Ten pamiętnik piszę dla mojej córeczki żeby wiedziała, jak kruche i wartościowe jest życie. Wierzę, że Laura będzie żyła, że wyzdrowieje i że kiedyś będzie mogła to przeczytać...

Inauguracja

Inauguracja

Autor: Emilia, mama Laury Data: Wrzesień 10, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 13

Inauguracja sezonu szkolnego objawiła się u Laury standardowo, czyli silną infekcją górnych dróg oddechowych. Córa zdążyła pochodzić do szkoły jedynie przez kilka dni, a potem padła na łóżko z paskudnym choróbskiem i wygląda na to, że jeszcze długo tak sobie poleży. Laura nie ma sił nawet na zajęcia indywidualne, bo kaszel, katar, osłabienie i oczywiście problemy z oddychaniem nie pozwalają jej...

Czytaj Dalej

Czekamy i czekamy…

Czekamy i czekamy…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Sierpień 22, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 13

Zwlekałam z opublikowaniem nowego postu, gdyż liczyłam na to, że otrzymam odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia w sprawie finansowania operacji Laury i że będę mogła się z Wami tą nowiną podzielić. Niestety, procedury urzędnicze trwają i trwają, a jak się do tego doda fakt, że jest sezon urlopowy, to wszystko wydłuża się jeszcze bardziej. Ale… ja nie lubię bezczynności, dlatego...

Czytaj Dalej

Sprawa operacji Laury jest w ministerstwie!!!

Sprawa operacji Laury jest w ministerstwie!!!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Lipiec 23, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 31

Dziewięć lat? To już tyle minęło, naprawdę? Jak to się stało, przecież dopiero co ją urodziłam… Przyjęcie było huczne i jak zawsze pełne niespodzianek! Oprócz standardowych prezentów, największym zaskoczeniem okazał się wujek Szymon, który obudził Laurę w urodzinowy poranek! Wujek, razem z dziewczyną, jechali pociągiem przez całą noc z drugiego końca Polski, aby spędzić z Laurą jej ważny dzień,...

Czytaj Dalej

Jest odpowiedź z NFZ w sprawie operacji Laury…

Jest odpowiedź z NFZ w sprawie operacji Laury…

Autor: Emilia, mama Laury Data: Lipiec 2, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 75

Miałam dziś w planach napisać pozytywny, słoneczny post okraszony sielankowymi fotografiami – wiecie, takie tam wakacyjne wspaniałości. Ale gdy otworzyłam list polecony od NFZ, to cała ta radość gwałtownie wyparowała… Narodowy Fundusz Zdrowia oświadczył, że nie będzie refundować Laurze operacji wszczepienia stymulatora nerwów przepony. Nie dołoży ani złotówki do polepszenia losu Laury i nie pomoże się jej usamodzielnić. Powód?...

Czytaj Dalej

Co u nas?

Co u nas?

Autor: Emilia, mama Laury Data: Czerwiec 6, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 13

To uczucie bezsilności, gdy po wielu miesiącach nieustannie ciągnących się u dzieci infekcji – leków, inhalacji i innych perturbacji – postanawiasz przez 2 miesiące nie puszczać ich do szkoły i przedszkola, aby wreszcie odbudowały odporność. A następnie one idą na jeden dzień do placówek tylko po to, aby znowu wrócić chore, zamknięte w świecie nowych leków, inhalacji i innych...

Czytaj Dalej

Niech dzieci nie będą grzeczne, tylko bezpieczne!

Niech dzieci nie będą grzeczne, tylko bezpieczne!

Autor: Emilia, mama Laury Data: Maj 18, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 16

Postanowiłam bezpośrednio nie odnosić się na blogu Laury do szokujących treści zawartych w najgłośniejszym filmie ostatnich dni pt. „Tylko nie mów nikomu”, bo to raczej nie miejsce do tego. Zresztą, wystarczająco już się emocjonalnie uzewnętrzniłam i wnerwiłam w swojej przestrzeni prywatnej. Ponadto, od mojego oburzenia znacznie lepsze jest realnie działanie, np. pomoc dziecięcym czy dorosłym ofiarom przemocy seksualnej, bezwzględne...

Czytaj Dalej

Never-ending story

Never-ending story

Autor: Emilia, mama Laury Data: Maj 1, 2019 Kategoria: Historia Laury | komentarzy 9

Gdy rozpoczął się strajk szkół i przedszkoli, powiedziałam córkom, że na tę okoliczność będą miały dodatkowe tygodnie wakacji. Oczywiście obie się ucieszyły i zaczęły wymyślać interesujące plany zagospodarowania wolnego czasu. Jednak plany planami, a życie życiem – i gdybym wierzyła w fatum, to powiedziałabym, że od początku jesieni ciąży ono nad nami. Ale to nie żadna klątwa, tylko zupełnie...

Czytaj Dalej