe.org/2015/04/15/20-powszechnych-mitow-na-temat-odzywiania/

PS.

Kawa pita w umiarkowanych ilościach jest zdrowa, ale mam tu na myśli wyłącznie kawę z ekspresu parzoną na podstawie świeżo zmielonych ziaren, lub też zwykłą kawę sypaną parzoną na podstawie świeżo zmielonych ziaren. Natomiast kawa rozpuszczalna-ekspresowa, tak bardzo w Polsce popularna, jest praktycznie bezwartościowa. Zdrowia życzę!

food

Grafika: licencja w domenie publicznej, wolna od jakichkolwiek ograniczeń praw autorskich.

komentarzy 25

  1. Ja akurat polecam China Study – nie wiem jak autorka jakiegokolwiek bloga może zmierzyć się z naukowcem, który przez kilkadziesiąt lat badał zasady odżywiania i ich wpływ na zachorowania na tzw. choroby cywilizacyjne.
    Nie twierdzę że Campbell to ostateczny guru, aczkolwiek mnie przekonał. Nie wierzyłam np. w szkodliwość mleka, dopóki jego wyeliminowanie nie pomogło mojej córce. Zresztą właśnie przy ogólnie zdrowych ludziach nikt nie łączy sposobu odżywania, faktem zwiększonej zachorowalności na nowotwory. Skoro nie boli po jedzeniu, a jak nie jem nie czuję się lepiej – znaczy się – nie ma związku.

  2. Genialny blog o zywieniu Pani Emilko czytam regularnie i stosuje sie do zalecen Pozdrawiam Pania

  3. Pani Emilio, trafiłam tu dzięki artykułowi na onecie i dotarłam dziś do końca Pani bloga. Chciałabym się dowiedzieć, czy istnieje jakiś newsletter informujący o nowych wpisach? Chętnie bym skorzystała z takiej opcji, żeby być na bieżąco z historią Laury 🙂 Pozdrawiam 🙂

    • Pani Kasiu newslettera się jeszcze nie dorobiliśmy, więc na ten moment nie mamy go na blogu. Ale jeśli ma Pani konto na Facebooku, to proszę zalajkować profil Kochamy Laurę – wówczas będzie Pani otrzymywać informacje o nowych wpisach przez Facebooka https://www.facebook.com/KochamyLaure?fref=ts

      Ponadto dla osób korzystających z kanału RSS jest możliwość powiadamiania właśnie przez ten kanał (ikona RSS znajduje się w prawym górnym rogu bloga obok wyszukiwarki).

      Pozdrowienia!

      • No tak, zapomniałam o facebookowej opcji, dziękuję bardzo za podpowiedź 🙂

  4. Cukier jest niezdrowy to mit?

    W takim razie bardzo się cieszę, jedyna rzeczą, z jakiej nie potrafię zrezygnować to łyżeczka cukru do herbaty.
    Mogę nie jeść czekolady, ale cukier musi BYĆ 🙂 !

    S

    • Oczywiście, że cukier jest niezdrowy! To nie jest mit. Źle Pani zrozumiała zdanie zawarte w tekście. Proszę raz jeszcze przeczytać punkt o cukrze że zrozumieniem oraz rozwinięcie punktu na portalu ciekawe.org Na pewno wszystko się wówczas wyjaśni 🙂

      • Faktycznie, przyznaję rację. Najpierw opublikowałam komentarz, a dopiero później kliknęłam w link.
        Ale niestety, nie jestem w stanie żyć bez łyżeczki cukru dodanej do herbaty. To jedyny nałóg, jaki mam 😉
        Bo nawet kawy nie piję.

      • Faktycznie, przyznaję rację. Najpierw opublikowałam post, a dopiero później kliknęłam w podany link.
        Niestety, nie potrafię żyć bez łyżeczki cukru dodanej do herbaty. To jedyny nałóg, jaki mam. Bo nawet kawy nie pijam.

        PS. Mam nadzieję, że nie zdublowałam komentarza, z poprzednim coś się stało.
        Wiem, że Pani moderuje komentarze, ale wcześniej widziałam napisany przeze mnie komentarz z komunikatem, że czeka na zatwierdzenie.

