2011.02.10 Prezent od Joanny
Pewna dziewczyna o imieniu Joanna – czytelniczka tego bloga, postanowiła pomóc mojej rodzinie. Stworzyła krótki film, który ma na celu rozpowszechnienie informacji o chorobie i potrzebie pomocy dla mojej córeczki. Asia umieściła ten filmik w serwisie Youtube, ale ja w ramach podziękowania dla niej, zamieszczam go także tutaj.
Asiu, dziękuję za ten piękny gest! Wierzę, że poprzez takie akcje jak Twoja, Laura jest bezpieczna – może bowiem liczyć na pomoc Ludzi o Wielkich Sercach, czyli takich jak TY!!!

























piątek, 18 marca 2011 o 20:41
Pani Emilko
Jest Pani przykładem wspaniałej matki, która kocha miłością bezinteresowną, parwdziwą i to jest piękne. Laurunia kiedyś Wam podziękuje za tak piękny dar jaki został Jej ofiarowany przez rodziców – dar życia. Na pewno czuje Waszą miłość i dlatego tak walczy i walczyć będzie bo ma kochających rodziców.
Modlę się za Was, za śliczną istotkę, która ma wolę życia i za rodziców, aby mieli dużo siły i zdrowia. Karolina mama Michasia i Oleńki.
[odpowiedź na ten komentarz]
sobota, 05 marca 2011 o 21:43
Ogladalam i plakalam, czytam bliga i trzymam za was kciuki, zycze z calego serca zeby Laura mogla kiedys zyc i rozwijac sie normalnie jak jej rowiesnicy.
[odpowiedź na ten komentarz]
wtorek, 15 lutego 2011 o 10:26
wciąż jestem z wami, film jest piekny, wrzucę go sobie na FB chyba
[odpowiedź na ten komentarz]
poniedziałek, 14 lutego 2011 o 15:28
oczywiscie wyslalam link do filmiku gdzie tylko moglam!!! trzymam za was kciuki!
[odpowiedź na ten komentarz]
sobota, 12 lutego 2011 o 13:18
DO MAGDA, TEŻ MAMA
Adres pomoclaurze@o2.pl to kontakt do Joanny – to ona założyła taką skrzynkę, sama też zajęła się organizacją aukcji i całej reszty… Nigdy jej osobiście nie poznałam, ona mnie też nie, a mimo to robi dla nas więcej niż najlepszy przyjaciel. Chylę czoła przed tą niesamowitą kobietą!
[odpowiedź na ten komentarz]
sobota, 12 lutego 2011 o 10:43
To cudowny film i piękny gest. Tulę moją córeczkę i płaczę ze wzruszenia. Mam nadzieję, że film obejrzy jak najwięcej osób i w ten sposób znajdzie się pomoc dla Malutkiej. Zdrówka.
[odpowiedź na ten komentarz]
sobota, 12 lutego 2011 o 10:41
TRZYMAMY KCIUKI ZA LAURĘ, RODZICÓW LAURY!! TO WSPANIALI LUDZIE!!ZOBACZCIE ILE MIŁOŚCI, SZCZĘCIA, BEZPIECZEŃSTWA DAJĄ TEJ MAŁEJ KRUSZYNIE!!POMÓŻMY IM!! P.S. JOANNA SUPER ROBOTA!!
Całuję mocno Laurę, rodziców Laury!! JESTEŚCIE WIELCY!!
[odpowiedź na ten komentarz]
sobota, 12 lutego 2011 o 1:13
Kochani czytelnicy
Mam prosbe czy mozecie wstawic filmik od Joanny w kazdy opis na swoich profilach???
Ja juz to zrobilam!!!!
ZACHECAM ZROBCIE TO DLA NASZEJ LAURY
[odpowiedź na ten komentarz]
sobota, 12 lutego 2011 o 0:36
Kochani rodzice podziwiam was bardzo za wytrwałoś za wole walki o życie córeczki bo ono jest najważniejsze.Laura to bardzo śliczna dziewczynka pokochałam ją od pierwszego ujżenia a jej kochany uśmiech jest boski i wynagradza całe zmęczenie…
Życze wam z całego serca dużo zdrowia i dużo wytrwałości i dużo siły .
Pozdrawiam
[odpowiedź na ten komentarz]
sobota, 12 lutego 2011 o 0:19
Joasiu filmik piękny. Nie sposób nie płakać…
Edytka trzymaj się cieplutko. Ty i maluszek.
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 23:08
Dziękuję Pani za miłość, którą Pani daje swojej córeczce i rozsiewa wokół. Wyobrażam sobie, jak trudno przez to wszystko przechodzić i zrozumieć.. Nie mogę pomóc inaczej, jak tylko pomodlić się. Jest Pani bardzo dzielna i daje niezwykły przykład miłości. Życzę zdrowia córeczce i wytchnienia Pani i mężowi. s
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 23:02
Piękny film, łezki same lecą!
Emilio jesteś niesamowitą kobietą. Życzę Wam jak najwięcej sił do walki o zdrowie Laury.
Jedyną pomocą jaką mogę zaoferować ze swojej strony to przekazanie 1% podatku i tak też uczynię.
Pozdrawiam, Kasia
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 22:34
Adres pomoclaurze@o2.pl jest do mnie
ja wystawiam rzeczy na allegro na ukcjach dla Laury. Co najlepiej?? obecnie tworzymy aukcje zestawów rzeczy dziecięcych, które otrzymałam od mamusiek z pewnego forum oraz rzeczy robione handmade : kolczyki, poduszki, zawieszki i ozdoby – ale prawdę mówiąc może to być wszystko co jest w dobrym stanie: książka, zabawki, coś robione ręcznie;) Pisać Moi Drodzy na maila a będę odpowiadała na pytania dot. aukcji i zbiórek w szkołach. Pozdrawiam Wszystkich!
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 22:33
Piękny filmik i zapewne spełni pokładane w nim nadzieje …ludzie są z natury dobrzy… tylko czasem trzeba im o tym przypominać …tak jak Ty Joanno:)
Cieplutko pozdrawiam Laurę i jej mamusię oraz tatusia, mam nadzieję, że Laura czuję się już lepiej.
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 21:41
Droga Pani Emilio,
mam córeczkę o 6 m-cy starszą od Laury… Nie wiem czy miałabym w sobie tyle siły co Pani. Ważne że ją Pani ma. I oby mała jej Pani jak najwięcej. Przed Wami jeszcze długa droga, na pewno bardzo kręta ale ja wierzę że dacie radę!!! Ma Pani przepiękną córkę, a Laura wytrwałą matkę i ojca. Pamiętajcie, że zawsze tam gdzie jest MIŁOŚĆ jest i NADZIEJA. Wy macie BARDZO DUŻO MIŁOŚCI!!!
Pozdrawiam i trzymam kciuki!
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 20:35
Nie wiem czy mogłam, ale zamieściłam właśnie na Facebooku link do tej strony o Laurze. Poprosiłam znajomych o przekazanie 1% podatku. Może ktoś pomoże. Z mojej strony 1% już poszedł
. Wiem, że to niewiele, ale ziarnko do ziarnka…
Pani Emilio całym sercem wierzę w Wasz sukces. Droga do niego może i kręta, może i wyboista, ale grunt to się nie poddawać.
Ja również mam córkę – Simonkę. Urodziła się też 7.07 tylko że 2006 roku. W kółko choruje a to na zapalenie oskrzeli a to zapalenie płuc. Mój strach o jej zdrowie jest namiastką tego co Pani czuje. Życzę zatem siły i dużo radości z kolejnych małych kroczków tych do przodu.
Małej Laurze życzę przede wszystkim zdrowia, zdrowia i jeszcze raz ZDROWIA.
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 20:22
Joanna zrobiła kawał dobrej roboty i myślę, że wszyscy czytelnicy są Jej ogromnie wdzięczni, a anglojęzyczna wersja to już zupełnie extra pomysł-teraz Laurka może zyskać przyjaciół na całym świecie:) Mam pyt. czy adres pomoclaurze@o2.pl to kontakt do Joanny czy Emilii? Myślę,że znajdę coś ciekawego na aukcję dla Laury? a może ktoś ma jakieś sugestie, co ma wzięcie na takich aukcjach?? pozdrawiam rodziców i Laurę i ściskając kciuki czekam na kolejne wieści o zdrowiu maluszki-oby pozytywne!
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 19:24
Rzadko płaczę, ale Wasza historia sprawia, że łez powstrzymać nie mogę. Mam nadzieję, że z Laurką jest już lepiej i że trzymacie się jakoś. Zdrowia i wytrwania Wam życzę.
Ps
Nie mogę się napatrzeć na zdjęcia Maleńkiej-Jej uśmiech jest po prostu rozbrajający. Niech nigdy nie schodzi z twarzyczki…
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 17:42
No i znowu się popłakałam!!!
My wszyscy – czytelnicy tego bloga dziękujemy P. Joannie
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 17:42
Piękny film! Potoki łez płyną z oczu…
Lauro Kochamy Cię!
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 17:26
piekny film
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 15:32
Witam!