  5. A, mówisz może o Pepsi Eliot? Jeśli tak, to nie zgodzę się, że niczego nie można być pewnym. Wydaje mi się, że z tego bloga wynika sporo uniwersalnych dość prawd.
    Apropos białka – z tego bloga właśnie – http://www.pepsieliot.com/dieta-wysokobialkowa-w-srednim-wieku-podwaja-ryzyko-wczesnej-smierci-a-czterokrotnie-ryzyko-raka/
    Więc z tym białkiem to trzeba uważać. Zresztą, to nie jest pierwsze „źródło” (choć trudno nazwać blog źródłem, ale fakt, że autorka podaje jednak źródła, więc jej blog jest takim jakby zbiorem źródeł), w którym o tym czytam, że białko – mówiąc potocznie i skrótowo – jest kancerogenne niestety, choć niezbędne przecież w naszej diecie.

  6. Nie wszystko to mity. Poczytaj sobie Emilio o diecie witarianskiej, która jest dietą wysokoweglowodanowa. Ludzie na tej diecie wychodzą z nowotworów.

  7. Badania dotyczące wpływu diety na zdrowie dzielą się z grubsza na laboratoryjne i populacyjne. Bierzemy np. tysiąc osób, które mają określone nawyki żywieniowe oraz drugi tysiąc osób dobranych losowo jako grupę kontrolną i po np. 3 latach patrzymy ile osób miało np. zawał w kazdej grupie. Potem trochę magii zwanej statystyką i wychodzi nam np. że jedzenie marchewki zwiększa ryzyko zawału. Ale np. w tym samym czasie naukowcom z Azji wyszło odwrotnie. I trzeba kolejnych badań… A po 20 latach okazuje się, np. że winna była np. pietruszkaktórą w Europie je się często razem z marchewką, a w Azji nie. Dlatego z tymi mitami należy uważać.

  8. 3. Nie moge sie zgodzic – wiecej malych posilkow ma pozytywny wplyw na metabolizm
    14. Czytalam ostatnio, ze jest dokladnie odwrotnie – jest tylko celiaklia a „nietolerancja glutenu” to moda
    Ciekawe.org to nie jest chyba wielki autorytet w kwestiach zywieniowych. Pozdrawiam serdecznie!

  9. by cytowany we wpisie artykuł był wiarygodny brakuje mi przytoczenia badań naukowych, które by potwierdzały bądź przeczyły zawartym tezom;
    w erze, gdy każdy może publikować wszystko trzeba dużo rozwagi by nie dać się zwieść wszystkiemu co opublikowano w internecie, dlatego z ograniczonym zaufaniem podchodzę do tego rodzaju artykułów pojawiających się w necie

  10. Wedlug mojej wiedzy pkt 3,9,13 i 17 sa prawdziwe.

    • Trzeba przeczytać wpis do końca 😉

    • Proponuję przeczytać wpis do końca i zapoznać się z omówieniem poszczególnych mitów na portalu ciekawe.org 🙂

      • Jak łatwo można się skompromitować 😀
        Wygląda na to że nikt nie przeczytał wpisu do końca ale jedna będzie mądrzejsza od drugiej 😀

        • Czytam czytam i chyba jednak nie rozumiem 🙁 niektore z tych tez uwazam za prawdziwe inne to miejskie legendy a tutaj w jednym worku…

      • Emilio- zajrzalam. Nie obraz sie, ale ten artykul wraz z „uzasadnieniem” jest na niedostatecznym poziomie. Jedno , dwa zdania, z ktorych nic nie wynika, takie maslo maslane. Od kilku lat zglebiam pieczolowicie temat zdrowego zywienia, mitow i prawdy, kazdy „mit” przeswietlilam juz chyba na milion sposobow, porownalam doniesienia wielu specow w temacie, i to nie pod postacia marnej jakosci notki w necie tylko solidnie grubych ksiazek, przesledzilam kilometrowe dyskusje nt najkorzystniejszej diety i coz, wybacz, ale lakoniczne „to nieprawda, badania dowodza co innego” nie ma zadnego , kompletnie zadnego ciezaru gatunkowego w dyskusji.

        Nie mowie tego, zeby dokuczyc, ale prosze wybaczyc, jak widze ze ktos nazywa mnie z przekasem madrala, bo zanegowalam jakas krotka internetowa notke, podczas gdy przeczytalam juz – doslownie- chyba z setke ksiazek- to nie wiem, smiac sie czy plakac.