Jestem mamą 5 miesięcznej córeczki Lenki…wiem jaka to wielka i nie do opisania miłość…Czytam Twój blog droga Emilio od początku ale nigdy nie miałam odwagi napisać bo jak tu znalezć sensowne słowa by opisać to co robicie razem z mężem dla swojej córki :* To miłość bezgraniczna…piękna…
Nie chce nic więcej pisać…bo po co powiem jedno….CHYLĘ CZOŁA…i wierzę w to że Wasza córeczka będzie zdrowa :*
Jesteś we mniezdany na każdy mój oddechłapczywy na kolejną kroplęrozdygotanej krwiczujny na moje łzyWe mnie tak cieleśnieże niepewna swej tożsamościbłądzę dłonią po brzuchuw poszukiwaniumrugających lusterekCieleśnie do tego stopniaże budzę się razem z tobąw niejasnym przeczuciuże pukaszchcąc wyraźniej wejśćw moje życieJuż nie mój płódale mój bólMoje wszystko…
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 15:21
Przeczytałam kilka dni temu Waszą historię jednym tchem i przez łzy. Życzę Wam dużo siły i na tyle ile mogę pomogę finansowo. Wierzę ze historia Laury będzie miała jak najbardziej szczęśliwe zakończenie, trzymam za to mocno kciuki, bo chyba nikt bardziej na to nie zasługuje, jak ta mała ślicznota.
Sama mam dwóch niewielkich urwisów-i teraz, po lekturze pamiętnika, wiem, że tak naprawdę to nie mam w życiu żadnych problemów. Bo czymże są niesforne dzieci, nieposprzątane mieszkanie, obrażalska koleżanka, czy marna praca ….. przecież niczym.
Wracam tu często, Laura mnie uwiodła
Pozdrawiam, życzę naprawdę duuuuuuuuuuuuuużo zdrowia i szczęścia dla całej Waszej Rodzinki, trzymajcie się mocno
ula
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 14:12
Emilko, bardzo sie martwie -nic nie piszesz…mam nadzieje, ze wynika to po prostu z braku czasu. Nie chce nawet myslec, ze jest inaczej. Myslimy o Was, jak zawsze i jak zawsze czekamy na jakikolwiek sygnal, jesli czegos bedziecie potrzebowac.
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 12:40
Piekny filmik, cudna muzyka, dla pieknej Laury! Mily gest, uklony dla Joanny. Ja nie mam zdolnosci do tworzenia takich filmikow, dlatego tylko jak sie dowiedzialam o tej stronie wykonalam w WORDZIE mala prezentacje ze zdjeciami i krotka histroie Laury z numerami kont i przeslalam mailowo do wszystkich znajomych, a oni wierze ze przeslali dalej… A Pani Joanna wykonuje kawal dobrej roboty, nadzoruje aukcje na rzecz Laury: sama zakupilam kilka ubranek i wyslalam na jej maila fotki ubranek po moim dzieciaczku na kolejne aukcje. Na pewno kazdy z nas ma jakies rzeczy, ktore maja szanse znalezc nabywce i mogliby w ten sposob pomoc wystawiajac je na aukcje i przekazujac dochod z nich na konto rodzicow Laury lub wyslac fotki tej rzeczy na podanego maila do Pani Joanny i ona to wystawi i wszystko zorganizuje!
Mam nadzieje, ze Laura dzis bedzie miala te operacje w tak szczeglnym dniu i wszystko pojdzie dobrze! Modle sie o to codziennie!
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 12:37
piękny film….poryczałam sie…jak zdrówko Laury??? lepiej coś z tym przeziębieniem?
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 11:40
piękny filmik Emilko i Joanno:) dziękuję
jestem cały czas z Wami dzielni Rodzice i z Tobą mała Ślicznotko Laurko;
Emilko, pisz co u Laury, czy operacja się odbędzie? czy zwalczyłyście przeziębienie?
całuję
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 11:13
Emilio napisz też, proszę, jak się czuje Laura? Czy udało się pokonać to przeziębienie? A co z operacją?