        A konkluzja wszystkiego i wszystkich istniejacych badan jest nastepujaca: jeszcze NIKOMU nie udalo sie okreslic, jaka powinna byc optymalna dieta. Zazarte dyskusie trwaja od dziesiecioleci, a zwolenicy poszczegolnych opcji i trendow przedstawiaja- kazdy z osobna- w ich mniemaniu przekonujace dowody na jedynie sluszna i zdrowa diete.

        • „jeszcze NIKOMU nie udalo sie okreslic, jaka powinna byc optymalna dieta…”

          i dodam jeszcze:

          …i nikomu sie to prawdopodobnie nie uda, poniewaz fakty sa takie, ze absolutnie kazde pozywienie ma jakies pulapki, wlaczajac w to najzdrowsze warzywa i owoce, i jak dojdzie do skojarzenia tej”pulapki” z osobnicza predyspozycja do choroby, to skutek zawsze bedzie choroba lub dolegliwosc. Przyklad: zielone warzywa-krzepniecie krwi, psiankowate- nieszczelnosc jelit, krzyzowe- tarczyca. I tak dalej, mozna by w ten sposob znokautowac dokladnie kazde pozywienie.

          Ps. Przepraszam, to o wymadrzaniu sie to nie z Twoih Emilio ust wyszlo, tylko niejakiej Moniki.

          • Niejaka Monika poleca po prostu czytać treść do końca a później się wypowiadać 😀
            Nie tylko trzy punkty podane przez panią nie są mitami. Wszystkie nie są.
            A że każdy człowiek jest inny , wielu ma schorzenia które wymagają specjalnych ograniczeń, nakazów i reguł to oczywiste.
            Monika naturalnie nie jest dietetykiem i nie posiada wiedzy absolutnej w tym temacie, dlatego od kilkunastu lat jestem pod opieką gastrologa oraz konsultuję się z dietetykiem.
            Monika jednak radzi czytać ze zrozumieniem 😀
            Pozdrawiam 😀

          • Zamieściłam ten artykuł o mitach bardziej jako ciekawostkę, niż wyrocznię. Wiadomo, że nie można w 100% ufać temu, co znajdziemy w Internecie. Nawet badaniom naukowym nie można ufać, gdyż odpowiednio przeprowadzonymi badaniami można udowodnić dosłownie wszystko – ta sama rzecz według różnych badań może być jednocześnie zdrowa i niezdrowa (wszystko zależy od tego, jakie parametry do badań się dobierze i jakie grupy interesów je finansują). Wiadomo też, że do wszystkiego trzeba podchodzić indywidualnie – dla jednych dieta bogata w pomidory będzie zdrowa, ale dla osób cierpiących na problemy trawienne czy silnie uczulonych, te same pomidory mogą być przyczyną poważnych dolegliwości. Nawet pijąc wodę możemy umrzeć, jeśli będziemy ją pić w nadmiernej ilości. Dlatego jest jedna uniwersalna rada dotycząca zdrowego żywienia: kierowanie się zdrowym rozsądkiem oraz słuchanie własnego organizmu bardziej, niż naukowych wywodów. Pozdrawiam

          • Emilio- jasne, rozumiem, zgadzam sie. Sprowokowal mnie komentarz Moniki o kompromitowaniu sie. Ale nie mam zamiaru sie wyklocac. Tez pozdrawiam 😉

          • A jeszcze dodam (przepraszam ze tak zanudzam, ale zdrowe zywienie to moj konik, koniczek, koniusio ;)) ze z zafascynowaniem sledze pewnego bloga, ktorego autorka jest fanatyczka wrecz zdrowego stylu zycia; ma niesamowita wiedze; od kilku lat codziennie rozkminia na swoim blogu roznorakie artykuly zywnosciowe, diety, nowinki ze swiata medycyny itd. Poswieca tym rozkminom po kilka godzin dziennie – od kilku lat. Sledze z wypiekami jej bloga i jedno juz wiem na pewno: w ogole niczego nie mozna byc pewnym w kwestii dogmatow zywienia. Nawet wielkie, slynne, obszerne China Study tak naprawde nic lub niewiele rozstrzyga.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.