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 11:12
Joanno-cherry jesteś WIELKA!!! Laurko i Emilio-WIERZYMY w Was…
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 11:08
Witam Was! długo zabierałam się do tego żeby cokolwiek napisać bo nie wiem w sumie jak zacząć.. jestem również mamą – 16-sto miesięcznego Kubusia, który tak jak Laurka urodził się z chorobą Hirschprunga z tym, że Kubuś ma tylko 55 cm jelita cienkiego, które i tak nie chce pracować
i po części rozumiem Was doskonale i wiem przez co przechodzicie tyle, że Wam jest pewnie jeszcze ciężej,niestety przez drugą chorobą na którą choruje Wasza ślicznotka ale tak jak wiele życzliwych ludzi jestem z Wami i wierzę w to, że nasze dzieciaczki będą kiedyś w pełni zdrowe. My mieliśmy to szczęście, że nasz synek urodził się w Wielkiej Brytanii i nie da się tego opisać ile ten kraj robi dla dzieci takich jak Kubuś.. po przeczytaniu całego bloga widać, że niestety Polska nie jest zbyt pomocnym krajem jeśli chodzi o pomoc tak ciężko chorym dzieciom i nie tylko. My tutaj dostajemy wszystkie potrzebne rzeczy do pielęgnacji cewnika, przechowywania worków, leki, pompy,lodówkę itd za darmo… dlatego brak słów, jak czytam jak ciężkie jest życie w Polsce nie mówiąc już o sytuacji takiej jak Wasza z chorym dzieciątkiem. Mam nadzieję, że dzięki rozpowszechnieniu adresu bloga i filmiku, który zrobiła Joanna uda się zebrać jak najwięcej pieniążków aby chociaż odrobinę pomóc! Jeśli tylko będziecie miały ochotę na jakąkolwiek konwersacje to zapraszamy
. Pozdrawiamy Was serdecznie i na pewno wiele razy będziemy tutaj zaglądać
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 11:04
też się popłakałam, uściski dla Laurki i Emilki :*
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 11:00
Super to zrobiłaś Joanno to piękny gest z Twojej strony. Smutno mi widząc cierpienie Laury, ale widząc ile ludzi próbuje jej pomóc, ile ludzi ma wielkie serce to dusza i serce się raduje, że jednak ludzie nie są obojętni na cierpienie innych i nie odwracają się lecz pomagają. Pozdrawiam wszystkich ludzi o złotym sercu:-)*
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 10:54
Jakaż ona jest śliczna, jaka radosna i szczęśliwa Emilio wszystkiego dobrego. Cierpienie jest trudne do zrozumienia wiem jak to boli, ale trwaj i rób dalej to co robisz tak pięknie z taką miłością. Ściskam.
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 10:40
fajny ten film. Puszczę w obieg i jak będzie angielska wersja językowa to poproszę o link.Ściskam Was Emi mocno.
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 10:36
Nie mam slow, zeby opisac, co czuje…bardzo piekny gest, piekna oprawa, muzyka…dobrze, ze jest nas tak wiele i ze kazdy, kto tylko moze doklada swoja cegielke i pomaga w walce o usmiech Laurci…
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 10:19
Oby każdy oglądający jakoś pomógl
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 9:52
Rycze
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 9:23
Joanno, super pomysł! Ja też rozpowszechniam jak mogę informację o Laurce oraz adres bloga
Pozdrawiam serdecznie!
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 9:22
Filmik piękny, a pomysł z przetłumaczeniem na angielski bardzo trafny, my jak codzień, tak i dziś myślami z Laurą i jej rodzicami, ślemy buziaki :***
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 9:08
Jesteście jako rodzice darem od boga dla tej małej istotki ….
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 8:56
JAKA LAURKA JEST PIĘKNA!!! po mamusi oczywiście:)
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 8:52
wersja angielska już się tworzy;) góra tydzień i będzie gotowa! pozdrawiam
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 8:49
Ze wzruszenia pomyliłam imiona przepraszam Cię Joanno
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 8:43
I znów braknie mi słów, aby wyrazić moje wzruszenie tym filmikiem. Droga Joanno – to był genialny pomysł, strzał w dziesiątkę… Oby jak najwięcej ludzi o gorących sercach, pełnych empatii i zrozumienia i chętnych pomóc obejrzało ten filmik i przekazało go dalej !!! Laurko – Twój uśmiech jest rozbrajający !!! Serdeczne pozdrowienia !!!
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 8:34
Tez sie poryczałam. Wspaniały, wzruszający film, który na pewno trafi do wielu ludzi.
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 8:05
NO i się poryczałam, piękny wzruszający filmik na pewno wzruszy kolejne serca. Przyłączam się do podziękowań dla Justyny.
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 7:45
Piękny film,piekna piosenka,dzielni rodzice…
[odpowiedź na ten komentarz]
piątek, 11 lutego 2011 o 3:21
Super by bylo jakby sie dalo rowniez pokazac ten film na YouTube w jezyku angielskim to wiecej ludzi z poza Polski moglo by zobaczy ten film i poznac historje Laury.Serce mi sie kraja i lzy mi plyna do oczu jak to ogladam .Caluski dla Was Izzy
[odpowiedź na ten komentarz]